Art of the Deal

Antagonizm między Donaldem Trumpem a Chińską Republiką Ludową przebijał przez całą jego kampanię wyborczą. Stosunki między państwami zaostrzyły się jeszcze bardziej, gdy prezydent USA jedną rozmową telefoniczną okazał chęć zrewidowania osiągniętego przed czterdziestu laty kompromisu ws. Tajwanu.

Tajwan to wyspa położona w odległości 150 km od kontynentu azjatyckiego. Jest siedzibą rządu Republiki Chińskiej, który uznaje samego siebie za reprezentację narodu chińskiego. Historia Tajwanu wiąże się z doświadczeniami kolonizacji, konfliktów etnicznych oraz nierozłącznie z Chinami. Ta specyficzna więź sięga XVII w., kiedy to wyspa została zaanektowany do Chin przez dynastię Qing.

Państwo podzielone

Przez trzy stulecia Tajwan był niczym więcej niż zaniedbywaną chińską prowincją. Niezwykle duże polityczne znaczenie zyskał, gdy do Tajpej ewakuował się Czang-Kaj Szek, generalissimus Republiki Chińskiej (RCh), który przegrał chińską wojnę domową z Mao Zedongiem. Dobrze wyposażona armia RCh umocniła się na Tajwanie, Peskadorach, a także wyspach Kinmen i Mazu. Jednocześnie Szek uznał, że utworzone przez niego państwo kontynuuje politykę Chin.

Podział utrwalił się przez kilka czynników. Traktat pokojowy między Chinami i Japonią, podpisany w San Francisco po II wojnie światowej, nie ustalił, w czyje ręce ma przejść władza na Tajwanie. Chińska Republika Ludowa (ChRL) nie mogła się zatem zgłaszać roszczeń do wyspy na drodze prawnomiędzynarodowej ani poprosić o wsparcie militarne. Przyczyniły się do tego również dwa kryzysy tajwańskie – próby zbrojnych ataków ChRL na Republikę Chińską, które ze względu na siłę militarną Tajwanu i tymczasowe wsparcie RCh przez Stany Zjednoczone ostatecznie zakończyły się impasem.

Jedne Chiny

Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych 25 X 1971 r. pozbawiło RCh miejsca w Radzie Bezpieczeństwa na rzecz ChRL. RCh mogłaby zostać w ONZ, gdyby była osobnym państwem, ale dla obu rządów chińskich stanowiłyby afront. Rok później Richard Nixon oraz Mao Zedong ogłosili komunikat szanghajski normalizujący relacje Stanów Zjednoczonych i ChRL. W komunikacie podano, że w Cieśninie Tajwańskiej znajduje się tylko jedno państwo chińskie, w którego skład wchodzi chińskie Tajpej. Nixon nie określił jednak, który rząd reprezentuje wspomniane państwo. Komunikatem tym oficjalnie stwierdzono istnienie polityki Jednych Chin. Uznanie Republiki Chińskiej poskutkowało zerwaniem stosunków dyplomatycznych z ChRL i vice versa. Zastosował się do tego 7 lat później Jimmy Carter, rezygnując z przedstawicielstwa USA w RCh na rzecz uznania ChRL.

W rzeczywistości politycznej ustanie prowadzenia polityki zagranicznej z Republiką Chińską nie oznaczało bynajmniej zerwania kontaktów handlowych, kulturalnych ani nieoficjalnych relacji międzypaństwowych prowadzonych przez Biura Gospodarcze i Kulturalne Tajpej. Jednak od 1979 r. do grudnia 2016 prezydent Tajwanu nie miał bezpośredniego kontaktu z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Również nie rozmawiał z nim telefonicznie.

Nowa siła na Tajwanie

Obecna prezydent RCh, Tsai Ing-Wen, jest przewodniczącą Demokratycznej Partii Postępowej (DPP), opozycji powstałej wobec długoletnich rządów Kuomintangu. Od „Niebieskich” – koalicji partii konserwatywnych, powstałej po wyborach prezydenckich w 2000 r., której przewodniczy Kuomintang – DPP odróżnia się przede wszystkim faworyzowaniem niepodległości Tajwanu. Czynią to mimo wyraźnego sprzeciwu zarówno większości Chińskiej Partii Narodowej, jak i kontynentalnych Chin.

ChRL stara się przeciwdziałać uniezależnianiu się RCh na arenie międzynarodowej we wszelki możliwy sposób – dla przykładu zaoferowane Nigerii inwestycje w infrastrukturze w wysokości 40 miliardów dolarów stanowiły opłatę za pozbycie się Biura Gospodarczego i Kulturalnego Tajpej z Lagos. Dlatego nie dziwi groźny ton państwowej gazety „China Daily” mówiący o Chinach gotowych do „zdjęcia rękawiczek” w przypadku utrzymania przez Donalda Trumpa retoryki renegocjacji polityki Jednych Chin.

W tym samym czasie Wen Ing-Wen nie pozostawała bezczynna. Podczas pierwszych dwóch tygodni stycznia dwukrotnie pojawiła się na obszarze USA, spotykając się m.in. z senatorem Tedem Cruzem (byłym republikańskim rywalem Trumpa). Również tajwańska delegacja wysłana na inaugurację kadencji Donalda Trumpa stanowiła jasny sygnał – administracja Ing-Wen zamierza wzmacniać swoją pozycję na arenie międzynarodowej.

Trumponomics

Należy zadać sobie pytanie, czy Tajwan może dalej polegać na pozycji Stanów Zjednoczonych jako głównego gwaranta swojego bezpieczeństwa i pozycji międzynarodowej. W chwili, w której prezydent Stanów Zjednoczonych proponuje twardy protekcjonizm, a przewodniczący ChRL broni globalizacji na konferencji w Davos, niejeden specjalista od stosunków międzynarodowych łapie się za głowę ze zdumienia. Dla Trumpa status quo związany z sytuacją polityczną Tajwanu może wydawać się kolejną kartą przetargową w negocjacjach handlowych między Stanami Zjednoczonymi a ChRL. Takie zachowanie może jednak w dyplomacji jeszcze bardziej obniżyć już mocno zszargane zaufanie do 45. Prezydenta USA, a w rezultacie nawet zaszkodzić Tajwanowi. Równie ważną kwestią jest to, czy wzmocnienie RCh na arenie międzynarodowej musi doprowadzić do niepodległości Tajwanu.

Co prawda w ramach tzw. tajwanizacji lokalna kultura zaczyna odróżniać się od tej na kontynencie azjatyckim, jednak Chińczyków tajwańskich i kontynentalnych wciąż więcej łączy, niż dzieli. W świecie, który chce zamykać się na innych i stawiać mury, jeden naród został podzielony przez historię i uwięziony w politycznym impasie, którego zerwania nikt nie chce, a którego istnienie generuje coraz liczniejsze konflikty.

Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...