Wyborcze ZOO
W ostatnim miesiącu na terenie naszej Uczelni działy się rzeczy niesłychane. Ludzie w strojach zwierząt, darty, pieczenie świni na środku Auli Spadochronowej. Brzmi szalenie, jak istny cyrk rozgrywający się na naszych oczach. To jednak nie cyrk, lecz studenckie wybory.
Tegoroczne wybory do Rady Samorządu Studentów, Senatu oraz Rad Kolegiów SGH już za nami. Odbywająca się co roku elekcja do tych organów tym razem zaskoczyła swoją unikatowością, pomysłowością kandydatów i przepychem. Zwykłe plakaty i ulotki to przeżytek. Strona internetowa i facebookowy fanpage to już standardowy sposób dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców. W tym roku postawiono na coś więcej. Przechadzające się po Szkole Głównej Handlowej panda czy Kubuś Puchatek wzbudzały powszechne zainteresowanie. Możliwość oderwania się od codziennej rutyny wykładowo-ćwiczeniowej i zagrania w darty skutecznie przyciągała wielu studentów, zarówno w trakcie przerw jak i zajęć. Huczne eventy, takie jak imprezy bloków czy też pieczenie świniaka na środku Auli Spadochronowej sprawiły, że o uczelnianych wyborach mówiło się dosłownie wszędzie, nawet poza murami naszej Alma Mater.
Do urny marsz!
Wydawać by się mogło, że kampanie wyborcze prowadzone w sposób inny niż zwykle przyciągną do urn rzesze głosujących. Pomimo iż tegoroczna frekwencja zestawiona z rokiem ubiegłym nie imponuje, to i tak osiągnięto swego rodzaju sukces. Jak zawsze, liczba głosujących na studiach licencjackich znacznie przewyższyła mniej aktywnych pod tym względem magistrów. Frekwencja ogólna wynosiła 21,9 proc., o 6 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej. Najchętniej do urn kierowali się studenci drugiego roku studiów I stopnia (42,45 proc.), natomiast najmniejsze zainteresowanie okazali ich o 3 lata starsi koledzy (9,7 proc.).
And the winner is…
W tym roku akademickim do walki o stołki stanęły trzy grupy – Blok Wyborczy Wojtka Strzałkowskiego, PanDa oraz Sojusz Poparcia Morderczych Kebabów. Zwycięsko z tego starcia wyszła pierwsza ekipa, wprowadzając do Rady Samorządu Studentów 20 osób (na 27 możliwych). Pozostałe 7 mandatów przypadło zagrożonemu wyginięciem miłośnikowi bambusów. Udało się też wybrać większość senatorów (poza I rokiem studiów licencjackich) i część przedstawicieli studenckich w Radach Kolegiów. W opinii członkini Okręgowej Komisji Wyborczej nr VIII, odpowiedzialnej za przeprowadzenie i przebieg elekcji, tegoroczne wybory odbyły się wyjątkowo sprawnie, choć nie bez utrudnień – Nie twierdzę, że nie było żadnych problemów, łącznie z próbami łamania ciszy wyborczej. Staraliśmy się jak najlepiej radzić sobie z osobami, które agitowały w obrębie Auli Spadochronowej. Moje wrażenia z całego przebiegu wyborów są jednak bardzo pozytywne.
Nowe wyzwania
Pozytywnie o całym wydarzeniu wypowiada się również Wojciech Strzałkowski, lider zwycięskiego bloku sygnowanego jego nazwiskiem. Tegoroczna kampania była wyjątkowa z dwóch względów: zbliżających się wyborów rektorskich oraz jej rozmachu – stwierdza kandydat na przewodniczącego. Podkreśla też, że nadchodzące wybory rektorskie to najważniejsze od lat wydarzenie, z jakim zmierzy się nasza Uczelnia, a przedstawiciele wybrani w tegorocznych wyborach będą na pierwszej linii rozmów, negocjacji i szukania kompromisu, zarówno z kandydatami na Rektora jak i z władzami kolegiów, które mają realny wpływ na przyszłe funkcjonowanie SGH. Pytany o opinię na temat wyborów i ich przebiegu przyznaje, że nasza Alma Mater dawno już nie widziała takiego kolorytu, zaangażowania i profesjonalizmu, jeśli chodzi o przeprowadzenie agitacji wyborczej, dzięki czemu tych kilka dni intensywnej, wycieńczającej promocji było jednymi z najbardziej barwnych na tej Uczelni.
W momencie zamknięcia tego wydania MAGLA nie znaliśmy wyników posiedzenia pierwszej Rady Samorządu. Wyniki wyborów znajdziemy na tej stronie: esgieha.pl/wybory/.

Komentarze