Magia fan-fiction

Czy zdarzyło Ci się, Czytelniku, być niezadowolonym z zakończenia powieści, którą przeczytałeś? Czasem chodzi o wątek, który czytający uważa za niewystarczająco rozwinięty, czasem o jakąś postać, której potencjał jest – jego zdaniem – niewykorzystany. Gdy taki czytelnik dodatkowo ma zapał do pisania oraz pełno pomysłów na alternatywny przebieg zdarzeń, już tylko krok do stworzenia tzw. fanfiku.

Materiały prasowe

O zjawisku tworzenia fanfików słyszeli wszyscy. Opowiadań tego typu  jest pełno na forach poświęconych fantastyce, mandze, serialom czy filmom. Pojawiają się głównie  w internecie, ale  też  w niektórych  czasopismach. Nie zrozumiemy ich bez posiadania podstawowej wiedzy o utworze, którym były inspirowane, a ich rodzaje zależą od tego, co twórca pragnie uzyskać. Uważa, że gdyby nie jakiś mały wypadek, losy fikcyjnego świata potoczyłyby się inaczej, ciekawiej? Proszę bardzo, niech rusza po pióro i zacznie pisać fanfik alternatywny!  Parę zmian, a fabuła już zostaje pchnięta na inne tory. Cykl już się zakończył, a czytelnika dręczy niedosyt? Może wydarzenia poprzedzające treść utworu zasługują na więcej uwagi czy nawet oddzielną serię? Można tworzyć prequel lub poprowadź historię dalej. Jakiś interesujący wątek poboczny nie doczekał się rozwinięcia? Nic nie stoi na przeszkodzie, by dać  upust wyobraźni. Autorzy często też tworzą nowe postacie, jak np. nieistniejący w oryginale córka czy syn głównego bohatera.

Zasady gry

Pisanie fanfików to jeden z najpopularniejszych, obok tworzenia fanartów (inspirowanych utworem dzieł plastycznych),  sposobów wyrażania swojej miłości do książki, filmu czy komiksu.  Pojawiają się nie tylko na blogach, forach czy łamach nielicznych pism,ale także istnieją strony, na których możemy przeczytać opowiadanie na podstawie dowolnego dzieła. Wygoogluj hasło „fanfiction”, a  trafisz na serwis www.fanfiction.net. Trudno na nim nie znaleźć fanfika o czymś, co miałoby chociaż garstkę fanów. Prawie każda strona fandomu ma dział dla opowiadań, w którym obowiązuje używanie specjalnych  sformułowań, dla postronnych dziwnie brzmiących, jak np. profic (opowiadanie jednego pisarza osadzone w uniwersum drugiego), oznaczenia wskazujące na cenzurę wiekową (general „g” – dostępne dla wszystkich), crossover (gatunek czerpiący z bohaterów z kilku źródeł) i wiele, wiele innych.

Ciemna strona

Istnieje wiele utworów, które pokazują potencjał autora, czy wykazują pewną wartość literacką, jednak wśród fanfików jest  także wiele opowiadań grafomańskich. Ponieważ jedyne ograniczenie nałożone na twórcę to autocenzura,  niemało jest utworów pełnych scen brutalnej przemocy, nawet gwałtów. Przy okazji wydania Pięćdziesięciu Twarzy Greya  wyszło na jaw, że inspiracji do napisania tej książki  można doszukać się w fanfikach Zmierzchu Stephanie Mayer. Erica Leonard, autorka kontrowersyjnej trylogii, zaczynała przygodę od pisania opowiadań z bohaterami Mayer w rolach głównych. Okazały się do tego stopnia „ostre”, że szybko usunięto je ze strony, na której zostały opublikowane.

Istnieją sposoby ograniczania dostępu do treści  nieodpowiedniej dla pewnej grupy wiekowej, np. niemożność wyświetlenia materiału bez rejestracji, ostrzeżeniu o treściach 18+. Ciekawy system miało forum z opowiadaniami inspirowanymi Harrym Potterem – Dziurawy Kocioł . Administratorzy śledzili posty uczestników forów, oceniając, czy są „dojrzali”. Uznani za takich otrzymywali dostęp do bardziej pieprznej części opowiadań.

A gdzie w tym pisarze?

Materiały prasowe

Chociaż większość pisarzy nie ma nic przeciwko tej formie twórczości, są i tacy, którzy nie życzą sobie wariacji na ich podstawie ich dzieł, m.in. George Martin (Pieśni Lodu i Ognia) oraz Anne Rice (Wywiad z Wampirem). Powodem takiej decyzji jest zwykle przywiązanie do stworzonych przez siebie postaci. George Martin nazywa je „swoimi dziećmi” i uważa, że sam najlepiej wie, jakie powinny być. Są jednak i tacy, którzy sami do tego zachęcają. Dmitrij Głuchowski (Metro 2033) utworzył specjalny program fanfikowy –   Uniwersum metro 2033. Zachęca w nim do tworzenia opowiadań, z których najlepsze byłyby włączane do serii jako kolejne książki.  Magii fanfików uległa także pisarka Ewa Białołęcka. Jej działalność w Dziurawym Kotle długo była tajemnicą poliszynela. W sieci zawrzało po „zdemaskowaniu” autorki poczytnej Slytherinady, którą wielu czytelników uważa za cykl znacznie ciekawszy od oryginału,. Dziennikarze zasypywali w wywiadach pisarkę pytaniami, dlaczego uznana autorka zajmuje się tą formą działalności fanowskiej. Sama Białołęcka uzasadniała swoje nietypowe hobby naturalnym następstwem wniknięcia w świat książek J.K.Rowling i jego miłośników.

Skąd popularność?

Można różnie tłumaczyć, dlaczego fan fiction cieszy się taką popularnością. Na pewno zaspokaja potrzebę wielbiciela dzieła, pragnącego, by jego ukochana seria jeszcze się nie skończyła,  czy ulubiona postać przeżyła. Czytelnik czy czytelniczka poprzez pisanie daje ujście swojej kreatywności, a ograniczają go jedynie jego fantazja i pomysłowość. Czy ta zabawa kiedyś się znudzi? W dzisiejszym świecie konwentów, fanklubów, koszulek i gadżetów inspirowanych książkami czy serialami, wszystko wskazuje na to, że fanfiki i ich autorzy jeszcze nie raz nas zaskoczą.

No votes yet.
Please wait...