Dobre wieści dla wszystkich, którzy planują wyjechać na wymianę zagraniczną dalej niż na Stary Kontynent. W ostatnim czasie SGH nawiązała współpracę akademicką z aż pięcioma uniwersytetami z różnych części świata. Nasza Uczelnia ma w zanadrzu najwięcej wymian pozaeuropejskich ze wszystkich szkół wyższych w Polsce i, co najważniejsze, wciąż poszerza ofertę w tym zakresie.

Powołane w styczniu przez Rektora Uniwersytetu Warszawskiego interdyscyplinarne Laboratorium Gospodarki Cyfrowej już oficjalnie rozpoczęło swoją działalność. Ośrodek powstał przy wsparciu Google, które dofinansowało jego utworzenie okrągłą kwotą miliona dolarów. Tym samym UW jest pierwszą, i jak na razie jedyną, polską uczelnią, która nawiązała tego typu współpracę z gigantem z Mountain View.

Właśnie do polskich księgarń trafiła książka Bez gaf w obcych krajach. Podróże z klasą autorstwa Kazimierza Capa. Publikacja, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona pomaga ustrzec się przed nieporozumieniami wyjątkowo częstymi w kontaktach międzykulturowych.

Polska bez PIT – tak nazwana została inicjatywa, która za cel stawia sobie (kontr)rewolucyjną reformę polskich podatków. Choć nie ma obecnie większych szans na jej wdrożenie, jest to jednak pierwsza od dłuższego czasu nagłośniona próba podważenia aktualnie panującego dogmatu fiskalnego.

Przypuśćmy, że gdzieś na świecie jeden ekonomista czy polityk wpada na pomysł podatku, który jednocześnie nie jest destrukcyjny dla życia gospodarczego, wykazuje efekty prorozwojowe i proekologiczne. Może pomóc również rozwiązać palące problemy społeczne: niedobór mieszkań, nierównomierny rozrost miast czy w końcu bańki spekulacyjne na rynku nieruchomości. Szkopuł w tym, że taki podatek już istnieje od prawie 150 lat.

W maju, studenci z całej Polski mieli szansę wziąć udział w międzynarodowym konkursie artystycznym – Red Bull Doodle Art! Studenckie szkice, często tworzone na ostatnich stronach notatek, otrzymały szansę ujrzenia światła dziennego i bycia pokazane światu.

Na największym placu w Europie zbiera się grupa Warszawiaków, przechodniów, ludzi, którzy są tu z zamierzenia lub jedynie przez przypadek. W rzędach ustawione miejskie ławki, przed nimi prowizoryczna scena. Wokół codzienny zgiełk uliczny: z głośnym turkotem przejeżdżają tramwaje, robi się korek samochodowy na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Koszykowej, miasto pędzi w swoją stronę, tak jak pędzi codziennie.

Pytanie – o czym mogą rozmawiać dwaj światowej sławy pisarze? – zadawał sobie niejeden bibliofil. Odpowiedzią na nie jest zbiór listów Johna Maxwella Coetzee i Paula Austera, który ujawnia długoletnią przyjaźń, i wzajemną fascynację swoją literaturą, dwóch jakże różnych autorów.

To pewnie mogłaby być następna recenzja debiutu Mikrobi.T, która opierałaby się porównaniu do Moderata, Jona Hopkinsa i Matsa Gustafssona oraz wzmianki o analogowej elektronice i scenie improwizowanej, ale niestety nie będzie.

Choć o rowerze mogliby mówić długo i namiętnie, wolą wcielać swoją pasję w życie. Po przejechanych tysiącach kilometrów nie zamierzają zwalniać i planują następne wyjazdy. Przekraczają kolejne granice oraz sprawiają, że rower przestaje być jedynie środkiem transportu, a staje się stylem życia.

16 maja, godzina 12.00, Plac Trzech Krzyży. W pasażu Leopolda Tyrmanda zbiera się tłum ludzi. Jest zimno, 10 stopni, zacina deszcz, w małej bramie tłoczą się dziennikarze, stoją rozłożone kamery, wszyscy czekają na odsłonięcie tablicy upamiętniającej pisarza. Zgodnie z planem uroczystość ma otworzyć przemówienie Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz.

Zachodni wiatr spienione goni fale, samotny żeglarz zmaga się z żywiołem… Początek nowej powieści o morzu? Nie, to zapowiedź niesamowitego wydarzenia, które między 5 a 7 września będzie miało miejsce na Stadionie Narodowym. Kilkunastu windsurferów z całego świata sprawdzi, czy największa arena piłkarska w Polsce faktycznie zasłużyła na miano „Basenu Narodowego”.

O tym, że zostanę mamą, dowiedziałam się po wykładzie z ekonometrii. Miałam wtedy 21 lat i problemy godne swojego wieku.

Co grupa studentów może robić w ciągu nocy z piątku na sobotę albo w ciągu dnia wolnego? Odpowiedź jest bardzo prosta: grać w planszówki. MAGIEL przedstawia Wam swoje przemyślenia na temat kilku z nich.

W tym numerze nie piszemy o coraz nudniejszych wyborach samorządowych, o tym, że jedna z blogujących pań Dziekanek nie do końca wie co zrobić, gdy na imprezie spotyka studenta w kilcie, ani o tym, że największą dotychczasową reformą na Uczelni jest zatrudnienie ochroniarza odpowiedzialnego tylko i wyłącznie za wyrzucanie palących studentów ze schodów.