Eee…nauka?

Nadeszły czasy, kiedy student żyje w ciągłym pędzie. W celu doskonalenia swoich zdolności bardzo często musi jednocześnie pracować i uczyć się, nie wspominając już o innych obowiązkach. Jak to wszystko pogodzić? Z pomocą przychodzą uczelnie oferujące e-learning.

hands-coffee-cup-apple

Nowoczesne technologie ułatwiają rozwijanie zainteresowań oraz zdobywanie nowych umiejętności. Możliwości są nieograniczone.

Potęga nauki

E-learning znajduje zastosowanie już nie tylko w życiu codziennym. Nie jest przeznaczony tylko dla tych osób, które chcą wykorzystać czas wolny na naukę wybranych zagadnień. Od lat polskie uczelnie korzystają z platform e-learningowych w celu ułatwienia studentom procesu kształcenia. Zaliczają się do nich m.in. Lazarski Distance Learning obowiązujący na Uczelni Łazarskiego, Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji (COME) na Uniwersytecie Warszawskim, model nauczania „na odległość” SPRINT, którym może się pochwalić Politechnika Warszawska i wiele innych.

Innowacją jest pierwszy polski e-uniwersytet – Copernicus Collage, sfinansowany przez Fundację Centrum Kopernika. Projekt ten gwarantuje studiowanie za darmo u najlepszych polskich uczonych, a także oferuje zbiór materiałów i nagrań wykładów umożliwiających zdanie egzaminu końcowego. Ukończenie kursu jest potwierdzone certyfikatem. Istnieje również możliwość studiowania pojedynczych zagadnień.

Badania psychologiczne przeprowadzone na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie przez dr Justynę Pawlak z Katedry Psychologii i Dydaktyki pokazują jednak, że studenci są sceptycznie nastawieni do internetowych zajęć. Niecałe 10 proc. osób biorących udział w ankiecie stwierdziło, że taka forma nauki całkowicie im odpowiada. Około 30 proc. opowiedziało się za metodą tradycyjną. Pozostali byli neutralni lub twierdzili, że zależy to od przedmiotu.

Doktor Pawlak podsumowuje, że nawyki wyniesione z dotychczasowej edukacji (…) sprawiają, że wejście w ten sposób nauczania jest utrudnione. W tradycyjnym trybie prowadzenia zajęć nad studentami czuwa wykładowca, na którym spoczywa odpowiedzialność przekazania wiedzy w przeznaczonym na ten cel czasie. Oprócz tego skuteczność e-learningu zależy od predyspozycji studentów. Pytanie, czy motywuje ich bycie w grupie, czy wolą pracować indywidualnie; czy mają łatwość wypowiadania się, czy może raczej potrzebują czasu do namysłu – twierdzi dr Pawlak.

Badani wymieniali zarówno korzyści, jak i negatywne strony tej formy uczenia się. Najważniejszymi zaletami były: oszczędność czasu na dojazdach, mobilność, możliwość dostosowania tempa nauki do własnych możliwości, dostęp do większej ilości materiałów. Wady natomiast dotyczyły m.in.: braku możliwości bezpośredniego skontaktowania się z wykładowcą, trudności w skupieniu się, hałasu, całkowitej zależność od połączenia z Internetem. Początkowo studenci wyrażali także obawy związane z nową sytuacją i obsługą platformy e-learningowej.

Iść z duchem czasu

Tymczasem Uniwersytet Warszawski od dawna oferuje swoim studentom naukę języków obcych poprzez COME, zaliczenie szkoleń BHP i bibliotecznego, a także wybranych przedmiotów ogólnouniwersyteckich w formie internetowej. Warto także wspomnieć, że istnieje możliwość uczestniczenia w zajęciach półinternetowych tzn. takich, które odbywają się zarówno na platformie, jak i w sali, przy czym spotkania mają miejsce rzadziej niż w przypadku zwykłych lektoratów.

Wielu studentom UW odpowiada nauka przez Internet. Nawet jeśli był to przypadkowy wybór. Zapisałam się na e-lektorat, ponieważ nie było już miejsc na stacjonarnym. Jeżeli chcemy zarazem studiować i zajmować się dodatkowymi zadaniami, np. wolontariatem, e-learning jest dobrym rozwiązaniem – mówi Maja, studentka I roku kulturoznawstwa. Niektórzy zwracają także uwagę na konieczność bycia systematycznym. Asia, studentka II roku prawa, podkreśla, że samemu trzeba pilnować gramatyki i słuchania. Póki co, jestem zadowolona – dodaje.

Platforma COME przeznaczona jest dla różnych grup odbiorców: są to przede wszystkim studenci Uniwersytetu Warszawskiego, ale też innych uczelni oraz obcokrajowcy. Ponadto korzystać z niej mogą także osoby, które zakończyły naukę bądź jeszcze nie rozpoczęły formalnej edukacji, lecz chcą poszerzać swoją wiedzę na poziomie akademickim. Jeśli zdadzą egzamin końcowy, dostaną certyfikat UW.

UW zostaje w tyle

Pojawienie się e-learningu jest naturalnym następstwem unowocześniania się świata. Wszystko przenosi się do Internetu. Trudno tu mówić o efektywności kursu, ponieważ ile ludzi, tyle opinii. Studenci biorący udział w badaniu dr Pawlak stwierdzili, że wszystko zależy od tego, czy chcemy się z danego wykładu czegoś dowiedzieć (…) – jak ktoś chce się skupić, to się skupi. Bez znaczenia, czy będzie siedział przed monitorem komputera, czy w sali pełnej ludzi.

Uniwersytet Warszawski nie wykorzystuje w pełni możliwości e-learningu. Jego studenci nie mają możliwości studiowania w całości kierunków przez platformy internetowe, jak to jest w przypadku SGGW czy Uczelni Łazarskiego. Mimo to COME nie wypada źle na tle innych stron tego typu. Jest przydatną, dopracowaną i łatwą w obsłudze platformą ułatwiającą swoim studentom godzenie codziennych obowiązków. Widać jednak wyraźnie, że władze UW muszą włożyć jeszcze dużo pracy w to, aby móc mierzyć się z najlepszymi w dziedzinie zastosowania nowoczesnych technologii.