Kierunek: Polska

Studiują razem z nami na jednej uczelni. Jest ich wśród nas więcej, niż może się wydawać. Pochodzą z różnych krajów, przeważnie ze Wschodu. Przyjechali do Polski, mierząc się po drodze z różnymi wyzwaniami. Dlaczego wybrali akurat nasz kraj i czy są zadowoleni z tej decyzji?

Statystyki prowadzone przez stronę studyinpoland.pl pokazują, że cudzoziemców przybywających do Polski na studia jest z roku na roku coraz więcej. W 2014 r. ich liczba osiągnęła 46 tys. Pochodzą ze 158 krajów i stanowią ponad 3 proc. ogólnej liczby. Warto jednak zauważyć, że choć procent takich studentów rośnie, ich liczba z roku na rok zmniejsza się ze względu na niż demograficzny.

Ukraiński boom

Największy odsetek wśród zagranicznych studentów stanowią Ukraińcy – w 2014 r. było ich już ponad 23 tys. (czyli mniej więcej połowa całkowitej liczby studiujących w Polsce obcokrajowców). Między latami 2013 i 2014 nastąpił wzrost o ponad 8 tys. Przyczynę tego zjawiska można upatrywać w skuteczności promowania polskich uczelni na Ukrainie oraz w niestabilnej sytuacji politycznej kraju i niepewności co do warunków życia tam w przyszłości.Drugą największą grupą zagranicznych studentów w Polsce są Białorusini – ponad 3 tys. Powyższe dane są jednak jedynie liczbami, które co prawda nakreślają ogólną sytuację, nie mówią jednak nic na temat rzeczywistych doświadczeń zagranicznych studentów związanych z aklimatyzacją oraz ich pobytem w Polsce.

Dlaczego właśnie Polska?

Czemu młodzi ludzie decydują się na przyjazd do Polski? Viorica-Valeria Ciobanu z Mołdawii opowiada Maglowi. Po trzech latach uczenia się języka polskiego, decyzja o podjęciu studiów w Polsce była całkiem oczywista dla mnie i dla mojej rodziny. Oczarowało mnie piękne brzmienie języka i niezwykła życzliwość wszystkich Polaków, których spotkałam. Są też i tacy, dla których ważne są inne czynniki. Skłoniło mnie przede wszystkim to, że nauka w Polsce jest na wysokim poziomie. Uważam, że warto było tu przyjechać, wcale tego nie żałuję – stwierdza Daniel Bocewicz, student pochodzący z Litwy – Polska edukacja utrzymuje się na wysokim poziomie w porównaniu z krajami Europy Wschodniej.

Aby studiować w języku polskim, trzeba, rzecz jasna, wcześniej się go nauczyć. Jako że uchodzi on za jeden z najtrudniejszych języków świata, zadanie to nie jest proste. Choć, jak się okazuje z wypowiedzi niektórych osób, wcale nie musi to wyglądać aż tak źle. Mamy w moim miasteczku kółko języka polskiego, do którego dołączyłam i przez póltora roku uczyłam się języka. Potem udało mi się dostać na roczny kurs przygotowawczy dla cudzoziemców na UW. Nauka w języku polskim nie jest bardzo trudna, a czasem nawet łatwiejsza niż w ojczystym języku – mówi Tanya Biruk z Białorusi. Przez trzy lata liceum chodziłam na kursy organizowane przez Centrum Współpracy Międzynarodowej w ramach Międzynarodowego Uniwersytetu Wolnego w Mołdawii (ULIM). Muszę przyznać, że prawdziwe studia w obcym języku na uniwersytecie nie są łatwe. Najbardziej obawiam się mówienia przed grupą. Jestem pewna, że krok po kroku, po podjęciu kilku udanych prób wyrażania swojej opinii w klasie, to się zmieni na lepsze – stwierdza Viorica-Valeria Ciobanu. Zwykle decyzja o studiowaniu w Polsce wiąże się z wcześniejszym przygotowaniem. Teoria i praktyka to jednak dwie różne rzeczy; oswajanie się z językiem trwa również w czasie samego studiowania.

By czuć się jak w domu

Wiele czynników wpływa na proces aklimatyzacji. Są to przede wszystkim specyfika i rozmiar uczelni, wielkość miasta uniwersyteckiego, stopień znajomości języka, wcześniejsze przygotowanie do studiowania w Polsce, odporność psychiczna czy umiejętność nawiązywania kontaktów i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Po pół roku studiowania w SGH czuję się tu dobrze. Na początku myślałem, że będzie inaczej niż w moim kraju, przez co trudno będzie się zaaklimatyzować, ale wystarczyło jedynie 6 miesięcy – zapewnia Donald Tasza z Albanii. Daniel Bocewicz dodaje: W Polsce czuję się jak w domu, dlatego aklimatyzacja nie zajęła mi dużo czasu.

Życie w innym kraju wiąże się z poznawaniem ludzi. To oni często decydują o tym, jak cudzoziemiec czuje się w danym miejscu. Jednym, jak na przykład Tanyi z Białorusi, poznawanie ludzi wychodzi dobrze. Udało się, mam kilkoro znajomych i przyjaciół Polaków. Czasem przeszkadza bariera językowa, ale można sobie z tym poradzić – mówi. W najgorszym wypadku mówię do nich po angielsku. Daniel z Litwy dodaje: Nie powiedziałbym, że jest tak tragicznie – znam dosyć dobrze kilka osób, ale też zawsze mogłoby być ich więcej. Mogę potwierdzić, że Polacy są nieco zamknięci w sobie, niezbyt otwarci na innych i trzymają się swoich grup. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale to boli, bo zachodzi selekcja społeczna na osoby z Polski i nie z Polski. Nie wszystkim jednak nawiązywanie kontaktów wychodzi tak dobrze: Właściwie nie nawiązałem zbyt wielu kontaktów z polskimi studentami, ponieważ nie czuję się komfortowo, komunikując się z nimi w języku polskim. Czasami oni odczuwają dyskomfort w komunikacji w języku angielskim. Różni nas także styl życia – mówi Donald z Albanii.

Zastanawiać mogą zwłaszcza problemy studentów z nawiązywaniem kontaktów z Polakami. Teoretycznie żyjemy w świecie, w którym istnieje coraz mniej barier międzyludzkich – język angielski upowszechnia się w bardzo szybkim tempie. Jednak okazuje się, że wcale nie musi to wpływać na upodabniania się stylów życia poszczególnych osób. Brak możliwości znalezienia nici porozumienia między ludźmi grozi izolacją mniejszości. Ponieważ obcokrajowcy nie czują się w pełni komfortowo w towarzystwie polskich kolegów, będą ich unikać i trzymać się we własnych grupach. Nie do końca muszą się tu sprawdzić próby dotarcia do nich za pomocą logicznych argumentów; chociażby, że żyjąc w danym kraju, prędzej czy później będą zmuszeni nawiązywać stosunki z jego obywatelami. A czy właśnie studia nie są do tego najodpowiedniejszą okazją? W końcu to na uczelni spotykają się ludzie w podobnym wieku oraz (przynajmniej teoretycznie) o podobnych zainteresowaniach naukowych. Nie zawsze to wystarcza. Być może dobrym sposobem na zapoznanie się z kimś z tego kraju jest uczestnictwo obcokrajowców w organizacjach studenckich?

Jedną z osób, które mogłyby wspomóc studentów w procesie aklimatyzacji, jest – w przypadku Uniwersytetu Warszawskiego – ombudsman. Studenci zagraniczni mają problemy z aklimatyzacją, które wynikają z nieznajomości pewnych kodów kulturowych albo nieogarnięcia jeszcze swojej sytuacji na miejscu. Jednak nikt się do mnie z takim problemem nie zgłasza. Nie wiem, czy to dlatego, że nie wiedzą oni o moim istnieniu i że ja się tym zajmuję, czy może z jakiegoś innego względu. Natomiast moim zdaniem pomoc w aklimatyzacji jest dokładnie takim działaniem, w którym naprawdę mogłabym wiele ułatwić – mówi Anna Cybulko, piastująca stanowisko ombudsman na Uniwersytecie Warszawskim.

Inne wyzwania

Problemy, z jakimi muszą się mierzyć studenci na uczelni, nie dotyczą jedynie procesu aklimatyzacji. Trudności nastręczać mogą również sprawy formalne, bezpośrednio związane z procesem studiowania. Jest trochę zgłoszeń dotyczących spraw uniwersyteckich i są to takie same problemy jak dotyczące studentów polskich – związane z niedogadaniem się z wykładowcami. Trafiają do mnie takie sprawy, które na przykład trudno załatwić, gdyż ludzie już powrócili do swoich krajów i tam u siebie nie mogą się z czymś rozliczyć, tutaj im się trudno skontaktować z właściwą osobą z różnych względów – bo jest trudno uchwytna albo różne instytucje odsyłają ich do innych instytucji. W rozpaczy kierują się więc do mnie z pytaniem, czy mogę jakoś pomóc skoordynować te działania i uzyskać wiążącą informację.

Dodaje także: Trafia do mnie trochę spraw, które tak naprawdę nie należą do moich kompetencji; bywa, że są to sprawy na tle rekrutacji – jakichś jej ogólnych zasad. Wtedy na ogół jednak odsyłam do właściwych biur.

Studia, a co potem?

Nim okres studiów dobiegnie końca, wielu już planuje, jak i gdzie będzie później żyć. Kluczowe pytanie, jakie pojawia się w przypadku zagranicznych studentów, brzmi, czy zamierzają oni zostać w Polsce, czy też ten kraj jest dla nich jedynie przystankiem na drodze do dalszej kariery. Na samym początku myślałam, że na pewno Polska jest tylko przystankiem, ale wtedy jeszcze nie spotkałam tylu wspaniałych ludzi. Warto się zastanowić teraz, kiedy mam coś do stracenia – stwierdza Tanya. Viorica-Valeria mówi: To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań przez osoby z Mołdawii, a także przez Polaków. Myślę, że sposobem pogodzenia tych dwóch byłaby praca w Ambasadzie Republiki Mołdawii w Warszawie. Na razie planuję skończyć studia licencjackie i magisterskie na UW, a co potem, to już czas pokaże. Daniel natomiast twierdzi: Nie planuję zostać w Polsce, ale kto wie, jak to w życiu będzie. Może studia mnie wciągną, poznam jakąś Polkę i zostanę tutaj. Zupełnie inne plany ma Donald: Nie sądzę, bym został w Polsce na dłużej, ponieważ planuję zamieszkać w Hiszpanii lub w krajach nordyckich i mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć. Ale może też jednak zostanę w Polsce, nigdy nie wiadomo.

Zdecydowanie cieszy to, że obcokrajowcy coraz chętniej wybierają nasz kraj jako miejsce studiowania. Co więcej, jak widać, podchodzą oni do tego z poważnym nastawieniem i entuzjazmem. Czasem łatwo jest zapomnieć, że osoba siedząca tuż obok nas różni się jedynie językiem i pochodzeniem. Być może będzie łatwiej przeskoczyć tę różnicę, niż się wydaje.