Na wybiegu

Dylematy modeli i modelek zaczynają się już przed ich pierwszymi pokazami. Po kilku latach rozstrzygną o tym, że jedno z wyjść na wybieg będzie tym ostatnim.

Tekst: Maurycy Landowski

Mikołaj stał na przystanku tramwajowym we Wrocławiu, kiedy podszedł do niego mężczyzna i dał mu swoją wizytówkę. Powiedział, że rekrutuje nowych ludzi do agencji modelingowej. 17-letni uczeń technikum, pochodzący z niewielkiej miejscowości, myślał czasami o karierze modela. Jak dotąd taka przyszłość należała wyłącznie do jego sfery marzeń. Obcy człowiek dał mu do zrozumienia, że nie musi tak być – wystarczy zadzwonić. Chłopak uznał, że nie ma nic do stracenia. Miesiąc po niespodziewanym spotkaniu podpisał kontrakt. Kiedy spytałem, dlaczego ktoś ze świata mody zwrócił na mnie uwagę, dowiedziałem się, że mam ciekawy kształt nosa, ładne usta, nietypowe oczy i odpowiednią symetrię twarzy. Uświadomiło mi to, jak ważna jest w tej branży oryginalność – mówi Mikołaj.

Modeling niekiedy sam puka do drzwi swoich wybranków. Weronikę zauważono na Instagramie. W jej skrzynce odbiorczej pojawiła się wiadomość z prośbą o dodatkowe zdjęcia. Dziewczyna, wówczas uczennica trzeciej klasy liceum, spodobała się w agencji. Zaproszono ją do Warszawy, gdzie podpisała swój pierwszy kontrakt. Wcześniej wiele osób mówiło mi, żebym spróbowała swoich sił w modelingu – opowiada Weronika. Zawsze byłam wysoka i szczupła. Znajomi przekonywali, że nadaję się na wybieg.

Ta dwójka modeli stosunkowo późno rozpoczęła kariery. To zupełnie normalne, że pierwsze kroki w modelingu stawia się w wieku 14–15 lat – mówi Mikołaj. Natalia, która swój pierwszy casting potraktowała jako próbę sił, pokazała się w świecie mody jako 16-latka. Dziewczyna od razu została rzucona na głęboką wodę. Zrobili mi zdjęcia i powiedzieli, że chcieliby mnie wysłać do Chin, bo tam jest duże zapotrzebowanie na młode modelki. Nie byłam do tego przygotowana – wyznaje. Postanowiła sprawdzić się nieco później.

fot. Marcin Czajkowski

Gorzkie słowa

Mikołaj przyznaje, że nie pasował do małego miasteczka, w którym dorastał. Nie najlepiej dogadywał się z kolegami ze swojej szkoły. Ubierał się inaczej, podążał za najnowszymi trendami i poszukiwał wyzwań. Modeling stał się dla niego oderwaniem od dotychczasowego monotonnego życia. Bardzo mi pasowała panująca przed pokazem atmosfera. Na backstage’u wszyscy pracują pod ogromną presją. Robią makijaż, wiążą buty, poprawiają włosy. Taka nerwowa otoczka działała na mnie motywująco – mówi Mikołaj. W podobnych wydarzeniach uczestniczyła Natalia, jednak dla niej oznaczały one prawie wyłącznie stres.

Prestiżowy konkurs modowy w Warszawie z możliwością wyjazdu do Mediolanu wydawał się dziewczynie idealną szansą na rozpoczęcie kariery. Podczas pierwszego etapu zmierzyli nas, zważyli, zrobili zdjęcia bez makijażu i kazali przejść się po wybiegu – opowiada Natalia. Bez większych problemów dostała się do dalszej części konkursu. Dziewczyna przyznaje, że od tego momentu nie było już tak łatwo. Spotkałam się z nieprzyjemnym światem. Czułam się traktowana jak towar. Inne dziewczyny były do mnie bardzo krytycznie nastawione. Ciągłe uwagi o tym, że jestem niewymiarowa, za gruba, za chuda. Były wśród nich osoby takie jak ja, które dopiero stawiały pierwsze kroki, ale spotkałam też wiele modelek z doświadczeniem, również z zagranicznych wybiegów. Mówiły mi, że się nie nadaję.

Chociaż Natalia dostała się do finału, czym uzyskała przepustkę do światowego modelingu, to zrezygnowała jeszcze przed wyjazdem do wymarzonego Mediolanu. To była decyzja moja i mojej rodziny, która zobaczyła, co się ze mną dzieje. Byłam zdenerwowana, zaczęłam mocno się odchudzać. Sama zauważyłam, że nie jestem wystarczająco odporna – wspomina Natalia. Przyznaje, że modela musi charakteryzować mocna psychika.

Droga na skróty

Weronika od kilku lat pracuje za granicą. Należy zarówno do polskiej, jak i włoskiej agencji, ale to przede wszystkim ta druga kieruje jej karierą i zapewnia zlecenia w Mediolanie. Dla modeli praca na Zachodzie to głównie trudne zadania, ale jednocześnie trochę czasu dla siebie. Presja nie zawsze jest duża. W Mediolanie sesje trwają zazwyczaj na tyle długo, że pracuje się bez pośpiechu. Po dobrze wykonanej pracy bez trudu można znaleźć kilka chwil na kawę w klimatycznym miejscu – mówi Weronika. Modelka miała także czas na imprezy, których trudno sobie odmówić w najbardziej znanych europejskich miastach. Dla niektórych właśnie ten aspekt wyjazdu okazywał się najważniejszy. Mieszkałam z dziewczynami, które co noc wychodziły do klubów i wracały dopiero nad ranem. W ciągu dnia ledwo funkcjonowały i często spóźniały się na castingi – mówi Weronika. W modelingu podobnych pokus jest wiele. Karierę można co prawda zrobić szybko, ale są to najczęściej krótkie epizody. Agencje nie zawsze zapewniają bardzo korzystne warunki finansowe i dziewczyny chcą poprawić sobie sytuację. Łatwo znaleźć kogoś, kto zaproponuje duże profity za ładne wyglądanie na imprezie.

fot. Marcin Czajkowski

Weronika zauważa, że takie układy nie są zazwyczaj drogą do wielkiej kariery. Ludzie, którzy płacą za publiczne pokazywanie się z nimi, najczęściej nie mają nic wspólnego ze światem mody. Rzadko się zdarza, że można w ten sposób otrzymać ciekawą ofertę pracy – ocenia dziewczyna. W męskim modelingu także zdarzają się podobne scenariusze. Sam kiedyś dostałem propozycję od agencji, która nie kryła się z tym, że jesteś u nich chłopakiem do towarzystwa dla pań i panów – zdradza Mikołaj. Pokazujesz się publicznie z klientem jako ładny dodatek. W profesjonalnym świecie pojawia się pewna pogarda dla ludzi, którzy się po prostu sprzedali. Mikołaj jako przykład podaje historię młodego modela, który przed kilkoma laty zasłynął tym, że stał się partnerem Calvina Kleina. Chłopak dobrze się zapowiadał w zawodzie. Po przygodzie ze znanym projektantem jego renoma mocno ucierpiała i świat mody więcej o nim nie usłyszał.

Agencje z zasadami

Skandale w świecie mody i szczegóły z prywatnego życia modeli to tematy stanowiące dobry materiał na telewizyjne produkcje. Profesjonalni modele, którzy oglądali znany program Top Model, przyznają, że jest to mocno zniekształcona wizja ich zawodu. Po pierwsze, kiedy idzie się na casting do programu, trzeba mieć wyjątkową historię życia – materiał na emocjonujący show – zauważa Mikołaj. Druga sprawa – podczas profesjonalnej sesji, nawet jeśli mielibyśmy pozować ze spadochronem, nikt nie kazałby nam skoczyć. Tym bardziej, jeśli mielibyśmy lęk wysokości. A częściowo właśnie na takich emocjach zbudowano „Top Model”. Widowiska tego typu starają się przekonać, że w modelingu jasno zarysowane granice nie mają znaczenia.

Jednak, jak się okazuje, przełamywanie własnych słabości nie musi być chlebem powszednim dla modela. Dla Weroniki jest zupełnie oczywiste, że można odmówić wykonania jakiejś pracy. Sprawdzianem wrażliwości mogą być nagie sesje. Nie byłam przekonana do tego rodzaju zadań i dlatego w nich nie uczestniczyłam. Kilka razy zgadzałam się na wyjście na wybieg w skąpym stroju. W takich przypadkach podobało mi się to, że nikt nie wywierał na mnie dużej presji i zawsze pytano mnie, czy czuję się komfortowo – tłumaczy Weronika.

Mikołaj miał sesję, podczas której robiono mu zdjęcia bez ubrań. Mówi: Ważna jest tutaj współpraca z zaufaną agencją, która wysyła swoich modeli do renomowanych fotografów. U mnie granice zostały ustalone na samym początku i zdjęcia były robione w profesjonalnej atmosferze.

Modele sami przyznają, że trudno trafić w dobre ręce w świecie mody. Na polskim rynku istnieje kilka cenionych firm, które troszczą się o swoich podopiecznych oraz ich karierę. Agencja, z którą podpisałam kontrakt, działa dość krótko i nie ma w niej bardzo wielu modeli. Współpraca dobrze nam się układa i czuję, że nie jestem dla nich tylko kolejnym, mało ważnym elementem – mówi Weronika. Przyznaje jednak, że pojawia się coraz więcej mało wiarygodnych agencji. W Mediolanie poznałam dziewczynę, która podpisała umowę z nieznanym na rynku pracodawcą. Skarżyła się, że nie wypłaca jej wynagrodzenia. Po pewnym czasie zerwała kontrakt, ale nie udało jej się odzyskać pieniędzy. 

Aby pomóc modelce w rozwijaniu kariery, agencja powinna także dbać o jej zdrowie. Może być to trudne zadanie, ponieważ aby chodzić po wybiegu dziewczyny muszą spełniać wyśrubowane wymogi. Najbardziej preferowane wymiary to około 90 cm w biodrach i 60 cm w talii – mówi Weronika. Presja otoczenia i chęć osiągania sukcesów sprzyja nadmiernemu odchudzaniu i wyniszczaniu organizmu. Jak pracuje się w dobrej agencji, to zareaguje ona w odpowiednim momencie i odsunie z rynku osobę wpadającą w anoreksję. Weronika podkreśla, że przed ostatecznym wyborem i podpisaniem kontraktu warto dobrze sprawdzić przyszłego pracodawcę. Szczególnie jeśli stawia się pierwsze kroki w branży modowej w bardzo młodym wieku.

W takich przypadkach agencja często decyduje o kształcie rozpoczynającej się kariery i dba o jej bezproblemowy przebieg. Dobra opieka przydaje się również dlatego, że dla niepełnoletnich nie ma taryfy ulgowej. Najmłodsza dziewczyna, z którą współpracowałam, nie miała skończonych nawet 15 lat. Pojechała do Chin i zostawiła szkołę na dwa miesiące. Wszystkie zaległości związane z edukacją musiała nadrobić. Nie było to dla niej łatwe, bo pracowała na tych samych warunkach, co inne modelki – mówi Weronika. Mikołaj natomiast nie jest do końca pewien, czy pracował z dużo młodszymi od siebie. Mówi, że nawet jeśli tak było, to nikt nie traktował ich inaczej. Natalia, która nigdy nie zajmowała się profesjonalnym modelingiem, wspomina, że w czasie castingu rozmawiała z dużo od niej młodszymi dziewczynami. To były modelki ze sporym doświadczeniem, a miały tylko po 16 lat. Opowiadały o trudnej pracy za granicą. Czekając na castingi, spędzały w kolejkach wiele godzin, a ich starania nie zawsze okazywały się skuteczne.

Zimny prysznic

Chodzenie po najbardziej prestiżowych wybiegach na świecie pociąga za sobą duże zarobki. Jednak najpierw trzeba znaleźć się wśród najlepszych i najbardziej znanych. Dużo zarabiasz, jeśli twoje nazwisko jest w mediach i reklamach. Trzeba zbudować własną, rozpoznawalną markę – komentuje Mikołaj. Praca modela wiąże się także z dużą dozą niepewności. Niekiedy trzeba czekać przez długi czas na zlecenie. Kiedy pojawiałem się na europejskich wybiegach, współpracowałem z różnymi agencjami z wielu krajów – mówi Mikołaj. Później nastąpił bardzo długi okres ciszy. Agencje milczały i nie informowały mnie o nowych zleceniach. Byłem niedługo po przeprowadzce do Poznania, która wiązała się ze sporymi wydatkami. Czekałem na telefon i zastanawiałem się, jak długo jeszcze to potrwa. Weronika także stanęła przed dylematem. Myślała o tym, jak pogodzić naukę z modelingiem. Największy modowy ruch w Mediolanie panuje między końcem maja a początkiem lipca. Wtedy jest tam najwięcej sesji i pokazów mody – mówi dziewczyna. Jednak na uczelni mam w tym czasie wiele zaliczeń, rozpoczynają się egzaminy i trzeba poświęcić sporo czasu na przygotowania.

Dla wielu agencji naukowe zainteresowania modeli to duża zaleta. Wiele z nich chce zatrudniać młodych ludzi z wyższym wykształceniem. Poszukują osób z obyciem w świecie i z ambicjami. Mamy być wizytówkami agencji, także gdy chodzi o zasoby intelektualne – tłumaczy Mikołaj. Niestety nie da się pogodzić nauki na wysokim poziomie i pracy na światowych wybiegach. Znam kilka modelek i modeli, którzy studiowali podczas swojej kariery. Zdecydowali, że mogą zgodzić się na rozciągnięcie edukacji w czasie na rzecz intensywnej pracy. Jednak żadna z tych osób nie była w stanie dać z siebie wszystkiego w modelingu, chociażby bez skorzystania z urlopu dziekańskiego – podsumowuje Mikołaj.

W tej branży wyzwaniem okazuje się także połączenie kariery z miłością. Trudno jest zbudować trwały związek – mówi Weronika. Nawet stworzenie relacji z innymi modelami okazuje się skomplikowane. Problem sprawia chociażby fakt, że szczyt sezonu modowego dla mężczyzn i kobiet przypada w różnych terminach. Osoby pracujące w tym zawodzie mogą mijać się, jeżdżąc po całej Europie na różne wydarzenia – tłumaczy modelka. Według Mikołaja związki w świecie mody nie są powszechne. Większość osób, które poznałem, była singlami. Pozostałym wydawało się, że są w związku – mówi. Nie chodzi tylko i wyłącznie o brak wierności. W czasie najdłuższego wyjazdu zagranicznego nie było mnie w domu przez cztery miesiące. Brak regularnego kontaktu może sprawić, że ludzie staną się dla siebie obcy – wyjaśnia Mikołaj.

Tu i teraz

Charakterystyczne dla modelingu przeszkody powodują, że długie kariery w tej profesji zdarzają się rzadko. Zderzenie z rzeczywistością sprawia, że młodzi ludzie po kilku latach od rozpoczęcia pracy rezygnują z chodzenia po wybiegu. Mikołaj ma zaledwie 21 lat, a Weronika jest od niego rok młodsza. Oboje już teraz wycofują się z modelingu, chociaż to zajęcie było dla nich spełnieniem marzeń.

Dla Mikołaja powodem do zmiany był przeciągający się okres braku zleceń. Zacząłem poważnie zastanawiać się nad przyszłością – czy wolę mieć stałą pracę i perspektywy, czy też kontrakt, gdzie nie mam żadnej pewności. Chłopak postanowił odstawić plany związane z modelingiem na boczny tor i znaleźć nowy sposób na życie. Pracuję jako zastępca kierownika działu w jednej ze znanych sieci sklepów odzieżowych. Lubię to, chcę się rozwijać w firmie, w której dzisiaj jestem. Myślę także o studiach – wyjaśnia.

Podobne podejście ma Weronika. Nie chce zrezygnować z edukacji na rzecz kariery na wybiegu. Zdaję sobie też sprawę z tego, że mogłabym tak pracować do 25–26 roku życia. Starsze modelki to rzadkie przypadki – dodaje. Przed studiami chciałam zrobić sobie rok wolnego. Jednak kiedy pojawiły się listy z osobami przyjętymi na moją wymarzoną uczelnię, stwierdziłam, że szkoda będzie zaprzepaścić taką szansę. Mimo to nie zrezygnowałam z modelingu całkowicie. W agencji powiedziałam, że chociaż nie w pełnym wymiarze, to nadal pozostaję do ich dyspozycji – opowiada. Może jeszcze kiedyś będę mogła wybrać się do Mediolanu.

No votes yet.
Please wait...