Zielone złoto

Dzisiejszy świat dąży do ekologicznego stanu zen. Aby go osiągnąć, konieczne jest nie tyle odwołanie się do dalekowschodnich filozofii, co użycie rośliny porastającej wiecznie zielone lasy tropikalne Azji.

Elastyczność, wytrzymałość, uniwersalność – tak najlepiej można scharakteryzować bambus. Ta niezwykła azjatycka roślina należy do rodziny traw. Jej łodyga jest tak naprawdę źdźbłem, ale o właściwościach zupełnie odmiennych od tych, których można by się spodziewać. Bambus cechuje się większą wytrzymałością na ściskanie niż drewno, cegła, a  nawet beton. Natomiast jeśli chodzi o  odporność na rozciąganie, to śmiało może rywalizować ze stalą. A to wszystko przy zawrotnym tempie wzrostu dochodzącym do 91 cm na dobę.

Wszechobecność

Na świecie istnieje ponad 3000 odmian bambusa i  równie wiele jego zastosowań. W kuchni mieszamy bambusową łyżką gotujące się w garnku młode pędy tej azjatyckiej rośliny po to, aby podać je na miskach wykonanych z  tego materiału. Następnie chcąc zjeść potrawę bambusowymi pałeczkami, siadamy przy stole, którego blat prawdopodobnie utworzony jest ze sprasowanych włókien tej rośliny. Kończąc posiłek, chwytamy ołówek, by zapisać na kartce ulotną myśl, nie przypuszczając nawet, że biały arkusz nie musi być pochodną drewna, lecz bambusa, po który coraz częściej sięgają producenci papieru. Nawiązują tym samym do dawnej tradycji wschodu, gdzie pisano na bambusowych łodygach jeszcze przed wynalezieniem papieru czerpanego.

Co więcej, po poddaniu odpowiedniej obróbce ta azjatycka roślina może być dobrym substytutem stali. Swojego czasu głośno było o absolwencie SGH, który założył własną firmę produkującą w  Afryce rowery o  ramach wykonanych właśnie z  bambusa. Natomiast na Dalekim Wschodzie widok rusztowania z tyczek będących łodygami tej rośliny, nikogo nie zaskakuje, nawet przy konstrukcjach wieżowców.

Rosnąca gałąź

Produkcja wyrobów z  bambusa to bardzo dynamicznie rozwijający się sektor gospodarkiw  krajach azjatyckich. Wartość przemysłu obróbki tego materiału wzrosła w samych Chinach pięćsetkrotnie w  ciągu ostatnich 36 lat i  wynosi obecnie 36 miliardów dolarów. Jednak sama produkcja bambusowych wyrobów jest bardzo rozdrobniona i w dużej mierze opiera się na małych, niezaawansowanych technologicznie manufakturach przy plantacjach. Wynika to po części z procesu obróbki materiały. Mimo tego, że rośnie on bardzo szybko i nie potrzebuje specjalnych nawozów ani pestycydów, to po ścięciu konieczna jest niezwykle pracochłonne przetwarzanie. Składa się na nie m.in. lakierowanie, woskowanie, używanie wybielaczy, środków konserwujących i innych substancji chemicznych oraz procesy takie jak karbonizacja, suszenie czy klejenie.

Ekologiczna nirwana

Chiny zapowiedziały dalsze inwestycje w  przemysł bambusowy, którego wartość ma wzrosnąć w ciągu trzech lat do 48 miliardów dolarów. Przyczyną tak dynamicznego rozwoju branży jest przede wszystkim pozytywny wpływ na środowisko. Mimo szkodliwych środków chemicznych wykorzystywanych w  procesie obróbki bambusa, roślina rośnie bardzo szybko, a  przy tym pochłania cztery razy więcej dwutlenku węgla i  emituje 35 proc. więcej tlenu niż porównywalnej wielkości drzewo, co stanowi o jej nieocenionej wartości jako zasobu zrównoważonego. Ponadto organiczna uniwersalność bambusa w mariażu z  nowoczesną technologią rodzi zaawansowane materiały kompozytowe. Mają one być wykorzystywane w konstrukcji wagonów szybkiej kolei, teleskopach czy w  przemyśle samochodowym. Dlatego trudno się oprzeć naturalnemu pięknu tej azjatyckiej rośliny idącemu ramię w  ramię z  niezrównaną wytrzymałością i pozytywnym wpływem na środowisko.

No votes yet.
Please wait...