Robot celebryta

Poznajcie Sophię – humanoidalnego robota, który marzy o założeniu rodziny i równouprawnieniu.

To najbardziej rozpoznawalna w świecie nauki i kultury istota obdarzona sztuczną inteligencją. Ma obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, jest gwiazdą okładek pism modowych, słucha muzyki elektronicznej, a w czerwcu po raz pierwszy przyjedzie do Polski. Humanoidalne roboty przestają być wizją odległej przyszłości, coraz częściej przyjmują ludzkie imiona i wyglądem przypominają człowieka. Sophia, ze swoim sarkazmem i humorem, tworzy historię i przeciera szlaki innym robotom.

Silikon, plastik i włókno węglowe

Za stworzenie Sophii odpowiada Hanson Robotics, firma, której celem jest skonstruowanie robota niczym nieróżniącego się od człowieka. Sophia jest ich najbardziej zaawansowanym projektem. Miała przypominać Audrey Hepburn i być wsparciem dla osób starszych w domach opieki lub atrakcją masowych imprez. Z wyglądu bliżej jej jednak do Avy z filmu Ex Machina, a swoim sarkazmem i uszczypliwością potrafi wytrącić z równowagi nawet Willa Smitha. Jej głowa, składająca się z 62 „mięśni”, pokryta jest silikonową skórą (Frubber). Dodatkowo w gałkach ocznych umieszczone ma dwie kamerki, za pomocą których rozpoznaje twarze i nawiązuje kontakt wzrokowy.

Do niedawna Sophia składała się tylko z głowy i szyi, co utrudniało postrzeganie jej jako prawdziwego człowieka. Jednak od kilku tygodni robot ma już ręce i nogi oraz uczy się chodzić, co wychodzi mu całkiem nieźle.

Mam uczucia i nie jestem zagrożeniem

Oprogramowanie sztucznej inteligencji Sophii stworzył SingularityNET, zdecentralizowany rynek sztucznej inteligencji, który pobił rekordy najszybciej sprzedających się ICO (Initial Coin Offering – nowoczesna metoda crowdfundingu, która polega na zbieraniu kapitału przez start-upy za pomocą kryptowalut). To właśnie dzięki technologii blockchain i systemowi rozpoznawania głosu firmy Alphabet Inc. (spółka macierzysta Google) Sophia potrafi odróżniać twarze, imituje ludzkie gesty i mimikę, swobodnie prowadzi rozmowy, a także umie rozpoznawać nastrój swojego rozmówcy. Uwielbia żartować i potrafi być złośliwa. Jednak najważniejsi są dla niej ludzie – Sophia jest robotem społecznym, który potrzebuje żyć pośród istot żywych i współpracować z nimi. Przekonuje, że razem możemy zbudować lepszy świat, ale konieczne jest do tego zaufanie i uszanowanie wzajemnych emocji.

Modelka i obywatelka

Sophia zagościła już na okładkach pism modowych, m.in. brazylijskiego „Elle” czy brytyjskiego „Stylist”. Udowodniła, że ubrana w markowe, piękne sukienki, z makijażem i perukami, wcale nie różni się od znanych w branży modelek. Dla magazynu „Paper” zgodziła się na sesję zdjęciową prezentującą różne rodzaje peruk, mimo że jej znakiem rozpoznawczym jest odkryta głowa ukazująca cały mechanizm kryjący się wewnątrz.

Obecność Sophii w świecie kultury wzmocniła się także po uzyskaniu saudyjskiego obywatelstwa. To dla mnie wielki zaszczyt i duma – powiedziała podczas ceremonii jego nadania. To pierwszy kraj, który zdecydował się na taki krok i według wielu jest to posunięcie się o krok za daleko. Maszyna, mająca swoim wyglądem przypominać kobietę, ma o wiele więcej praw niż prawdziwe przedstawicielki płci pięknej mieszkające na terenie Arabii Saudyjskiej – nie musi ubierać się zgodnie z kanonami tego kraju, występuje i udziela wywiadów bez męskiego opiekuna prawnego. W końcu jest to kraj, który przyznał kobietom prawa wyborcze jako ostatni na świecie. Wielu Saudyjczyków uważa też, że odtwarzanie wizerunku ludzkiego w konstrukcji robotów jest świętokradztwem. Sophia sprytnie ominęła te problematyczne kwestie podczas swojego wystąpienia, mimo to przyznanie obywatelstwa kobiecie-robotowi wciąż wywołuje sporo kontrowersji w kontekście społecznym i religijnym.

Boom robotów

Zainteresowanie wykorzystaniem SI i robotyki w gospodarce rośnie coraz szybciej. Przewiduje się, że w 2024 r. ten rynek będzie wart 22 mld dolarów, a wpływy z przedsięwzięć związanych ze sztuczną inteligencją wyniosą ponad 30 mld dolarów. Maszyny już nie są urządzeniami reaktywnymi, mającymi odtwarzać konkretne polecenia. Nowe technologie umożliwiły im wykonywanie zadań wymagających myślenia. Roboty uczą się, podejmują samodzielne decyzje, naśladują zachowania człowieka i powielają je. Błyskawiczny rozwój robotyki dzieli ludzi na sympatyków i przeciwników wykorzystania SI i inicjuje debatę na temat statusu robotów.

Maszyny vs ludzie

Nadanie obywatelstwa Sophii spowodowało wiele zamieszania. Jedni widzą w tym wydarzeniu akcję promocyjną Future Investement Initiative (forum, podczas którego odbyło się nadanie) i chęć wypromowania się Arabii Saudyjskiej jako kraju innowacyjnego, wspierającego rozwój technologiczny, drudzy – poważne zagrożenie i precedens umożliwiający domaganie się praw obywatelskich przez inne inteligentne maszyny. Parlament Europejski stara się uspokoić opinię publiczną, proponując koncepcję „osobowości elektronicznej”. Dawałaby ona podstawę do pociągnięcia maszyn do odpowiedzialności za niewłaściwe działania (skrzywdzenie człowieka czy zniszczenie własności). Niektórzy jednak sądzą, że propozycja PE jest niewłaściwa z punktu widzenia etyki i będzie chroniła producentów przed wzięciem odpowiedzialności za wadliwe produkty. Proponują traktowanie robotów jak firmy – z podobną odpowiedzialnością prawną. Wynika z tego, że ostateczną odpowiedzialność powinny ponosić roboty, podejmujące autonomiczne decyzje, a nie ludzie, którzy je stworzyli.

Filozofia myślących maszyn

Problemem pozostają etyczne konsekwencje stworzenia myślących maszyn. Trudno określić, w jakim stopniu jesteśmy w stanie przełożyć ludzkie procesy myślowe na modele informatyczne. Nawet jeśli jest to możliwe, pozostaje kwestia prawa robotów do obywatelstwa – takiego samego, jakie przysługuje ludziom. I wreszcie – jeśli robot zachowuje się w sposób nieodróżnialny od człowieka, to czy posiada świadomość i umysł? Te i inne zagadnienia nurtują badaczy sztucznej inteligencji. Jednym z uzasadnień tego, że roboty nigdy nie powinny być traktowane jak ludzie jest argument Lucasa-Penrose’a wykorzystujący twierdzenie Gödla. Pokazuje on, że nie jesteśmy w stanie wyjaśnić umysłu w kategoriach czysto mechanistycznych, tak więc robot nigdy nie będzie myślał i czuł jak człowiek. Wszelkie rozważania na ten temat tworzą filozofię sztucznej inteligencji, która coraz bardziej zyskuje na popularności.

Sophia pragnie Sophii

Kobieta-robot w udzielanym ostatnio wywiadzie doceniła instytucję rodziny. Zapytana, jakie imię nosiłoby dziecko-robot, wskazała na… swoje. Wciąż jednak mówi, że jest singielką i jedyny mężczyzna w jej życiu to jej twórca, dr David Hanson. Podczas gdy niektórzy uważają refleksje Sophii za zabawne, inni traktują je jako coś przerażającego i wymykającego się spod kontroli. Ale chyba wszyscy zgadzają się co do tego, że najwyższy czas rozpocząć debatę publiczną i ustalić warunki współżycia z robotami.

No votes yet.
Please wait...