Wiosenny lans

Nie wiem, jakie wymogi musi spełnić but, aby otrzymać zaszczytne miano sneakera, kiedy jednak usłyszycie kluczowe słowa typu „ale oldschool!” czy też „totalny vintage!”, to jesteście na dobrym tropie. Kiedyś do kupienia wyłącznie za granicą, teraz sklepy z nimi wyrastają jak grzyby po deszczu. Oto mała próbka.

Dr Sneaker

ul. Chmielna 20

JACEK: Ocena 3/5

Miejsce obowiązkowe dla fanów butów z łyżwą, innych zresztą tutaj nie uświadczycie. Wybór może nie powala (8 półek), ale za to ich zawartość jest całkiem interesująca – niektórych modeli próżno szukać gdzie indziej. Mimo Chmielnej w adresie ceny nie zabijają, ciekawe buty poniżej 3 stówek to tutaj nie problem. Dla poszukiwaczy mocnych wrażeń cenowych niespodzianka – gablotka z chyba najbardziej hipsterskimi okularami pod słońcem.

ADAŚ: Ocena 2,5/5

Flagowy sklep Nike Sportswear w Warszawie. Ściany upstrzone pracami brytyjskich grafficiarzy. Zajawkowa nazwa. Pan doktor ma wszystko, żeby stać się Mekką kolekcjonerów obuwia sportowego w Stolicy. Niestety, wybór sneakerów dosyć skromny, bo u doktora niczego poza najkami nie kupisz. Sklep ma dostęp do limitowanych serii Nike Quickstrike, jednak za ten luksus trzeba słono zapłacić.

PLATON: Ocena 2/5

Może wybrałem się na zakupy w złym momencie, ale czułem się tam nie na miejscu. Obsługa sklepu na pewno dobrze bawiła się przed laptopem z grupką swoich znajomych hipsterów zanim niekulturalnie wtargnąłem na kilka chwil przed fajrantem. Niemniej jednak udało mi się dowiedzieć, że nie ma problemu z zamawianiem sneakerów z internetowego katalogu, ale marne to pocieszenie, ponieważ jedyną marką, którą możecie kupić w Doktorze Sneakerze, jest Nike.

 

City Shop

ul. Waryńskiego 12 paw. 1

JACEK: Ocena 5/5

Sklep ten jako jedyny z opisywanych wyszedł już ze stadium niemowlęcego (niedługo drugie urodziny), można więc pokusić się o kilka refleksji. Widoczne jest niestety odejście od innych marek na rzecz jedynie słusznej. Jeszcze jakiś czas temu można było tu wyhaczyć nietuzinkowe modele originalsów, teraz dominacja haczyków staje się faktem. Trzeba jednak przyznać, że wyjątkowo sprawnie idzie City-Shopowi sprowadzanie modeli z limitowanych serii, szczególnie amatorzy QS powinni być usatysfakcjonowani. Ceny na początku zaporowe, jednak na promocje nie czeka się tu długo.

ADAŚ: Ocena 3,5/5

Prawdziwy underground, ponieważ sklep położony jest pod ziemią. Filia jednej z większych sieci urbanwear’owych w Warszawie. Lokalizacja tego miejsca jest o tyle dobra, że zaraz obok znajdziemy sporo innych sklepów o podobnej tematyce. W sam raz dla każdego, kto wychodząc po pracy z Prajsa przy Politechnice ma ochotę pośmigać na desce, a zapomniał butów.

PLATON: Ocena 4/5

Prawdziwy underground, ponieważ sklep położony jest pod ziemią. Filia jednej z większych sieci urbanwearowych w Warszawie. Lokalizacja tego miejsca jest o tyle dobra, że zaraz obok znajdziemy sporo innych sklepów o podobnej tematyce. W sam raz dla każdego, kto wychodząc po pracy z Prajsa przy Politechnice ma ochotę pośmigać na desce, a zapomniał butów.

 

Run Colors

ul. Piwna 51/53

JACEK: Ocena 3/5

Trzeba przyznać, iż lokalizacja jest jak na tego typu sklep co najmniej niecodzienna. Chociaż z drugiej strony para sneakerów zakupiona w kamienicy na Starówce to już prawdziwy old-school. Okazuje się jednak, że nie jest tam tak łatwo coś upolować, na najlepsze sztuki czyhają stali bywalcy profilu Run Colors na Facebooku, także bądźcie czujni! Przypadkowe odwiedziny skończą się najpewniej obejrzeniem nieśmiertelnych dunk’ów w stu wariantach kolorystycznych i w konsekwencji szybkim odwrotem celem uniknięcia oczopląsu.

ADAŚ: Ocena 5/5

Kto by pomyślał, że na Starówce, oprócz kiepskich restauracji i drogich knajp, znaleźć możemy sklep z kolorowymi butami. Zaskoczenie jest tym większe, ponieważ Run Colours to największy wybór sneakerów w Warszawie (ponad 350 modeli), a polityka firmy jest taka, że cena butów nie przekracza 400 zł. To wystarczy, aby zmienić obuwniczego przeciętniaka w prawdziwego sneak freaka.

PLATON: Ocena 5/5

Nie wiem, czy właściciele Run Colors Piwna Shop odziedziczyli kamienicę na Starym Mieście, czy specjalnie wynajęli lokal właśnie w tym miejscu, ale zdecydowanie lepiej pasowałaby tam kawiarnia. Jeśli ktoś jednak trafi do „supersklepu”, jak nieskromnie nazywają się na Facebooku, na pewno znajdzie coś dla siebie, a właściwie będzie musiał znaleźć, bo możliwości zamawiania sneakerów z Internetu są bardzo niepewne. Duża przestrzeń, szeroki asortyment, uprzejma obsługa i… świetne modele adidasów Adidasa, co w polskich sklepach jest rzadkością.

Komentarze