U Orwella w ogródku
Pośrodku greckiego niczego, apodyktyczni rodzice więżą trójkę swoich dorosłych dzieci w murach własnego domu. Słuchając indoktrynujących kaset z lekcjami słownictwa, przygotowanych przez rodziców-dyktatorów, bezimienni dwudziestokilkuletni utrzymywani są w przekonaniu, że jedynym sposobem na życie jest ciągła rywalizacja, a największym zagrożeniem dla człowieka – bestia w postaci kota domowego. Świat zewnętrzny jest tak niebezpieczny, że poruszać się po nim może wyłącznie ojciec i tylko samochodem; wszystko, co z niego pochodzi (może za wyjątkiem Christiny, opłacanej by zaspokajać seksualny popęd najstarszego syna) jest zakazane. Dopiero gdy dziecku wypadnie ząb, tytułowy kieł, może ono opuścić dom. Czy jednak ucieczka nie skusi ich wcześniej?
Surrealistyczny obraz Lanthimosa może szokować, a często też brzydzić, gdyż historia przedstawiona jest bez jakiejkolwiek pruderii. Zimna, szara kolorystyka filmu odzwierciedla uczuciowe wypranie bohaterów, a brak ścieżki dźwiękowej tylko pogłębia wrażenie pustki. Jednakże każdy kadr to swego rodzaju dzieło, tak pod względem formy, jak i treści, które każe zatrzymać się nad nim w zadumie.
Kieł jest specyficzną metaforą, przestrzegającą przed przymusowym odizolowaniem od społeczeństwa i jego konsekwencjami. Ten orwellowski świat nie bawi, nie śmieszy (aczkolwiek absurdalne, groteskowe sceny często wywołują uśmiech), a przerysowuje rzeczywistość, w której wyrażenie „rodzinne więzi” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Demaskuje mechanizmy zniewolenia człowieka, giętkość ludzkiej psychiki i podatność na pranie mózgu.
Społeczno-polityczny wydźwięk filmu odnosi się tak do osób, jak i całych narodów; krytycy czasem posuwają się nawet do interpretacji greckiej produkcji jako karykatury systemu panującego w Korei Północnej. Tym bardziej zaskakuje odwaga Akademii Filmowej, która w tym roku nominowała Kła w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny (w 2009r. został nagrodzony w Cannes). I choć nie jest to kino lekkie i łatwe, ani takie, do którego zaraz po obejrzeniu ma się ochotę wrócić to zdecydowanie jest to pozycja, której nie powinno się pomijać. Kła po prostu trzeba zobaczyć.
Ocena Redakcji: 4/5
Kieł (Grecja 2009)
Reż. Giorgos Lanthimos
Premiera:: 18 maja 2009 (Świat) 10 czerwca 2011 (Polska)

Komentarze