Co kraj to Erasmus

Z wyjazdem na Erasmusa wiążą się z ogromne oczekiwania – wizje otwarcia umysłu na świat, posmakowania innej mentalności. Często jednak rzeczywistość nieprzyjemnie weryfikuje te nadzieje, a studenci wracają z uczuciem niedosytu. Czy aby na pewno ten wyjazd każdemu wychodzi na (Erasmus) plus?

Studenci bardzo chętnie decydują się na zagraniczny wyjazd. Jedne z najwyższych progów przypadają na hiszpańskie uniwersytety. Kto by nie chciał spędzić semestru, sącząc andaluzyjskie wino w cieniu palmowych liści? Erasmus+ to szansa na porównanie zagranicznego systemu edukacji z polskim, a po zajęciach – na imprezę do białego rana. Wszystko zwiastuje niezapomnianą przygodę. Pozostaje tylko pytanie: czy przeżycia z wymiany będą odpowiedzią na nasze oczekiwania?

Przed odlotem

Mało kto zdaje sobie sprawę, ile czasu i poświęcenia wymaga kwalifikacja do programu. Już na tym etapie czar zaczyna powoli pryskać, gdyż okazuje się, że długa lista formalności kłóci się z beztroskim wizerunkiem wymiany. Ostatnie miesiące przed wyjazdem upływają więc pod znakiem deadline’ów. Wiąże się z nimi stres, gdy nie uda się dotrzymać danego terminu. Niewiele brakowało, abym nie otrzymał stypendium. Spóźniłem się ze złożeniem dokumentów o 5 dni. Mój wyjazd uratowała łaska pani z okienka, okazana dopiero w momencie, gdy już stałem w drzwiach – wspomina Marcin.

Kiedy już szczęśliwie uda się przebrnąć przez wszystkie etapy składania papierków, przychodzi długo wyczekiwany dzień wylotu. Ściskając w dłoni bilet lotniczy, student wsiada do samolotu z przekonaniem, że jest w stanie podbić cały świat.

Na uczelnianym kampusie

Po otrzymaniu grafiku nadchodzi pora przekonać się, jak wygląda przekazywanie wiedzy za granicą. Nauka na Zachodzie kojarzy się z częstą pracą w grupie, naciskiem na umiejętności praktyczne i zachęcaniem do myślenia zamiast kucia na pamięć podręcznikowych formułek. Jest w tym przekonaniu sporo racji. Na wielu uniwersytetach jedynie część oceny końcowej stanowi wynik egzaminu, resztę punktów zdobywa się poprzez ewaluację projektów grupowych. Wszystko jednak jest dobre, dopóki jest stosowane z umiarem. Nie wytrzymałabym tam dłużej – przez semestr miałam 10 zespołów, z którymi przygotowałam łącznie około 20 projektów, raportów, prezentacji. Może było to pouczające, ale przede wszystkim stresujące doświadczenie – opowiada Ania. Problem dla niej stanowił także brak feedbacku ze strony wykładowców.

Wiele osób na minus ocenia przedmioty dostępne w ofercie dla studentów przyjeżdżających – jest ona raczej skromna i często zupełnie niedopasowana do realizowanego kierunku. Rozczarowanie takie jest zrozumiałe, zwłaszcza jeśli na uczelni macierzystej przywykło się do swobody kształtowania swojego planu zajęć.

Pozytywnym aspektem studiów za granicą jest wielokrotnie podkreślana lepsza relacja na linii student–wykładowca. Dydaktycy poważnie podchodzą do przedmiotu, zależy im, aby wszyscy dobrze rozumieli omawiany materiał. Bez problemu udzielają pomocy i wyjaśniają. Wymagają tylko tych rzeczy, które były omówione na zajęciach – mówi Maria. Również sam wygląd kampusów jest postrzegany jako niewątpliwa zaleta – wszystko zależy oczywiście od miejsca, ale budynki z reguły są nowoczesne, pracownie świetnie wyposażone.

W kręgu nowych znajomych

Nie da się zaprzeczyć, że jednym z erasmusowych oczekiwań jest szansa na poznanie nowych ludzi pochodzących z odmiennych od naszego kręgów kulturowych.

Moim celem było oswojenie się z kontaktem z osobami z różnych krajów, a tym samym poprawienie umiejętności miękkich, które w Polsce – poza organizacjami studenckimi – nie są tak pielęgnowane – mówi Marcin. Skoro już o organizacjach mowa, należy zwrócić uwagę, że na uczelniach często jest ich mniej niż chociażby w SGH. Nie ma aż tylu projektów, a koła naukowe skupiają się głównie na działalności wewnętrznej. W Szwecji przystąpienie do każdej organizacji wymaga wniesienia opłaty członkowskiej. Jeśli zaś chodzi o przyjęcie – Erasmusom najłatwiej dostać się do ESNu – opowiada Justyna.

Polskiemu systemowi edukacji często zarzuca się brak nauki pracy w grupie. Tymczasem: Umiemy o wiele lepiej współpracować w zespole niż Niemcy, Szwajcarzy czy Austriacy. Moim zdaniem najgorsi są Finowie – to totalne lenie. Nigdy nie chcemy ich w grupie – skarży się Monika. Dodaje także, że w porównaniu z innymi nacjami Polacy wypadają lepiej. Są bardziej kulturalni – przepuszczają w drzwiach, ustępują miejsca w autobusie. Przekonań takich oczywiście nie należy traktować jako tych nie do obalenia, gdyż podobne subiektywne odczucia zależą od ludzi, na jakich się trafi. Możliwe również, że inaczej patrzy się na rodzimych mieszkańców, a inaczej na „współerasmusów”.

Maria, studentka zagranicznej uczelni biznesowej, zwraca dodatkowo uwagę na solidne przygotowanie studentów SGH z zakresu ekonometrii i statystyki. Niestety tych niezbędnych narzędzi aż za często brakuje osobom z innych państw.

Zrównoważony budżet

Warto przyjrzeć się także, jak wygląda sytuacja finansowa studentów przebywających na wymianie. W SGH stypendium wypłacane jest w proporcji 70 proc. przed wyjazdem i 30 proc. po powrocie. Nie jest to, jak widać, regularne „kieszonkowe”, trzeba umieć zarządzać swoim budżetem. A poza tym – w Brukseli otrzymywane pieniądze ledwo starczają na wynajem mieszkania. Trzeba liczyć się z wydawaniem drugiego tyle na transport, jedzenie, podróże – informuje Kasia. Rozwiązaniem często nie są też pokoje w akademikach, gdyż one również nie należą do najtańszych – przykładowo w Finlandii koszt kształtuje się na poziomie ponad 400 euro miesięcznie. Czasami trzeba więc zrezygnować z multikulturowych imprez i zacisnąć pasa.

Mimo wszystkich niedogodności studenci są zgodni, że wymiana jest czymś, co po prostu trzeba przeżyć. Nawet jeśli nie okaże się przygodą intelektualną, semestr za granicą oznacza otworzenie szerzej oczu, nabranie wiatru w żagle. Nowe środowisko skłania do przemyśleń nad nowymi dla nas kwestiami, poprawia umiejętność adaptacji.

Warto więc zdecydować się na udział w programie, gdyż z pewnością będzie to wartościowe doświadczenie. Zakładając oczywiście, że wszystkie dokumenty zostaną złożone na czas.