Wszystko już było

Kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo nie lubiłam chodzić do kościoła. Msze mnie nudziły. Ot, zwyczajny cotygodniowy schemat, w odbiorze dziecka pozbawiony przecież metafizycznego sensu. Wyobraźcie sobie oglądać co tydzień ten sam film lub czytać wciąż i wciąż ten sam rozdział jednej książki. To dla nas naturalne, że nieustannie poszukujemy czegoś innego, silnych bodźców, adrenaliny. Zarówno w życiu prywatnym, jak i w religijnym czy kulturalnym. Chcemy być wciąż na nowo zabawiani.

felietony

To, co współcześnie otrzymujemy od twórców to w większości jedynie sequele i remake’i lub nowe historie oparte jednak na już doskonale nam znanych schematach. Ostatnio trudno wskazać w multipleksie choć jeden film, który byłby spoza tych kategorii. Nawet podczas seansu w kinie studyjnym nie mogę się oprzeć wrażeniu, że podobne sceny już gdzieś widziałam, a opowiadana historia z czymś mi się kojarzy. Jednak coś sprawia, że po wyjściu z sali kinowej jestem zadowolona. Nie pluję sobie w brodę, że zmarnowałam czas i pieniądze na kolejny kicz. Bo mimo tego, że schematy się powielają, historie są podobne i ogólnie wszystko już było, to można się tym zlepkiem starych pomysłów zachwycić.

Ich autorzy nie silą się na wymuszone tworzenie nowości. Zdają sobie od początku sprawę z tego, że wyczerpaliśmy już wszystkie kulturalne zasoby i poza tym, co powstało kiedyś nie ma nic więcej. Sztuka, którą nam oferują, nie ma za zadanie być odkrywcza czy szokująca. Przekaz mówiący odbiorcom o prawdzie lub miłości powinien wręcz być prosty. Ważne tylko, by nie stał się przez to banalny. To pewne, że siląc się na coś ciekawego i próbując ubrać to w wiele warstw skomplikowanych wątków i szokujących obrazów, twórcy są skazani na kulturalną porażkę, ocierając się o kicz i głupotę.

Jeśli przestanie się szukać na siłę nowości, łatwo zauważyć, że tak naprawdę i tak ich nie ma. Nie znaczy to, że współczesna twórczość nie jest warta uwagi. Nie wiadomo jedynie, na co ją zwrócić. Chcąc uczestniczyć w kulturze, powinniśmy odłożyć na bok przyzwyczajenie, które każe nam szukać prostej rozrywki. Zamiast tego rozglądajmy się za pięknem przekazu i bliskimi nam wartościami. Zaakceptujmy to, że dzisiejsza sztuka jest tylko piękną powtórką tego, co już było. Nowatorstwo i oryginalność nie będą nas więcej zachwycać, a każde kolejne dzieło będzie inspirowane innym. Dlatego postarajmy się chociaż, aby było piękne. W końcu nawet przekonanie o tym, że wszystko już było, było. Doszli do tego dekadenci.

Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...