Trudne słowa

Kilka lat temu w internecie krążył obrazek pokazujący, że w języku polskim najtrudniejszym słowem, zaraz po rozentuzjazmowanydeoksyrybonukleozyd jest przepraszam. Nie jest łatwo przyznać się do błędu, szczególnie przed osobą, którą się przez niego w jakiś sposób skrzywdziło.

Uzewnętrznianie tak silnych i tak prywatnych emocji wiąże się nierozerwalnie ze strachem. Jednak uważam, że jest jedno słowo, które jeszcze trudniej wymówić w naszym języku, a brakuje go bardziej, niż można by przypuszczać. To dziękuję. Przywykliśmy wypowiadać je wtedy, kiedy coś dostajemy. Pani z szatni dziękujemy za kurtkę, panu z portierni za klucz. Niektórzy ćwiczeniowcom rozdającym wejściówki dziękują za testy. To niezaprzeczalnie godna pochwały kultura osobista. Jednak kiedy już oddamy klucz, odbierzemy kurtkę i opuścimy gmach uczelni, odkładamy dziękuję na bok. Już dzisiaj raczej nic od nikogo nie dostaniemy.

W szkole nie mogłam znieść, kiedy na przerwach moi znajomi narzekali na swoje drugie śniadanie. Że kanapkę dostali z serem, zamiast z szynką, pieczywo ciemne, a nie jasne i dlaczego znowu jabłko. Ja mogłam pomarzyć o takim woreczku z jedzeniem, jaki oni dostawali codziennie. Od trzeciej klasy kanapki robiłam sobie sama i dopiero wtedy zaczęłam doceniać to, co przez dwa lata było dla mnie oczywistością. Wcześniej nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby za drugie śniadanie rodzicom po prostu podziękować. Później, kiedy od czasu do czasu któreś z nich zrobiło mi kanapkę, dziękowałam za każdym razem. Ale nie za jedzenie. Za troskę.

W codziennych relacjach z bliskimi łatwo o tym zapomnieć. Przyzwyczajeni do dziękuję pojawiającego się w parze zawsze z czymś fizycznym, nie wypowiemy go, dopóki nie dostaniemy czegoś do ręki. A najbliżsi nieustannie martwią się o nas, otaczają troską i miłością. Czasem to dostrzegamy i próbujemy wypowiedzieć wdzięczność na tysiąc sposobów. Ale ani kocham cię, skarbie, ani jesteś najlepsza, mamo nie wystarczą. Żadne z tych wyrażeń nie wychodzi poza nasze subiektywne uczucia. Jeśli chcemy kogoś naprawdę docenić, wystarczy powiedzieć: dziękuję, że jesteś. Bo możliwe, że za tydzień kanapki będziesz już robił sobie sam.

No votes yet.
Please wait...