Do góry nogami – 171 (UW)

Studencie! Masz dość papieru toaletowego wywołującego krwawienie w okolicach odbytu? (Bo Redaktor Nieodpowiedzialny na pewno tak). Nie przegap więc największej szansy w swoim życiu, zagłosuj od 15 do 29 stycznia na inicjatywy w budżecie partycypacyjnym i wybierz propozycję, która odmieni oblicze najlepszego polskiego Uniwersytetu. Jeśli ta zmiana się powiedzie, Redaktor Nieodpowiedzialny sądzi, że będzie to jeden z największych sukcesów władz uczelni w ostatnich latach.

Nowy semestr się zaczyna. A wraz z nim – nowe, ukochane przez wszystkich studentów OGUN-y. Redaktor Nieodpowiedzialny chciał wybrać się na najciekawsze z nich, niestety przegrał z rejestracją. Szczerze zazdrości więc tym, którym udało się zapisać na Socjologię Jarosława Kaczyńskiego, Łowców mamutów historię pradawną czy przedmiot o niewiele mówiącej nazwie Gdzie diabeł nie może – tam… kamień pośle. Zastanawia się również, jakie umiejętności praktyczne zdobędą ci, którzy ukończą kurs Biologia zapylania roślin w praktyce i poleca im umówienie się na kawę w celu porównania wiadomości z absolwentami przedmiotu Śladami Kamasutry – ciało, seks i płeć w kulturach indyjskich. Natomiast tym, którzy nadal szukają swojej ścieżki w życiu, poleca przedmiot Mafia? Nie, dziękuję. Organizacje mafijne na terenie Niemiec. Przynajmniej jedną opcję będą mogli odrzucić.

Powszechnie wiadomo, że studenci niespecjalnie lubią studiować, więc z utęsknieniem wypatrują informacji o godzinach dziekańskich. Powód ich ogłoszenia? Zupełnie nieistotny. Im dalej w rok akademicki, tym wzrasta natężenie rozpaczliwych postów z pytaniami na wszelkich grupach uniwersyteckich. Dlatego też Redaktor Nieodpowiedzialny pragnie przypomnieć, cytując oficjalny post Samorządu Studentów Wydziału Pedagogicznego, o tym, że jak nie ma informacji o tym, że w czwartek i w piątek są godziny dziekańskie, to znaczy, że w czwartek i w piątek nie ma godzin dziekańskich. Na poparcie swoich słów samorządowcy przywołują słynną arystotelejską sentencję z IV w. p.n.e: Gdy nie ma godzin dziekańskich, to nie ma godzin dziekańskich. Wierzyć im trzeba, bo przecież Arystoteles wielkim filozofem był!

W tym roku studenci UW mogą cieszyć się z rekordowo wysokich wypłat za stypendium rektora – aż 780 polskich złotych co miesiąc. Redaktor Nieodpowiedzialny cieszy się razem z nimi – przynajmniej tych 7 proc. wybrańców może liczyć na to, że nie dostaną halucynacji z głodu i niedożywienia – w odróżnieniu od studencików esgieha nie mogą oni przecież liczyć na godne pensje podczas staży. Ani w ogóle na pensje. Pozostaje tylko pytanie – czy studenci zobaczą pieniądze na kontach szybciej, niż ten numer magla wyjdzie z drukarni? Redaktor Nieodpowiedzialny wątpi. 0

No votes yet.
Please wait...