Szaleństwo zakupów

Lipiec, sierpień oraz styczeń. Trzy gorące miesiące w piłkarskim świecie. Uwagę wszystkich kibiców przyciągają przeróżne portale informacyjne. Każdy fan czeka na gorącego newsa powalającego na kolana. Okno transferowe, bo to o nim mowa, od zawsze wzbudza wielkie emocje. Który klub „rozbije bank”? Który zawodnik stanie się „wielką bombą transferową”?

HP3BAvScpvQ2qLb-BVd42HmiBLIuVLW6bQA7KGaO9C0

fot. alergi CC

W okresie okna transferowego kluby piłkarskie mają niepowtarzalną możliwość kupowania, sprzedawania i wypożyczania zawodników między sobą. Zasada ta nie obowiązuje wolnych piłkarzy, czyli takich, którzy nie są związani kontraktem z żadnym zespołem i mogą dołączyć do dowolnej drużyny przez 365 dni w roku. Pozostali mają możliwość zmienienia pracodawcy tylko dwa razy w roku, kiedy okno transferowe jest „otwarte”. Od lipca do sierpnia (tzw. letnie okno transferowe) oraz przez cały styczeń (tzw. zimowe okno transferowe) internetowe portale piłkarskie oraz stacje telewizyjne dosłownie zalewają nas różnego rodzaju plotkami: kto, gdzie, kiedy i za ile. Trzeba pamiętać, że dla klubów to przede wszystkim biznes. Kupić tanio, sprzedać drogo. A cały mechanizm transferowy rządzi się własnymi prawami.

Ewolucja piłkarskiego biznesu

Nie tylko świat, lecz także futbol i związany z nim biznes, zmienia się wraz z kolejnymi latami. Pierwszy duży transfer miał miejsce w 1893 roku w Wielkiej Brytanii, kiedy to Willie Groves przeszedł z West Bromwich Albion do Aston Villi za 100 funtów. Mniej więcej co 20 lat przełamywano kolejne bariery w wysokości kwoty przeznaczonej na zakup zawodnika. Liczba cyfr w kontraktach piłkarzy stopniowo zwiększała się. W ten sposób pierwszy transfer za ponad milion funtów miał miejsce w 1975 roku, a dopiero w 1992 roku sprzedano zawodnika za ośmiocyfrową kwotę. Dziś tak wysokie ceny mogą jednak bardziej śmieszyć niż wzbudzać euforię. Dla porównania, pierwsze miejsce w zestawieniu „Najdroższy piłkarz” zajmują ex aequo Cristiano Ronaldo i Gareth Bale, którzy przeszli do Realu Madryt za 94 miliony euro każdy. Nie wszystkie kluby mogą sobie pozwolić na drogie transfery, stąd działacze próbują wielu innych rozwiązań.

Strategia działania

Bogate i popularne kluby, takie jak FC Barcelona, Real Madryt czy Bayern Monachium, nie mają ograniczeń finansowych, więc śmiało wydają wielkie sumy na piłkarzy. Marka zespołu przyciąga sponsorów, którzy proponują setki milionów za możliwość wyłączności w dostarczaniu mu wody, jedzenia, strojów piłkarskich.

Inne kluby wabią do siebie bogatych właścicieli, co znacznie wpływa na ich rozwój i prestiż. Paris Saint Germain oraz Manchester City nie wyróżniały się żadnymi wyjątkowymi osiągnięciami sportowymi na arenie krajowej i międzynarodowej przed ich zakupem przez bogatych szejków. Dzisiaj należą do światowej czołówki futbolu, właśnie dzięki środkom finansowym, które ich właściciele zdobyli na sprzedaży ropy.

Inne zespoły kupują juniorów i inwestują w ich rozwój, by potem sprzedać piłkarzy za nawet dziesięciokrotność zapłaconej wcześniej kwoty. Takie kroki podejmują właściciele portugalskiego FC Porto. Smoki w ciągu kilku lat kupiły 14 zawodników za łączną kwotę 51 milionów, by potem sprzedać ich za 352 miliony. Podobną strategię przyjmuje inny portugalski klub ‒ Benfica Lizbona ‒ oraz angielska Chelsea Londyn, która w tym sezonie wypożyczyła 34 zawodników do innych zespołów, aby pomóc im w rozwoju.

Niezależnie od przyjętej przez działaczy polityki transferowej, dla wszystkich decydujące znaczenie ma ostatni dzień okna.

Fenomen ostatniego dnia

Ostatni dzień okna transferowego łączy ogromną radość i ogromny smutek. Z jednej strony kończy się ulubiony okres wielu kibiców. Z drugiej, ostatni dzień rządzi się własnymi prawami i charakteryzuje się swego rodzaju magią. To właśnie wtedy dochodzi do największych transferów, takich jak Fernando Torresa z Liverpoolu do Chelsea, Luisa Suareza z Ajaxu Amsterdam do Liverpoolu czy Wayne’a Rooneya z Evertonu do Manchesteru United.

W Wielkiej Brytanii, tzw. Deadline Day jest wielkim świętem futbolu. Tamtejsza telewizja Sky Sports nadaje specjalny całodobowy program. Do historii przeszedł słynny wywiad z Harrym Redknappem, który udzielił go w samochodzie. Ówczesny menadżer zespołu Queens Park Rangers był w drodze na spotkanie zarządu klubu. Mimo wszystko znalazł chwilę na nietypową rozmowę.

Okno transferowe dzisiaj

W pierwszych dniach września oficjalnie zostało zamknięte letnie okno transferowe 2015. W tym roku niekwestionowanym królem zakupów został Manchester City, który pozyskał trzech piłkarzy światowej klasy: rozgrywającego Kevina De Bruyne’a (przeszedł za 75 milionów i został najdroższym tegorocznym letnim transferem), skrzydłowego Raheema Sterlinga oraz obrońcę Nicolasa Otamendiego. Wszystkich kibiców zaskoczył Manchester United, który podczas Deadline Day zakupił 19-letniego napastnika Anthony’ego Martiala za kwotę 50 milionów funtów. Cena zawodnika o tyle dziwi, że w przeciągu 70 meczów rozegranych dla AS Monaco Francuz strzelił zaledwie 15 goli i 8 razy asystował.

Co przyniesie zimowe okno transferowe? Kiedy zostanie przełamana bariera wydanych 100 milionów na jednego zawodnika? Jak bardzo zmieni się jeszcze rynek transferowy? Czas pokaże, kiedy poznamy odpowiedź na te pytania.

No votes yet.
Please wait...