100 proc. racji

Taki, co mówi, że ma 100 proc. racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak – tak brzmi motto ze Zniewolonego umysłu Czesława Miłosza. Słowa te zacytowane w książce Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu przywołują na myśl jedno pytanie: czy Kościół katolicki, gdzie dogmat odgrywa niezwykle ważną rolę, nie przypisuje sobie czasami monopolu na prawdę?

Stanisław Obirek, jako jeden z niewielu współczesnych myślicieli, ma odwagę krytykować poczynania Kościoła. Reszta wolała podpisać akt o nieagresji i nie zadzierać z tą instytucją. Obirek ma jeszcze jedną przewagę – jest niezmiernie wiarygodny w tym ,co mówi, bo zna Kościół od środka – był jezuitą przez prawie 30 lat.

Obirek na każdym kroku podkreśla, że nie jest przeciwnikiem religii ani Kościoła, a wręcz twierdzi, że wiara nadaje sens jego życiu. Nie godzi się jednak na katolicyzm instytucjonalny. Umysł wyzwolony to jego głos sprzeciwu wobec infantylizacji katolicyzmu, polityzacji religii i ureligijnieniu polityki. Jest także wołaniem o dialog, upowszechnieniem teologii otwartej i zachętą do osobistej refleksji nad kształtem religii we współczesnym świecie.

Antropologiczne, teologiczne i historyczne ujęcie religii oraz odwołania do licznych dzieł z zakresu filozofii, socjologii i antropologii czynią z tej książki wartościową pozycję, która daje nowe spojrzenie na wiarę. Na szczęście dla Obirka zapewne nie ma on 100 proc. racji, ale miejmy nadzieję, że rzeczywiście przybliża czytelnika do dojrzałego katolicyzmu – życzliwego i otwartego na piękno innych religii.

Ocena redakcji: 3/5

Umysł wyzwolony W poszukiwaniu  dojrzałego katolicyzmu
Stanisław Obirek
Wydawnictwo WAB
49,90zł
464 strony

Komentarze