Wojna się nie zmienia
Już po raz dziesiąty wracamy na pole bitwy, ciągnące się przez cały świat. Szwedzi pokazali klasę serwując graczom coraz to nowsze trailery, podsycając napiętą atmosferę jeszcze przed premierą.
Battlefield 3 jest trzecią częścią wyjątkowo znanego FPS-a (first-person shooter). Został wydany na PC oraz dwie konsole: PS3 oraz Xbox 360. Rozgrywka jest kontynuacją poprzednich części. EA przygotował dla graczy kampanię jednoosobową oraz tryb multiplayer.
Odgrzany kotlet
Fabuła kampanii jednoosobowej nie zachwyca scenariusz jest przeciętny. W końcu ile razy terroryści mogą wykradać bomby atomowe tak, by gracze musieli za wszelką cenę ich powstrzymać. Zdarzają się natomiast smakowite kąski. Jeden z nich pojawia się już na początku gry, gdy „gubiąc” główne bronie i czołgając się przez kanały gracz musi przyszpilić do podłogi atakującego szczura. Takie rzeczy powodują rozładowanie napiętej atmosfery całej gry. Koledzy z drużyny przestali sypać żarcikami znanymi z poprzednich części, a najczęściej słyszanym słowem jest proste, żołnierskie f**k.
Bardzo sztuczna inteligencja
Nie najlepiej jest również ze sztuczną inteligencją wrogów. Nawet na najwyższym poziomie trudności wystarczy dobrze ustawić się na polu bitwy (najlepiej od flanki), aby główny atak poszedł na resztę drużyny, a gracz mógł zlikwidować wszystkie cele. Ciekawą nowością jest natomiast wprowadzony w tej części system zniszczeń, dający wiele możliwości taktycznych, m.in. zawalanie na wroga budynków.

Multi w 64 bitach
Kampania jednoosobowa w Battlefieldzie nie zachwyca. Kupno gry, aby grać tylko w nią zupełnie mija się z celem. Największą zaletą Battlefielda jest tryb multiplayer. Na jednej mapie na PC może grać aż 64 graczy, a na konsolach do 24. W porównaniu do poprzednich wersji wielu zmian nie wprowadzono. Nadal będzie możliwość wyboru pomiędzy dwoma nacjami – Amerykanami i Rosjanami. Główną różnicą jest możliwość wyboru broni. Niektóre jej rodzaje dostępne są tylko dla jednej ze stron. Do tego zmieniono system klas postaci, wprowadzając podział na cztery typy. Pierwszy z nich to żołnierz wsparcia, który zastąpił medyka, a jego zadaniem jest rozrzucanie apteczek i defibrylacja leżących. Inżynier zajmuje się naprawianiem pojazdów oraz posiada wyrzutnię rakiet. Rolą szturmowca jest dźwiganie ciężkiego sprzętu i robienie z wrogów sita. Ostatnią klasą jest zwiadowca, czyli facet od likwidacji celów z dużych odległości.
Psy wojny
W trybie wieloosobowym gracze mają do wyboru aż dziesięć całkiem sporych map. Nieco mniejsze są plansze czekające na konsolowców. Dziewięć z nich pozwala na stosowanie różnych taktyk, jedynie Operation Metro jest na tyle specyficzna, że należy do niej dopasować sposób gry. Rozgrywka wieloosobowa ma aż pięć trybów: Rush, Squad Rush, Conquest, Squad Deathmatch oraz Team Deathmatch. Mamy tutaj zarówno przejmowanie flagi, zdobywanie określonych celów w trybie rush oraz klasyczne team vs team. Nie ma jedynie tradycyjnej jatki „wszyscy przeciwko wszystkim”.
Postać rozwija się zgodnie ze sposobem rozgrywki. Największy wpływ mają sojusznicy i wrogowie, z którymi gracz się styka. Awanse na kolejne poziomy i zdobywanie specjalizacji zapewniają bonusy. Podobnie jest z bronią, każda z nich ma ulepszenia, które można odblokować poprzez jej używanie.
Ostatnim trybem jest kampania Co-op, w której wraz z partnerem można zmierzyć się w krótkich misjach. Jest to ciekawa ścieżka rozwoju, jednakże jej wadą jest brak możliwości gry na dzielonym ekranie.
Przyjemność dla oka
Duże wrażenie robi oprawa graficzna nowego Battlefielda. Grafika cieszy oko, a tekstury są wykonane bardzo solidnie. Efekty specjalnie dość wiernie odwzorowują rzeczywistość. Dużą zaletą są też filmy występujące w grze. Szwedzi przyłożyli się również do oprawy dźwiękowej. Efekty jak zwykle spełniają swoją rolę, karabiny brzmią ostro, granaty wybuchają, walące się ściany wiernie naśladują odgłos burzenia. Pozytywny odbiór gry zapewni także muzyka, która pojawia się w odpowiednich momentach.
Battlefield 3 to jeden z „pochłaniaczy czasu”. Niesamowicie wciąga i trudno się od niego oderwać. Huk bomb, ryk silników i strzałów szybko wymaże wrażenie, że po raz kolejny gracze dostali to samo z kilkoma nowymi broniami i poprawioną szatą graficzną.
Battlefield 3
GATUNEK: first-person shooter
PLATFORMY: PC, Xbox, PS3
CENA GRY: 129,90 zł (PC), 199,9 zł (Xbox i PS3)
JĘZYK: polski

Komentarze