Choroby XXI wieku

Antyszczepionkowcy mieli jednak rację. Nie posłuchaliśmy ich, a teraz jest już za późno – pozostaje nam tylko płacz, rozpacz i smutne reakcje na Facebooku. Stało się – społeczeństwo XXI w. zapadło na straszne, być może nieuleczalne choroby. Nie, nie autyzm. Coś zdecydowanie gorszego.

Social Media

Muz Gózgu  
OCENA: 4/5

Budzisz się i włączasz przednią kamerkę. 63 próby selfie, wreszcie sukces. Nie ma brzydkich ludzi, są tylko źle dobrane filtry. Śniadanie do łóżka robisz sam, ale dodajesz hasztag #couplegoals. Teraz czas na obcowanie z kulturą. Anglojęzyczne wydanie Dumy i uprzedzenia idealnie komponuje się ze storczykiem i tą drogą zapachową świeczką, na którą masz alergię. Zaczyna padać. Przerywasz lekturę, by o deszczu poinformować 800 znajomych. Do wieczora będzie 35 lajków. Happiness only real when shared.

NegatywnościWyrzyg
OCENA: 5/5

Godz. 3:23 – początek rozmowy ze stałymi przyjaciółmi: bólem głowy, suchymi oczami, bryłą czekających notatek, sumieniem szepczącym z uśmieszkiem nie ćwiczyłeś. Dosiadają się poczucie izolacji (poza selfie nikogo dzisiaj nie widziałeś) i pustka w głowie, która wzrusza ramionami, kiedy wpatrzony w newsfeeda zadasz jej pytanie: co robiłem przez ostatnie 4 godziny?. Ale czym jest szczypta kryzysu egzystencjalnego w porównaniu ze słodkimi seriami z dopaminowego karabinu? Mózg naciska spust, wynagradzając każde sumienne sprawdzenie powiadomienia.

Kaktus z kwiatkiem
OCENA: 5/5

Mam plan. Dotyczy, nie chwaląc się, dominacji nad światem. Uważam, że jest genialny w swojej prostocie. Czymże jest bowiem świat, moi drodzy? Co jest jego esencją? Ludzie. Tak, my, nic nieznaczące istoty z prochu i wody. A jak najłatwiej zawładnąć ludzkimi umysłami? Kiedyś było to trudniejsze, przyznaję. Obecnie mamy internet, a w nim… media społecznościowe. Mój plan to zostać biliarderem i wykupić je wszystkie. Dlatego jestem właśnie tu, w SGH. Teraz może oddalę się do nauki stat… coś przeryw… o nie, juższ mnie maj…

 

#fit

Muz Gózgu
OCENA: 3/5

Nowe wcielenie pierwszych chrześcijan. Naiwni wierzą, że ich domeną jest sport i zdrowe odżywianie. Ich najpotężniejszym orężem jest jednak słowo! Za pomocą rewolucyjnych sloganów i pięknych świadectw wygranej walki z oponką skutecznie przekonują zwykłych śmiertelników do zasilenia ich szeregów. Głoszą dodatnią zależność poziomu zadowolenia z życia od ilości spożywanego jarmużu. Rozpoznasz ich po kolorowych lunchboxach z tajemniczą żywnością. Podzielą się z tobą przepisem – czy tego chcesz, czy nie.

NegatywnościWyrzyg
OCENA: 3/5

Otwieram usta. Kolejna garść. Cebulowe najlepsze. Nie, fromage! Cola Zero coś krzywo się na mnie patrzy. Szmer wyskakującego z niej CO2 zaczyna przypominać słowa: Popatrz na nich, robią coś ze sobą. Widziałeś #sixpack Damiana? Karolina jest na #lowcarb, Szymek codziennie #running, Miki jest #vege, Łuki #nogluten, Natalia robi #yoge, Adrian chodzi na #workout. Na Instagramie tacy uśmiechnięci, tacy #healthy. Coś jest z tobą nie tak, też powinieneś #highlife. Może #calisthenics?. Z bólem odkładam paczkę, ale jak mawiają klasycy: #nopainnogain.

Kaktus z kwiatkiem
OCENA: 4,5/5

Było kiepsko. Mrożonki, zupki z proszku i makarony z gotowym sosem szturmem wdarły się na talerze. Przemysł gastronomiczny musiał cofnąć się do defensywy. Wydawało się, że to koniec. Ale wtedy z odsieczą przyszli ekolodzy. Wszystko co zielone, stało się modne. A które z warzyw jest królem zieloności, ocieka zielenią w sposób najwybitniejszy i najpełniejszy? SAŁATA. W ten oto sposób rozpoczęto proces indoktrynacji ludzi, wmawiając im, że robienie z siebie królika jest czymś godnym pochwały.

Coaching

Muz Gózgu
OCENA: 5/5

Trener rozwoju osobistego ma w sobie coś z wuefisty. Złamana noga? To trzeba rozchodzić! Za godzinną przejażdżkę swoim wewnętrznym olbrzymem na najwyższe piętro piramidy Maslowa zapłacisz mu najnowszym banknotem NBP. Początkowo taki wydatek może budzić negatywne emocje, najwyższy czas wyjść jednak poza strefę komfortu. Najlepsza Uczelnia Ekonomiczna w Polsce oferuje tytuł doktora dla przodowników tego trudnego fachu. I słusznie, dla takich lekarzy zawsze powinno być u nas miejsce. A inni… niech jadą!

NegatywnościWyrzyg
OCENA: 1/5

Kompleksów więcej ze mnie wyskakuje niż bąbelków ze wspomnianej wcześniej Coli. Sukces coachingu w mediach pokazuje na szczęście, że nie jestem sam. XXI-wieczne społeczeństwo podążające za sukcesem zapomniało spakować do aktówki świstka z napisem „samoakceptacja”. Chcąc napompować własne ego, startuję w wyścigach, które nie do końca są moje. Coaching pomaga mi oszukać samego siebie, że wyścigi, do których od dziecka byłem zmuszany, są zawodami, które chcę wygrać. Szukam dopingu do sportu, którego nawet nie lubię uprawiać.

Kaktus z kwiatkiem
OCENA: 1/5

Jako prawdziwy patriota czuję głęboki wstręt do wszystkich wyrazów, które nie zostały spolszczone, a jedynie funkcjonują w swoich oryginalnych, odrażających obco brzmiącą fonetyką i kłującą w oczy pisownią, formach. Jeśli wasza babcia weźmie kołcza za nowy rodzaj kołacza, nie pomyli się tak bardzo – obaj powiększą waszą strefę komfortu, choć drugi w bardziej efektowny sposób. Bo czy najlepszym remedium na brak motywacji nie jest porządnie się najeść? Jak to mawiają w polskich domach: głodny Polak to zły Polak.