Do góry nogami – 166 (SGH)

Jak tam plany na wakacje? Wymarzone praksy w korpo znalezione? Rekrutacja do nich powinna być bułką z masłem w porównaniu z tą do organizacji studenckich.

Skoro po formularzu, assessmencie i kilku innych etapach potrafiliście oczarować studenta drugiego roku, który w czasie rozmowy zadawał podchwytliwe pytania, takie jak na rozmowie w Google, to na doświadczonym rekruterze zrobicie świetne wrażenie. Tylko nie zapomnijcie wpisać nazwy organizacji w CV. I nazw projektów. Redaktor Nieodpowiedzialny radzi zostawić tylko te anglojęzyczne, będzie proffesional.

Samorządowo-wyborcza opera mydlana trwa dalej. A właściwie została przedłużona z uwagi na nagłą rezygnację jednego z głównych aktorów. Przewodniczący komisji wyborczej tak skutecznie złożył rezygnację, że nikt się o niej nie dowiedział. Zamieszanie wykorzystali nowi samorządowcy, którym słowo fanpage pomyliło się z funpage. Rezygnacja jednego z kandydatów na stanowisko senatora oznacza, że na wybór ma szansę jeszcze ostatni niezależny kandydat. Redaktor Nieodpowiedzialny trzyma za niego kciuki.

Redaktor Nieodpowiedzialny z dumą chciałby powitać nowego doktora, znanego internetowego coacha, którego nie trzeba przedstawiać. Tłumy na obronie, sexy temat pracy i same pozytywne oceny recenzentów i innych profesorów, ale nie wszyscy byli z tego powodu zadowoleni. To fakt, osoby szczycące się leczeniem polipa powinny bronić doktorat na uczelni medycznej, a nie ekonomicznej. Ale papier przyjmie wszystko. Problem w tym, że zostało to przedstawione w mediach, a SGH znowu jest pokazywana w negatywnym świetle. Co z tego, że kilku kolegów wywiesiło klepsydrę na portalach społecznościowych, skoro Coaching z dr. Grzesiakiem za 3 ECTS brałby każdy student.

Niektórzy nie wytrzymali kolejnej awarii WD…