Uchwałą znieść reklamy

Tak zwana ustawa krajobrazowa zwiększyła kompetencje legislacyjne samorządów gmin i miast na prawach powiatu w zakresie organizacji przestrzeni publicznej. Warszawski projekt uchwały czeka na przyjęcie przez Radę Miasta; jej cel to gruntowne przeobrażenie nadwiślańskiego ładu przestrzennego.

Ustawa z 24 kwietnia 2015r., dla wygody nazywana krajobrazową, przede wszystkim zaktualizowała większość definicji związanych z reklamami i przestrzenią publiczną. Wprowadziła ona zmiany między innymi do: ustawy o drogach publicznych, prawie budowlanym czy do Kodeksu wykroczeń. Zobowiązuje również sejmiki wojewódzkie do przeprowadzenia audytów krajobrazowych – dokumentów, które identyfikują i oceniają wartość krajobrazów występujących na całym obszarze województwa.

Młot legislacyjny

Najistotniejszym z punktu widzenia ruchów miejskich – ale też dla dzierżawiących i dzierżawców powierzchni reklamowych – jest jednak artykuł 7 tego aktu prawnego. Uzupełnia on ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym o artykuł 37, dzięki któremu rady miast i gmin dostały do ręki potężne narzędzie legislacyjne. Umożliwia ono dowolne ustalanie legalnych granic rozmieszczenia szyldów, reklam „semaforowych” czy wielkoformatowych siatek na elewacjach. Uchwalenie takiego aktu wymaga oczywiście szeregu poprzedzających to kroków, jak finalne oddanie wstępnej wersji projektu uchwały do publicznych konsultacji.

Osobnym aktem prawnym gminy mogą również wprowadzać na swoim terenie opłaty reklamowe, obliczane na podstawie powierzchni tablic, na których umieszczane są informacje komercyjne. Ustawa określa również maksymalną kwotę (2,5 zł), jaką gmina może pobierać od metra kwadratowego. Z opłaty reklamowej zwolnieni są właściciele szyldów, mają oni bowiem prawo do widocznego oznakowania swojej firmy.

Strefy dekomercjalizacji

Warszawski projekt uchwały krajobrazowej jest umiarkowanie rygorystyczny. Miasto podzielono na trzy strefy: centralną (Śródmieście), śródmiejską (część Woli, Mokotowa, Żoliborza i Pragi-Północ) oraz połączony obszar miejski i przedmieść (pozostałe rejony). Im dalej od centrum miasta, tym mniej restrykcyjne są regulacje dotyczące powierzchni reklam.

Uchwała ogranicza liczbę i rodzaje szyldów możliwych do umieszczenia na jednej nieruchomości. Likwiduje również możliwość reklamy przy użyciu samochodów ze specjalnymi przyczepami, nierzadko emitującymi również uciążliwe sygnały dźwiękowe. Nośniki reklamowe na budynkach mają być umieszczane tylko na ślepych ścianach. Ponadto wielkoformatowe siatki reklamowe mogą wisieć wyłącznie na rusztowaniach w trakcie remontów elewacji, przez okres maksymalnie sześciu miesięcy.

Kto się boi ustawy reklamowej?

Konsultacje społeczne projektu uchwały trwały od 5 czerwca do 14 lipca. W ich ramach miasto zorganizowało warsztaty na temat małej architektury i ogrodzeń, szyldów oraz reklam, czyli trzech kwestii najsilniej regulowanych przez uchwałę. W tym czasie zbierano również poprawki dotyczące uchwały. A tych było niemało. Swoje uwagi do projektu ustawy jasno określił ruch Miasto Jest Nasze. Projektowi zarzucono zbyt duże ustępstwa wobec branży reklamowej oraz deweloperów. Dzięki formularzowi na specjalnie utworzonej przez działaczy MJN stronie „Żegnamy Reklamy” można było domagać się od Urzędu Miasta m.in. skrócenia okresu przejściowego dostosowywania się do zmian prawnych do jednego roku (w pierwotnej wersji projektu są to 2 lata dla nośników reklamowych, 3 lata dla szyldów i 5 lat dla obiektów małej architektury). Na liście najistotniejszych wymagań pojawił się również zakaz stosowania ekranów LED, jako element walki z zanieczyszczeniem świetlnym. Oprócz tego MJN ubiegało się o uniformizację słupów ogłoszeniowych, usunięcie z projektu wyjątków dla centrów handlowych oraz instytucji kultury.

Naciskano także na przymus dostosowania się do nowych reguł osiedli, których ogrodzenia będą w dniu wejścia uchwały w życie niezgodne z jej projektem. W pierwotnej formie akt prawny zakazuje grodzenia osiedli wybudowanych przed 1989 r., lub mających powierzchnię większą niż 4 hektary. Projekt nie przewiduje jednak obowiązku likwidowania ogrodzeń, które już powstały.

Oczywiście pojawiały się też głosy ludzi, którzy nad estetykę przestrzeni publicznej i urbanistykę przedkładają świętą dla nich własność prywatną, a nad wygodę poruszania się po mieście ułudę bezpieczeństwa w postaci grodzonych osiedli. Zmiany w tkance miejskiej zawsze budzą kontrowersje, a na przeszkodzie nawet pozytywnym przekształceniom może stanąć siła ludzkich przyzwyczajeń.

Nauka na cudzych błędach

Stolica nie będzie pierwszym polskim miastem, które wprowadzi swój własny wariant uchwały krajobrazowej. Co więcej, Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie również stracił szansę na bycie pierwszym, który taką uchwałę mógłby unieważnić. Taki los spotkał tzw. kodeks reklamowy Łodzi. Dokument został zaskarżony do łódzkiego WSA przez kilku miejscowych przedsiębiorców, a także wojewodę Zbigniewa Raua. Sąd uzasadnił odwołanie uchwały m.in. błędami w technice prawodawczej – stosowaniem w akcie prawnym nieprecyzyjnych określeń. Kodeks reklamowy nie określał również sposobu, w jaki właściciele reklam powstałych przed uchwaleniem aktu mają je dostosować do nowo obowiązujących reguł. W sytuacji, w której dwie tablice, każda należąca do innego właściciela, znajdowałyby się w zbyt bliskiej odległości od siebie, niemożliwe byłoby jednoznaczne stwierdzenie, kto powinien reklamę przesunąć. Wyrok w sprawie łódzkiego kodeksu reklamowego w chwili pisania tekstu jest jeszcze nieprawomocny. Rada Miasta zamierza odwołać się od decyzji WSA i skierować ją do drugiej instancji, którą jest Naczelny Sąd Administracyjny.

Minęły ponad dwa lata od wejścia w życie ustawy krajobrazowej. Mimo to część polskich miast wciąż czeka na uchwalenie swoich wersji kodeksów reklamowych bądź odkrywa coraz to nowsze luki w już obowiązującym prawie. Niemniej w większości pozytywny odbiór projektów uchwał krajobrazowych i zaangażowanie mieszkańców w konsultacje społeczne jest pozytywnym sygnałem dla rozwoju polskiego planowania przestrzennego.

Rating: 5.0. From 1 vote.
Please wait...