Każdy ma swój marsz

Widzę, że będziesz pisała felieton. Tylko nie pisz o patriotyzmie. Błagam, nie pisz o patriotyzmie. Tyle już o nim powiedziano, tyle słów napisano, tyle ballad odśpiewano.

I wszyscy już pisali o patriotyzmie. Ci z lewej strony, ci z prawej strony i ci bezstronni. I wszyscy, absolutnie wszyscy wiedzą, co to znaczy być patriotą. A z każdym kolejnym tekstem to znaczy coś innego. Co ty niby nowego napiszesz? Każdy się o tym już nagadał i nasłuchał. Że to na złym marszu byliśmy, nasza partia zbyt skrajna, te protesty niepotrzebne, a na wakacje to dlaczego za granicę? Przecież Polska piękna. Nieważne, jak będziesz się starała, ile tematów omijała i jak delikatnie wszystko ujmiesz. I tak wypłynie z ciebie, kto jest prawdziwym patriotą.

Otwórz dowolne trzy teksty o patriotyzmie, z każdego wytnij po kawałku i masz swój felieton. Nowy, własny, o patriotyzmie. Bo one wszystkie to tylko rozważania, puste frazesy, przeinaczenia. Jak tylko widzę, że gdzieś jest słowo patriotyzm, to od razu omijam. I jeszcze ty chcesz o tym pisać. Mało ci patriotyzmu? Teraz wszystko jest przecież narodowe – narodowe są fundacje, muzea, komisje, media, odzież jest narodowa i narodowcy – też narodowi. Rozejrzyj się wokół. Zamiast pisać o patriotyzmie, może spisz po prostu te wszystkie narodowe rzeczy. Z pewnością wyjdzie ci więcej znaków. No i oszczędzisz innym swoich żalów.

Znając ciebie, od razu byś się chwyciła odzieży patriotycznej. Skrytykujesz ich i co dalej? Wiesz, co oni sobie myślą, widząc te wszystkie strony typu Beka z odzieży patriotycznej? Że nie ma tu dla nich miejsca. Że nie ma w Polsce miejsca dla najbardziej polskich z Polaków, którzy są tak patriotyczni, że swoją polskość chcą prezentować na dumnie wypiętej piersi i na legginsach. Powiedz mi, jakie ty masz prawo do takiej krytyki. Czy oni ci bluzkę z Rojem zakładają siłą przez głowę? To dlaczego ty chcesz ją im zdjąć? Niech będą tak bardzo patriotyczni, jak tylko chcą. A jak ktoś nie chodzi na wybory, to co? Każdy patriota powinien, ale do takich już się nie przyczepisz, powiesz, że przecież nie ma dobrej partii. Wolisz wieszać psy na narodowcach.

Ten temat jedynie dzieli. Jak coś napiszesz o patriotyzmie, to od razu kogoś skrytykujesz. Sama widzisz, że nie warto o tym rozmawiać, a co dopiero – pisać. To będą próżne żale. I niczyjego życia nie zmienisz w ten sposób. Albo napiszesz za mocne słowa, za które większość cię zlinczuje, albo lekkie pogodne bajdurzenie, które tym bardziej nic nie wniesie. No ale pół strony na tekst to całkiem sporo… Może uda ci się nawet zahaczyć o Piłsudskiego?

fot. Aleksander Kozłowski

No votes yet.
Please wait...