Informatyk też człowiek

„Po czym rozpoznać informatyka?” „Proszę Pani… Po tym, że modli się tak: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Enter.” Ta humorystyczna odpowiedź spacerowicza na (z zamierzenia) podchwytliwe pytanie bardzo trafnie podsumowuje to, co większości ludzi przychodzi na myśl po usłyszeniu słowa „informatyk”.

czb2IMG_1830

Okulary, przekrwione oczy, flanelowa koszula w kratę (ew. golf), bladość, długie tłuste włosy, wysokie czoło i chodaki na stopach dopełniają obraz osoby, dla której świętość ucieleśnia się w postaci monitora, klawiatury, myszki i routera. Zawsze uzbrojeni w laptopy (a czasem też w pizzę i dodatkowy monitor) trzej studenci informatyki z wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego rozwiązują coraz to nowe zadania z dziedziny programowania, a na horyzoncie zbliża się nowy konkurs. Kamil Dębowski, Błażej Magnowski i Marek Sommer to zwycięzcy Akademickich Mistrzostw Polski w Programowaniu Zespołowym oraz brązowi medaliści Akademickich Mistrzostw Świata w Programowaniu Zespołowym (ACM International Collegiate Programming Contest) z 2015 r., srebrni medaliści Central Europe Regional Contest z 2014 r., a prywatnie trójka przyjaciół, których łączy wspólna pasja.

Informatyka od pierwszego wejrzenia

Można mówić przynajmniej o kilku znanych objawach (nasilających się z upływem czasu), które wskazują na przypadłość „nieuleczalnego informatyka”. Na początku jest zaciekawienie formą, obrazem, grafiką, kolorami czy animacjami, które możemy uzyskać dzięki programowaniu. Kodowanie ukazane w taki sposób staje się atrakcyjne dla uczniów, którzy zostają skuszeni – jak Błażej – do poszerzania wiedzy.

Pierwszy raz miałem styczność z programowaniem w gimnazjum, kiedy przyszedł do naszej szkoły nauczyciel informatyki z zamiarem wytrenowania przyszłych olimpijczyków. Pokazał nam, jak programując, możemy tworzyć obiekty poruszające się po ekranie. Wydaje mi się, że to była taka przynęta, by nas zainteresować i zachęcić do zgłębienia tematu. Nigdy potem nie wykorzystałem tego, co wtedy zaprogramowałem, ale właśnie te zajęcia sprawiły, że zacząłem się zagłębiać w programowanie, które później opiera się na suchych liczbach i literach. Gdy młody człowiek połknie już haczyk, coraz trudniej jest mu wyrwać się z sideł informatyki. To, co wcześniej było niewinnym programowaniem w Logomocji, z czasem urasta do rangi pasji, z którą można związać przyszłość.

Porozmawiajmy o kodowaniu

Błażej przyznaje, iż nie da się za bardzo ukryć tego, że jest informatykiem. Trzeba poświęcić temu dużo czasu, dlatego siłą rzeczy spędza się go przed komputerem. To powoduje, że programowanie staje się głównym tematem rozmów w szkole czy na uczelni i poza nimi.

Niektórych może dziwić, że komunikacja interpersonalna jest istotnym elementem w zdobywaniu wiedzy programistycznej. Dzięki rozmowie ze starszym kolegą, który interesował się tym tematem, dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego jak konkursy programistyczne. Myślę, że środowisko, w którym żyje konkretna osoba, ma istotne znaczenie. Kraj, z którego pochodzi, poziom edukacji na zajęciach czy dyskutowanie ze znajomymi po zajęciach – to wszystko wpływa na umiejętność programowania – twierdzi Kamil.

Skoro rozmowy wśród programistów są na porządku dziennym, to dlaczego powszechny jest stereotyp informatyka, który nie potrafi rozmawiać z ludźmi lub robi to w sposób skrótowy czy mało zrozumiały? Marek odpowiada: Gdy spędza się dużo czasu w gronie informatyków, to pewne rzeczy podczas rozmów są dla wszystkich oczywiste i nie trzeba ich tłumaczyć. Nie rozwodzisz się nad nimi. Ale gdy rozmawia się z kimś, kto nie przebywa w tym środowisku na co dzień, okazuje się, że zagadnienia, które były dla nas naturalne, przestają takimi być dla innych ludzi. W efekcie druga osoba nie rozumie, o co nam chodzi, bo używamy czasem niejasnych skrótów myślowych.

Spaczenia programowe

Jednak – z przyzwyczajenia – informatycy starają się zminimalizować ryzyko nieporozumienia. Pamiętam pewną zabawną sytuację z obozu przygotowawczego przed Olimpiadą Międzynarodową. Jednym z elementów tego wyjazdu była gra zespołowa – kalambury, w której wzięliśmy udział. Przed rozgrywką spędziliśmy pół godziny na doprecyzowywaniu zasad. Każdy z nas pytał organizatorkę, co się dzieje w określonych sytuacjach w grze. Dla nas było to normalne, że chcemy dokładnie poznać reguły gry, w którą mamy zagrać, ale po reakcji opiekunki było widać, że jest tym rozbawiona – wspominają Błażej i Marek.

Innym spaczeniem informatyków, oprócz niekiedy nadmiernej wnikliwości, jest przywiązanie do ścisłych definicji słów używanych w programowaniu. Przykład podaje Kamil: Słowo „optymalny” znaczy najlepszy z możliwych. Z definicji tego wyrazu wynika, że się go nie stopniuje, jednak czasem słyszę „optymalniej”. Zdaję sobie sprawę, że ta odmiana może zostać powszechnie przyjęta jako prawidłowa, niemniej nie zgadza się z definicją, którą znam i zwracam uwagę na błąd. To jest powiązane z matematyką czy informatyką. Tam nie ma miejsca na domysły i wydaje mi się, że takie podejście może być przyczyną ogólnego przekonania, że informatycy mówią mało i zwięźle.

Kod w humorze

Jednak, nawet w tak ścisłym przedmiocie jak informatyka, jest miejsce na odrobinę komizmu. Kamil opowiada: W terminologii informatycznej występuje kilka pojęć, które znaczą coś innego niż w języku potocznym. Mamy na przykład drzewa, które nie mają nic wspólnego z roślinnością, stringi, które nie są związane z bielizną, czy czary, które nie odnoszą się do magii. To może być mylące i śmieszne dla osób, które nie zajmują się programowaniem, a przysłuchują się rozmowie informatyków.

Nie-taki-stereotypowy informatyk

Samodzielna praca i zaangażowanie są bardzo ważne w programowaniu. Programowanie to moja pasja i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej – mówi Marek. Błażej wymienia inne zalety swojego zawodu: Dzięki informatyce zwiedziłem kawał świata (Australia, Rosja, USA, Atlantyda  , Maroko), gdzie dobrze się bawiłem oraz poznałem wielu ludzi, więc cieszę się, że moje życie się tak potoczyło. Kamil zaś puentuje: Informatyka? To dla mnie bardziej kolorowa matematyka.

„Po czym rozpoznać informatyka?” – “Proszę Pani… Po tym, że modli się tak: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Enter. A poza tym ma zgrubienia na palcach od klawiatury”.

No votes yet.
Please wait...