Powidoki

Ostatni film Andrzeja Wajdy. Polski kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Tego obrazu nie mogło zabraknąć na Camerimage.

fot. materiały prasowe

Powidoki to hołd dla polskiego malarza awangardowego i teoretyka sztuki, Władysława Strzemińskiego. Akcja filmu dzieje się u schyłku życia artysty. Życia, które – odkąd na wojnie stracił rękę i nogę – jest zmaganiem z niepełnosprawnością, a także walką z narzucaną twórcom doktryną socrealizmu w sztuce.

Podczas spotkania z widzami po projekcji, operator Paweł Edelman powiedział, że Andrzej Wajda sam nigdy nie nazwałby się artystą. Z tego powodu, że film nie jest przecież tylko jego dziełem, a owocem wspólnej pracy wielu twórców, z których każdy ma ważny wpływ na efekt końcowy. Niestety w Powidokach wyraźnie widać, jak nierówny był wkład poszczególnych osób. Odtwórca głównej roli, Bogusław Linda, pokazał, że jest aktorem wszechstronnym. Choć zazwyczaj kojarzony jest z nieco przejaskrawionymi rolami gangsterów, w naturalny sposób sportretował postać schorowanego malarza. Wiarygodność tę zaburzają jednak kreacje studentki Hani i córki bohatera, Niki Strzemińskiej. Trudno winić za to młode aktorki, Zofię Wichłacz i Bronisławę Zamachowską – sceny z ich udziałem są nieudane głównie ze względu na niezręczne dialogi. Scenariusz Andrzeja Mularczyka przepełniają rozmowy, które mają zapewne służyć wprowadzeniu elementów biografii artysty, jednak w efekcie zaburzają dynamikę akcji. Mimo to film jest wartościowy z wielu powodów. Nie ma w nim naiwności, idealizacji bohatera, tak typowej dla dzieł biograficznych. Jest za to realistyczny obraz Łodzi lat 50., przeplatany panoramą awangardowych dzieł Strzemińskiego. Do tego prawdziwa historia, niosąca tyleż emocji, co refleksji. I jasne przesłanie o tym, że warto pozostać sobą.

Trudno nie zauważyć ponurej paraleli. Wajda nakręcił film o umierającym artyście, i jeszcze przed premierą dobiegło końca jego własne życie. Wielu ludzi próbuje przez to przypisywać Powidokom rolę testamentu reżysera. Paweł Edelman wspomina jednak, że dzieło nie miało być jego ostatnim słowem. Przeciwnie – było jednym z punktów na długiej jeszcze liście filmów, które Wajda planował zrealizować.

Powidoki (Polska)
reż. Andrzej Wajda
premiera 13.01.2017