Czwarta rewolucja finansowa

W ostatnich latach nastąpił dynamiczny rozwój branży technologii finansowych. Inwestycje funduszy Venture Capital osiągnęły w tym obszarze w 2015 r. wartość 25 miliardów dolarów – choć już rok później się obniżyły. Ciekawe jest spojrzenie na FinTech nad Wisłą.

graf.: Monika Szarek

Tekst: Maciej Skrzynecki

Instytucje finansowe w Polsce, szczególnie banki, należą do najnowocześniejszych na świecie. Według raportu Deloitte o branży FinTech w Europie Środkowo-Wschodniej z 2016 r. około 60 proc. użytkowników smartfonów w Polsce korzysta z bankowości mobilnej, co jest trzecim najwyższym wynikiem w Europie. Nasz kraj należy też do liderów, jeśli chodzi o płatności bezdotykowe (w tym przez telefon za pomocą wirtualnych kart) i rozliczenia międzybankowe. Jest to efektem m.in. tego, że kapitalistyczna bankowość w Polsce (a więc i jej infrastruktura technologiczna) rozwija się krócej niż ta na Zachodzie, bo zaledwie od 1989 r., tym samym polskie instytucje nie mają przestarzałych systemów. Ponadto istnieje u nas znacznie silniejsza konkurencja wymuszająca szybkie wprowadzanie nowinek. Niektóre banki działające w Polsce, takie jak mBank czy Idea Bank, swoją markę budują właśnie na innowacyjności. Paradoksalnie ogranicza to według ekspertów Deloitte potencjał FinTechów, jako że większość innowacji tworzą same banki – czego przykładem jest chociażby system płatności mobilnych BLIK. Nie znaczy to jednak, że nie mamy czym się chwalić – polski rynek FinTech jest największym w naszej części kontynentu, mającym wartość około 856 milionów euro, czyli o prawie 300 milionów więcej niż zajmujący drugie miejsce rynek austriacki.

Płatności górą

Jak wynika z raportu fundacji Startup Poland, 3,5 proc. start-upów w Polsce działa w sektorze usług finansowych. Nie jest to dużo, choć warto zauważyć, że nie wszystkie firmy znajdują się w bazie fundacji, ponadto część FinTechów dojrzała już na tyle, że trudno je nazwać start-upami. Widać to w segmencie płatności internetowych – najbardziej rozwiniętym i zdominowanym przez polskie firmy, które jednak często należą do zagranicznych inwestorów. Najbardziej znany jest poznański PayU, poza Polską operujący w 16 krajach na czterech kontynentach. Ma on jednak sporą konkurencję w postaci m.in. krakowskiego DotPay czy również tworzonych w Poznaniu Tpay i Przelewy24.pl.

Kolejną silną częścią rynku jest analiza danych dla instytucji finansowych. Usługi takie oferuje wiele firm, m.in. Kontomatik, Sotrender czy DataWise. Umożliwiają one bankom i innym firmom wykorzystywanie olbrzymiej ilości danych, gromadzonych przez nie z każdą dokonywaną przez użytkowników transakcją, w celu efektywniejszego dopasowania się do klienta. Jeśli bank wie, kto byłby skłonny wziąć pożyczkę, to zarówno obniża koszty jej udzielenia, jak i zwiększa komfort pozostałych klientów. Na całym świecie firmy bazujące na analizie danych stają się coraz istotniejsze – czasem mówi się wręcz, że obecną gospodarkę opartą na wiedzy zaczyna zastępować gospodarka oparta na danych.

Wielcy i mali

Największa firma specjalizująca się w technologiach finansowych działa jednak w innych segmentach. Mowa o grupie Blue Media, która kilka lat temu była na liście 500 największych spółek w Polsce. Oferuje m.in. narzędzia do automatycznego opłacania rachunków (na podstawie informacji przekazywanych przez usługodawców), szybkiego doładowywania telefonu przez internet czy zakupu ubezpieczeń. Co ciekawe, grupa ta stworzyła również alternatywny wobec Krajowej Izby Rozliczeniowej system natychmiastowych rozliczeń międzybankowych.

Gwałtownie rozwinął się również segment wymiany walut online. Od 2011 r. wartość tej branży wzrosła dziesięciokrotnie, a obecnie szacowana jest na około 40 miliardów złotych, z których 80 proc. jest podzielone mniej więcej po równo między dwóch liderów – Currency One oraz Cinkciarz.pl.

Oczywiście są również inne obszary działalności firm FinTechowych – jak crowdfunding lub pożyczki społecznościowe. Interesującym przypadkiem jest firma Billon, oferująca cyfrową gotówkę. Nie jest to jednak kolejna kryptowaluta pokroju BitCoina (którego swoją drogą można kupić przy użyciu polskiego InPay), lecz zapisany cyfrowo polski złoty lub funt. Warto przy tym dodać, że firma działa od tego roku w Wielkiej Brytanii, gdzie ma licencję wydawcy pieniądza elektronicznego. Dla bezpieczeństwa oraz wygody użytkowników dane dotyczące transakcji oraz pieniędzy są zapisywane w rozproszonym rejestrze w postaci sekwencji blockchain. Płatności dokonywane są bezpośrednio między użytkownikami Billona, bez pośredników niezbędnych chociażby w przypadku przelewów bankowych. Problemem pozostaje jednak dość ograniczona liczba sklepów, które taki pieniądz obsługują.

Różowa przyszłość?

Raport FinTech w Polsce – bariery i szanse rozwoju fundacji Fintech Poland i Centrum Prawa Nowych Technologii UW jako główne mocne strony branży wymienia m.in. konkurencyjność i innowacyjność sektora finansowego (choć według wspomnianych wcześniej ekspertów Deloitte jest to wada), wysokiej jakości kadrę i niskie koszty. Ważny jest ponadto dostęp do dużego rynku krajowego i jeszcze większego europejskiego, który niedługo z powodu Brexitu może stracić Londyn – do tej pory jedno z najważniejszych centrów FinTechu w Europie. Gorzej wypadamy jednak w kwestiach takich, jak nieprzyjazne innowacjom regulacje, ograniczony dostęp do kapitału, brak wsparcia rządu czy niska kultura innowacji. Część z tego może się jednak zmienić na lepsze, jako że tzw. plan Morawieckiego wymienia FinTech jako jeden z sektorów strategicznych. Ministerstwo Rozwoju obiecuje m.in. prace nad „piaskownicą regulacyjną”, w której zarówno start-upy, jak i dojrzałe instytucje finansowe mogłyby testować innowacyjne produkty na ograniczonej liczbie klientów przy znacznie zmniejszonych wymogach regulacyjnych (np. bez wymaganej licencji). FinTech wspierany jest też w ramach działań służących start-upom ze wszystkich branż, takich jak promocja za granicą. Polskie stoisko na targach przemysłowych Hannover Messe, wsparte przez MR oraz państwowy PKN Orlen, w swoim składzie miało m.in. opisany już Billon, jak również ZenCard służący tworzeniu programów lojalnościowych dla kart płatniczych. Na ocenę efektów tego typu działań trzeba będzie jednak jeszcze poczekać.