Bagatelizowana zbrodnia

Jon Krakauer na podstawie spraw z jednego uniwersyteckiego miasteczka w Montanie ukazuje brutalną prawdę – przemoc seksualna to powszechne zjawisko. Tak samo powszechne jak ignorowanie zgłaszanych gwałtów, czy wręcz wmawianie ofiarom, że to, co się wydarzyło, to ich wina.

Krakauer to wprawiony reportażysta, przed napisaniem Missouli. Gwałtów w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim wydał wiele uznanych książek (Wszystko za życie, Wszystko za Everest). Podczas pracy nad jedną z nich dowiedział się, że przyjaciółka jego żony została kiedyś zgwałcona, wpadła w alkoholizm i wylądowała w ośrodku na terapii. Dopiero tam zrozumiała, że to nie jej wina, że padła ofiarą przestępstwa i po wielu terapiach była w stanie wrócić do normalnego życia. W tym samym czasie Krakauer przygotowywał się do opisania problemów weteranów wojennych i chodził na spotkania grup wsparcia. Zauważył, że trauma, którą przeżywają żołnierze, jest bardzo podobna do tej doświadczanej przez ofiary gwałtów.

 

Wyjaśniła [terapeutka – M.D.], że gwałt i wojna są jednymi z najczęstszych przyczyn zespołu stresu pourazowego, a ofiary napaści seksualnej często wykazują wiele tych samych objawów i zachowań co żołnierze biorący udział w działaniach bojowych, takich jak: retrospekcje, bezsenność, koszmary senne, hiperwentylacja, depresja, poczucie izolacji, myśli samobójcze, wybuchy złości, niepokój nie do opanowania i niemożność pozbycia się wrażenia, że świat wymyka się im spod kontroli. Nie ma „lekarstwa” na zespół stresu pourazowego.

 

Krakauer zbadał przypadki gwałtów w tytułowym mieście Missoula, skupił się jednak wyłącznie na przemocy seksualnej dotykającej studentki. Zresztą nie tylko on badał tę sprawę. Pierwsza o „epidemii gwałtów” zaczęła pisać dziennikarka „Missouliana” Gwen Florio. To dzięki jej artykułom niektóre z ofiar poczuły się ośmielone do złożenia zeznań. Wkrótce okazało się, że w jednym miasteczku akademickim tak często dochodziło do przemocy seksualnej, że interweniował Departament Sprawiedliwości. Co gorsza, odkryto również, że w większości przypadków zgłoszonych na policję gwałtów sprawy nie trafiały do sądu, najczęściej bez podawania przyczyn przez prokuraturę (to prokurator decyduje o wniesieniu sprawy do sądu). Ponadto w toku śledztwa wyszło na jaw, że policjanci często insynuują ofiarom, że to niekoniecznie musiał być gwałt, że i tak trudno będzie zebrać dowody, a czasem nawet, że tylko wymyślają, żeby zatuszować zdradę.

 

Policjanci i prokuratorzy zwykle wykonują bardzo dobrą robotę przy ujawnianiu fałszywych oskarżeń o gwałt, co pozwala uniknąć oskarżenia niewinnych osób. Ale ci sami policjanci i prokuratorzy nie są już tak sumienni przy ściganiu tych, którzy faktycznie są winni gwałtu. Potwierdzają to statystyki wskazujące bezdyskusyjnie na to, że przytłaczająca większość gwałcicieli pozostaje bezkarna.

 

Krakauer cytuje statystyki, odkrycia Departamentu Sprawiedliwości, artykuły prasowe, wpisy na forach internetowych. Najważniejsze jest jednak to, że główną część jego reportażu stanowią konkretne przykłady. To opowieści kilku kobiet, które padły ofiarą gwałcicieli; nierzadko łączy je ten sam sprawca. Zdarzało się też, że jedna ze zgwałconych pomagała drugiej przejść przez te traumatyczne wydarzenia. To właśnie oddanie głosu ofiarom, ich rodzinom jest najmocniejszą stroną Missouli. Autor przytacza ich wypowiedzi, relacjonuje kolejne zdarzenia, cytuje materiały. Sam natomiast schodzi na dalszy plan, aby to bohaterki odgrywały największą rolę w tej książce. Ich historie stanowią najmocniejsze przesłanie, nie trzeba dopowiadać sztucznych moralizatorskich point. Krakauer jest tego świadom, widać to w logicznej i spójnej strukturze publikacji. Również wybór kilku historii to przemyślana strategia – bohaterki zapadają w pamięć, nie ma przytłaczającego tłumu, który odciąga uwagę; są za to konkretne osoby i ich przeżycia. Dzięki temu książka nie jest przepełniona anonimowymi ofiarami, statystykami, kolejnymi liczbami, ale realnymi wydarzeniami i bohaterami stającymi się z rozdziału na rozdział bliższymi.

 

Jeśli w Stanach Zjednoczonych ktoś zgwałci drugą osobę, to ma ponad dziewięćdziesiąt procent szans na to, że ujdzie mu to na sucho.

 

Niestety w polskim wydaniu pojawia się poważny mankament – to niestaranna redakcja/ korekta. Oczywiście potknięcia mogą się pojawić zawsze, ale zamiana kolejnego „że” w zdaniu na „iż” jest wielce nieprofesjonalne i bardzo utrudnia czytanie. Wydaje się, że redakcja (czy korekta) chciała za bardzo „uwznioślić” publikację sztucznymi i przestarzałymi zwrotami czy konstrukcjami. A szkoda, bo to rodzi wiele błędów i bardziej wyczulonemu czytelnikowi zdecydowanie przeszkadza w lekturze. Miejmy nadzieję, że ewentualne drugie wydanie pojawi się w poprawionej wersji, bo od Czarnego wymaga się jednak najlepszej jakości.

 

Byłam zdumiona, że ludzie tak mało wiedzą o problemie gwałtu towarzyskiego. Nadal dominuje tradycyjne pojęcie gwałtu. Zgodnie z nim do gwałtu dochodzi tylko wtedy, gdy po pierwsze, napastnik wyskakuje z krzaków, a po drugie, kobieta walczy z nim do upadłego, na śmierć i życie.

 

Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim to publikacja, która wywołuje frustracje, wzburzenie, gniew. Gdy czytamy historię gwałtów, ich przebiegu i konsekwencji dla ofiary, za to braku kary dla sprawców, rodzą się najróżniejsze emocje, od współczucia po chęć zemsty. To dobrze. Krakauer i jego bohaterowie uzmysławiają, jak poważnym i lekceważonym zarazem problemem jest gwałt. Autor badał przypadki jednego miasteczka, na dodatek w Stanach, gdzie edukacja seksualna i obecność tej tematyki w dyskusji publicznej jest znacznie większa niż w Polsce. Ponadto wszystkie ofiary były studentkami, kobietami. A co z gwałtami w domach? Gwałtami na mężczyznach? A jak wygląda to w Polsce? Jest jeszcze wiele do napisania i oby kolejne publikacje były tak solidne jak Missoula.

 

4/5

 

Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim (Missoula: Rape and the Justice System in a College Town)
Jon Krakauer
Tłumacz: Stanisław Tekieli
Czarne (Seria Amerykańska)
Premiera: 17.01.2018
Rating: 5.0. From 3 votes.
Please wait...