Nowelizacja: mode on
Nowelizacja Ustawy o szkolnictwie wyższym podpisana 5 kwietnia przez Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, stawia wiele kwestii dotyczących edukacji wyższej w zupełnie nowym świetle. Jakie bezpośrednie skutki odczują wkrótce sami studenci?
Nowelizacja wprowadza szereg zmian w funkcjonowaniu polskich uczelni, które obejmują nie tylko najbardziej kontrowersyjną kwestię, jaką jest z pewnością wprowadzenie opłat za podjęcie studiów na drugim kierunku.
Wiedza kosztuje
Szansę na bezpłatne kształcenie na poziomie akademickim w ramach drugiego kierunku otrzyma od 1 października 2012 jedynie 10 proc. najlepszych studentów. Według Minister Barbary Kudryckiej wprowadzenie zapisu sprawi, że możliwość studiów na drugim kierunku będzie nagrodą dla najlepszych, a w konsekwencji zmniejszy to liczbę studiujących nawet o 40 tys. Decyzja o konieczności płacenia za naukę zależeć będzie od przyznania studentowi stypendium rektorskiego za wyniki w nauce. Niestety jest to przykra wiadomość dla tych, którzy mają ambitne plany na przyszłość, a które mogą zostać pokrzyżowane przez zbyt niskie osiągnięcia w nauce.
Jednocześnie na wprowadzeniu zmian zyskają osoby, które pobierają stypendia socjalne, gdyż nowelizacja przewiduje zwiększenie środków przeznaczonych na ten cel, co w konsekwencji zwiększy też kwoty, jakie otrzymywać będą studenci.
(…) nowelizacja jest powiewem świeżości w skostniałym nieco systemie edukacji wyższej
Lepsza jakość
Wśród ustawowych zmian znalazł się również zapis o dodatkowym finansowaniu ośrodków zapewniających najwyższą jakość kształcenia. Status Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego przyznawanego takim uczelniom zapewnić ma w przyszłości stały strumień pieniędzy, które przeznaczone zostaną m.in. na rozwój młodych naukowców oraz prace badawcze kadry akademickiej. W ten sposób niedofinansowywane dotychczas projekty studenckie będą miały szansę ujrzeć światło dzienne i promować uczelnię.
Szczególny nacisk twórcy nowelizacji położyli na dążenie do poprawy wciąż niesatysfakcjonującego poziomu nauczania w polskich szkołach wyższych. Przede wszystkim ograniczone zostanie negatywne zjawisko wieloetatowości wśród pracowników naukowych, które przekładało się negatywnie na wykładane przez nich treści i jakość zajęć. Wraz z wejściem w życie ustawy zjawisko to zostanie znacznie zminimalizowane, gdyż wykładowca będzie mógł związać się jedynie z dwoma uczelniami i tylko pod warunkiem uzyskania zgody rektora pierwszej uczelni. Oprócz tego zajęcia każdego wykładowcy będą oceniane przez studentów, aby wyeliminować z ofert dydaktycznych przedmioty nieprzydatne i źle prowadzone. W ten sposób brać studencka w końcu będzie miała istotny wpływ na treść i formę przekazywanej wiedzy. Jednym z postulatów reformy szkolnictwa wyższego było też wyeliminowanie zjawiska nepotyzmu na uczelniach, które zamyka drogę do kariery naukowej zdolnym, młodym ludziom.
Spojrzenie w przyszłość
Nowelizacja wprowadza jeszcze jedną istotną zmianę. Od momentu jej obowiązywania uczelnie cieszyć się będą znacznie większą autonomią programową i możliwością tworzenia unikatowych kierunków. Jednocześnie zadbano także o jakość dyplomów, które mają być łatwo porównywalne z tymi wydawanymi w całej Europie.
Cieszyć powinna także wiadomość, że uczelnie mają też stawiać na bardziej praktyczne aspekty nauki, które mają zwiększać szanse studentów na zdobycie dobrej pracy po graduacji.
Jakkolwiek nowelizacja jest powiewem świeżości w skostniałym nieco systemie edukacji wyższej, proponowane zmiany są dość idealistyczne i wydają się trudne do zaimplementowania w polskiej rzeczywistości. Twórcom reformy wypada jedynie pogratulować posunięcia w dobrym kierunku, jednak ruch ten wydaje się wciąż być zbyt mało zdecydowany i konkretny, aby dokonał trwałych zmian na lepsze.

Komentarze