Gorzkie żale

Powoli zajmujemy miejsca na auli. Przezornie większość pcha się w kierunku tylnych rzędów, aby poczuć bezpieczny dystans między sobą a czuwającym wykładowcą.

felietony

Na tym nie kończy się strategiczne obstawianie miejsc. Studenci siadają tym razem jak najbliżej siebie w jednym rzędzie, co podwyższa stopień ich komfortu psychicznego. Ściśnięci w napięciu czekają na słowo wykładowcy. Ten powoli wstaje i rozsadza po kątach przestronnej auli. Oczywiście tylko tych, którzy wyrażą zgodę na deportację do pierwszych ławek. Zgodnie z zasadą: student nasz pan. Po chwili rozdaje arkusze z pytaniami, siada za szerokim biurkiem i z uporem wbija wzrok w blat, zgłębiając się w świat lektury stosu dokumentów. Napięcie na auli opada. Żywe kolory ekranów smartfonów rozświetlają rzędy. Dane komórkowe szaleją. Egzamin uznaje się za rozpoczęty.

Oceny w większości są pozytywne. Nikt nie spodziewał się innego rezultatu. Walka o stypendium zakończona sukcesem. Kilkanaście egzaminów w sesji zaliczonych. Wyjazd na upragnione ferie jest już w zasięgu wzroku. Nad sposobem osiągnięcia wysokich wyników mało kto się zastanawia. Cel uświęcił środki.

Ściągam, bo chcę zaliczyć. Ściągam, bo każdy tak robi. Ściągam, bo muszę. Ściągam, bo mogę. Akt ściągania to domena studenta, a pokusa jest wyjątkowo silna. Przyzwolenie na wspomaganie się pomocami naukowymi leży jednak nadal w gestii wykładowcy. Niemniej nadużywanie doprowadziło do wykształcenia się normy akceptowanej przez obie strony. To swoista umowa między wykładowcą a studentem, niepisane prawo obowiązujące ucznia i mistrza.

Kształcąc się w Niemczech, student zobowiązuje się do uczciwego podejścia do egzaminu. Na nielicznych uczelniach podpisuje umowę zobowiązującą do samodzielnego rozwiązania zadań. Ściąganie równe jest osobistej porażce. Na naszym podwórku naukowa rzeczywistość znacznie odbiega od ideału uczciwości. Żeby skończyć z pokładaniem nadziei w uczelnianym wi-fi, jedna ze stron student-wykładowca musi zmienić warunki umowy. Warto zacząć od siebie, odkładając telefon na bok. Tym razem uświęcanie środków nie będzie potrzebne.

No votes yet.
Please wait...