Kto jest Kim – 154 (SGH)

/ Piotr Czajkowski / Paweł Drubkowski / Aleksandra Pietrak / Piotr Kleszczewski

Piotr Czajkowski

Przewodniczący Samorządu Studentów SGH

WIEK: 22 lata

MIEJSCE URODZENIA: Szczecin

KIERUNEK STUDIÓW: Finanse i rachunkowość

ROK STUDIÓW: I SM

HOBBY: futbol

NAJWIĘKSZA ZALETA: szybko wybaczam

NAJWIĘKSZA WADA: mało się uśmiecham

OSOBA PODZIWIANA: Nikola Tesla

ULUBIONY FILM: Pan życia i śmierci

ULUBIONA KSIĄŻKA: Blickpunkt Wirtschaft

ULUBIONY GAZETA: ASZdziennik

ULUBIONY ARTYSTA: Łona

ULUBIONA POSTAĆ Z FILMU/KSIĄŻKI: Frank Abagnale Jr. z Catch me if you can

NAJWIĘKSZY SUKCES: przeżycie dzieciństwa w Pruszkowie

NIESPEŁNIONE MARZENIE: kolacja z rosyjskim oligarchą

ŻYCIOWE MOTTO: Kładziesz i jedziesz dalej

Kim chciałeś być jako dziecko?

Prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Dlaczego wybrałeś właśnie tę organizację?

Samorząd jest organizacją, w której nie ma rekrutacji, nie oceniamy ludzi po papierku. Działamy na rzecz wszystkich studentów SGH i dzięki współpracy z władzami uczelni mamy naprawdę realny wpływ na życie studenckie.

Jak wyglądały Twoje początki w Samorządzie Studentów?

Zaczynałem standując i sprzedając bilety na Back to School. Zaczepiła mnie dziewczyna szukająca drogi do dziekanatu. Nie minęły 24 godziny, a staliśmy na autostradzie trzymając w rękach kawałek kartonu z napisem „Berlin”. Po powrocie brałem udział w kolejnych projektach Samorządu i dołączyłem do bloku wyborczego Michała Lubasia.

Co Ci się najbardziej podoba w SGH?

Ludzie. Niesamowicie różnorodni, kreatywni i straszliwie utalentowani. Głęboko wierzę, że każdy napotkany przeze mnie człowiek jest w czymś ode mnie lepszy. Gdy spotyka się kilka osób o ogromnym potencjale i zapale do działania, potrzebują oni jakiejś formy kanalizacji swojej energii. Na tym opierają się organizacje studenckie, które tworzą tę uczelnię.

Co należy zmienić w SGH?

Relacje wykładowców ze studentami. W najlepszych szkołach na świecie grupy zajęciowe są małe, a relacje między kadrą naukową a studentami są na partnerskich zasadach. Skracanie dystansu między uczniem a mistrzem daje niespotykane efekty.

Paweł Drubkowski

Redaktor naczelny NMS Magiel

WIEK: 21 lat

MIEJSCE URODZENIA: Przasnysz

KIERUNEK STUDIÓW: Metody Ilościowe w Ekonomii i Systemy Informacyjne

ROK STUDIÓW: III SL

HOBBY: piłka nożna, gra na gitarze

NAJWIĘKSZA ZALETA: dużo wymagam od siebie

NAJWIĘKSZA WADA: dużo wymagam od innych

OSOBA PODZIWIANA: Sławomir Mrożek

ULUBIONY FILM: brak

ULUBIONA KSIĄŻKA: Lem, Mrożek. Listy

ULUBIONA GAZETA: Bloomberg Businessweek

ULUBIONY ARTYSTA: Salvador Dali

ULUBIONY POSTAĆ Z FILMU/KSIĄŻKI: Anaruk z książki Anaruk, chłopiec z Grenlandii

NAJWIĘKSZY SUKCES: jeszcze przede mną

NIESPEŁNIONE MARZENIE: wciąż możliwe do spełnienia

ŻYCIOWE MOTTO: Lorem Ipsum

Kim chciałeś być jako dziecko?

Piłkarzem.

Dlaczego wybrałeś właśnie tę organizację?

Pierwsze czasopismo „złożyłem” w wieku dziewięciu lat. Pisanie nie było mi obce, a magiel zaskoczył mnie profesjonalnym   podejściem zarówno do tekstu, jak i  do oprawy graficznej. Nie miałem wątpliwości, że chcę brać udział w tym przedsięwzięciu. Kiedy poznałem Maglowiczów, przekonanie stało się jeszcze silniejsze.

Jak wyglądały Twoje początki w MAGLU?

Zgłosiłem się do napisania tekstu na temat świeżo wydanej biografii Władysława Kozakiewicza, mistrza olimpijskiego w skoku o tyczce. Artykuł został wybrany tekstem numeru, a z każdym pojawieniem się mojego nazwiska na papierze radość była większa.

Co Ci się najbardziej podoba w SGH?

Z pewnością wyróżnia nas elastyczność wyboru ścieżki edukacji i zdrowe podejście Uczelni w stosunku do pracujących studentów. Naszą największą siłą jest jednak ruch studencki – pełen zaangażowania, odwagi do realizacji śmiałych planów, nasycony zdrowym współzawodnictwem. Zdobyte w organizacjach doświadczenie jest niezmiernie doceniane przez pracodawców, otworzyło niejedne drzwi do sukcesu.

Co należy zmienić w SGH?

Nie podoba mi się, że Uczelnia od czasu do czasu promuje przeciętność i gasi ambicje studentów. Ukróciłbym wszechobecną biurokrację, zachęcił do zaktualizowania kilku wykładowych slajdów i usprawnił przepływ informacji między SGH a studentami.

Aleksandra Pietrak

Przewodnicząca NZS SGH

WIEK: 22 lata

MIEJSCE URODZENIA: Otwock

KIERUNEK STUDIÓW: Finanse i Rachunkowość

ROK STUDIÓW: I SM

HOBBY: pieczenie szarlotek

NAJWIĘKSZA ZALETA: dystans do siebie

NAJWIĘKSZA WADA: robienie beznadziejnych snapów

OSOBA PODZIWIANA: wszyscy, którzy mają do mnie cierpliwość

ULUBIONY FILM: Mulan

ULUBIONA KSIĄŻKA: Władca Pierścieni

ULUBIONA GAZETA: Cosmopolitan

ULUBIONY ARTYSTA: Sting

ULUBIONY POSTAĆ Z FILMU/KSIĄŻKI: Miranda Priestly (Diabeł ubiera się u Prady)

NAJWIĘKSZY SUKCES: to, że jeszcze nie biorę leków na uspokojenie

NIESPEŁNIONE MARZENIE: być wolontariuszką w Indiach

ŻYCIOWE MOTTO: Mniej gadaj, więcej rób

Kim chciałaś być jako dziecko?

Pluszowym misiem, takim jak ten, który jest u nas na kanapie.

Dlaczego wybrałaś właśnie tę organizację?

Przyciągnął mnie Tydzień Uśmiechu, czyli akcja charytatywna, dzięki której NZS pomaga domom dziecka. Później doszły inne projekty, które pozwoliły mi spełniać moje pasje, ale tak naprawdę, gdyby nie ciepłe przyjęcie ludzi na początku roku, ich otwartość i zaangażowanie we wszystko co robią, pewnie by mnie tu teraz nie było.

Jak wyglądały Twoje początki w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów?

Robiłam wszystko, co wpadło mi w ręce. Pierwszą poważniejszą rzeczą, którą koordynowałam, były Borsuki, czyli wyjazd integracyjny NZS, odbywający się dwa razy w roku – w październiku i marcu. Potem działałam jako podkoordynator w projekcie ogólnopolskim (OKFS), którego koordynatorem krajowym zostałam rok później.

Co Ci się najbardziej podoba w SGH?

Możliwość wyboru. Dzięki temu, że sami układamy sobie harmonogramy zajęć, możemy znaleźć czas na rozwijanie innych pasji, chociażby na działalność w organizacjach studenckich, które de facto są siłą napędową tej uczelni.

Co należy zmienić w SGH?

Uprościć biurokrację, której jest zdecydowanie za dużo. Mówię o tej, która dotyczy zarówno samych studentów, jak i organizacji. Należałoby też usprawnić przepływ informacji między uczelnią a organizacjami i studentami ogólnie. A przede wszystkim poprawić działanie automatów na parterze!

 

Piotr Kleszczewski

Przewodniczący ESN SGH

WIEK: 21 lat

MIEJSCE URODZENIA: Myszków

KIERUNEK STUDIÓW: Finanse i Rachunkowość

ROK STUDIÓW: III SL

HOBBY: podróże

NAJWIĘKSZA ZALETA: kreatywność

NAJWIĘKSZA WADA: lenistwo

OSOBA PODZIWIANA: Steve Jobs

ULUBIONY FILM: Każdy film Woody’ego Allena

ULUBIONA KSIĄŻKA: Na pewno nie o ekonomii

ULUBIONA GAZETA: Esquire

ULUBIONY ARTYSTA: KAMP!

ULUBIONY POSTAĆ Z FILMU/KSIĄŻKI: ciężko stwierdzić

NAJWIĘKSZY SUKCES: jeszcze przede mną

NIESPEŁNIONE MARZENIE: Apartament na 5th Avenue na Manhattanie

ŻYCIOWE MOTTO: Nie kieruje mną żadne motto ani religia

Kim chciałeś być jako dziecko?

Właścicielem fabryki samochodów.

Dlaczego wybrałeś właśnie tę organizację?

Przyciągnął mnie międzynarodowy klimat ESN. Do organizacji przekonuje też możliwość podszkolenia języków obcych i genialne imprezy podczas wrześniowego Orientation Week(a). Ogromne wrażenie zrobiła na mnie możliwość organizowania projektów o zasięgu międzynarodowym – chodzi mi głównie o konkurs fotografii studenckiej Discover Europe, pierwszy projekt w którym brałem udział.

Jak wyglądały Twoje początki w Erasmus Student Network?

Początkowo działałem we wspomnianym wcześniej Discover Europe. Kilka miesięcy po przyjęciu mnie do organizacji zostałem koordynatorem i twórcą projektu Down to Business w obecnym kształcie. Polega on na organizowaniu wizyt w największych i najciekawszych firmach i instytucjach w Polsce dla studentów zagranicznych i polskich z całej Warszawy.

Co Ci się najbardziej podoba w SGH?

SGH to dla mnie przeze wszystkim organizacje studenckie, i to jest moim zdaniem największa siła tej uczelni. Ciężko jest spotkać gdziekolwiek indziej tak zaangażowanych i aktywnych studentów, dla których ważna jest nie tyle nauka, ile zdobywanie doświadczenia, także zawodowego, już w czasie studiów.

Co należy zmienić w SGH?

Przede wszystkim należy rozbudować kampus uczelni. Wiem, że wymaga to wielomilionowych nakładów i jest to czasochłonne, ale budowa nowych budynków SGH powoli staje się koniecznością.

No votes yet.
Please wait...