Twój nowy dom

O imprezowych akademikach krąży więcej legend niż o jakimkolwiek innym miejscu. Mało które wspominają jednak o problemach, z którymi musi się zmierzyć ponad 2500 mieszkańców Domów Studenta Uniwersytetu Warszawskiego.

Tekst: Klaudia Waruszewska

freepik.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wraz z dostaniem się na Uniwersytet Warszawski każdy student spoza stolicy staje przed trudnym wyborem. Musi w dość krótkim czasie zdecydować, jakie miejsce będzie nazywać swoim warszawskim domem przez kolejnych kilka miesięcy lub lat. Zamieszkanie w jednym z sześciu Domów Studenta jest najtańszą z możliwych opcji (ceny wahają się od 315 do 670 złotych od osoby za miesiąc), ale łączy się z wyrzeczeniami innymi niż finansowe. Najbardziej uciążliwym z nich wydaje się rezygnacja z prywatności  mieszkańcy dzielą pokój z jedną lub dwiema osobami. W niektórych akademikach istnieją segmenty aneks kuchenny i łazienka przypadają wtedy na dwa pokoje. Jednak w pozostałych Domach Studenta, aby wziąć prysznic czy ugotować obiad, trzeba korzystać z pomieszczeń, które dzieli się ze wszystkimi mieszkańcami danego piętra.

Gdzie się podziały tamte prywatki?

Ciotki zapewne przestrzegały was przed nimi, a wujkowie z nostalgią wspominali legendarne imprezy w samym środku tygodnia trwające całe dnie i noce, również podczas sesji. Miałyby one odbywać się w pokojach, które w normalny dzień ledwo mieszczą pięć osób – a podczas zakrapianych wieczorów wypełnione są mieszkańcami całego piętra.

Jednak w tym przypadku studenci Uniwersytetu Warszawskiego mogą odetchnąć z ulgą (lub westchnąć z żalem). Tego typu imprezy zdarzają się w Domach Studentów, ale nie naszej uczelni. Ku uciesze pracowników administracji i portierów akademiki UW są jednymi ze spokojniejszych. Wyjątkiem jest DS 3 „Kic”, który słynie z tego, że jest jedynym budynkiem należącym do UW po drugiej stronie Wisły. Imprezy odbywają się w nim częściej niż w pozostałych domach studentów, ale nie są one organizowane na tak wielką skalę, jak w akademikach innych uczelni. Od mieszkańców DS 3 szybciej usłyszy się słowa narzekania na zbyt długą kolejkę do prysznica niż na głośną muzykę w ciągu tygodnia czy na nietrzeźwych sąsiadów zza ściany.

Współlokator idealny poszukiwany

W akademiku spotyka się całe spektrum osobowości. Zaczynając od introwertyków, którzy sami nie wiedzą, dlaczego zdecydowali się na takie miejsce zamieszkania, a kończąc na duszach towarzystwa, które nie wyobrażają sobie dnia bez długich rozmów w kuchni z mieszkańcami innych pokojów. Różnice pomiędzy mieszkańcami nie polegają jednak tylko na odmiennych temperamentach – domy studentów wybierają też studenci zagraniczni, przyjeżdżający na wymiany studenckie. Zdarza się, że Polacy mają pokój z Erasmusami, którzy jak wiadomo, w Polsce raczej nie skupiają się na nauce, ale zwiedzają wszystkie warszawskie kluby. Trzeba więc poradzić sobie nie tylko z różnicami charakterów, lecz także z kulturową odmiennością naszych sąsiadów. Dzielenie niewielkiej przestrzeni z kimś obcym może być bardzo uciążliwe, szczególnie dla osób ceniących sobie prywatność.

Mieszkanie w akademiku uczy życia we wspólnocie. Trzeba zawierać kompromisy, kiedy kłaść się spać, jak podzielić się sprzątaniem  mówi Andżelika mieszkająca od dwóch lat w DS 3. Na wybór współlokatora można mieć wpływ – studenci piszą podania, a niektórzy specjalnie wprowadzają się wcześniej do akademika, aby mieszkać z przyjaciółmi, a nie z osobą losowo dobraną przez panią z administracji. Jednak nie wszyscy korzystają z takiej możliwości. W taki sposób ranny ptaszek może zamieszkać w jednym pokoju z kimś, kto kładzie się spać wraz ze wschodem słońca. Jest to możliwe do pogodzenia, chociaż czasem łączy się to z rezygnacją z jakichś przyzwyczajeń czy nawyków. Zdarza się jednak, że największy miłośnik czystości może wciąż prosić o umycie naczyń, które od dwóch tygodni leżą w zlewie, ale nie doczeka się żadnego odzewu ze strony współlokatora. Czasem nawet kompromisy nie są wyjściem z trudnej sytuacji. Jeżeli lokatorzy wyjątkowo nie przypadną sobie do gustu, mogą wnioskować do administracji o zmianę pokoju lub po prostu zrezygnować z mieszkania w akademiku. Wtedy oprócz zgłoszenia chęci wyprowadzki muszą przejść jeszcze obiegówkę – oddanie pościeli, którą otrzymali podczas przeprowadzki i zdanie egzaminu na czystość pokoju.

Remont potrzebny od zaraz

Prawdziwe problemy jednak to nie imprezy i bałaganiarstwo współlokatora, ale realia mieszkaniowe w akademiku. Niejeden nowy mieszkaniec Domu Studenta, przestępując jego próg, miał już w planach ucieczkę. Zdarzają się akademiki posiadające tylko jeden piekarnik i po sześć palników (nie zawsze działających) na piętro, na którym mieszka około osiemdziesięciu osób. Jeden prysznic przypada nierzadko na piętnaście, albo i więcej studentów. Ciśnienie pod nim bywa bardzo słabe, a czasem trzeba iść umyć się na inne piętro  tłumaczy Patrycja, mieszkanka akademika na Ochocie. Jednak nie tylko części wspólne, takie jak łazienki i podniszczone korytarze, są w złym stanie. Niektóre Domy Studenta nie zmieniły się od dwudziestu lat. Codziennością są pokoje o powierzchni mniejszej niż dwadzieścia metrów kwadratowych, wliczając w to przedsionek z lodówką i zlewem. Na tej powierzchni muszą zmieścić się trzy osoby. Trzecie łóżko, wciśnięte na siłę do pokoju, który ledwo można określić dwuosobowym, tylko wzmacnia klaustrofobiczne odczucia. Problemy z wentylacją w pomieszczeniach sprawia, że zimą trzeba ciągle je wietrzyć, przy czym nietrudno o przeziębienie. Do tego wszystkiego dochodzą ciągłe zmiany pokojów związane z trwającymi pracami remontowymi w akademikach na Ochocie i Pradze.

Lepsze jutro

Odpowiedzią Uniwersytetu Warszawskiego na coraz większe zapotrzebowanie na miejsca w domach studentów i nierzadko zły stan techniczny budynków jest inwestycja Kampus Służew. Odnaleźć ją można w Programie Wieloletnim „Uniwersytet Warszawski 2016–2025”, częściowo finansowanym ze środków publicznych. Rozmowy trwały od dłuższego czasu, a przez ostatni rok odbywały się regularne spotkania specjalnie wyznaczonego zespołu. W jego skład wchodzili reprezentanci studentów, administracji akademików, Biura Osób Niepełnosprawnych i pracowników Biura Innowacji Przestrzeni Akademickiej UW. Główną ideą tej inwestycji jest stworzenie miasteczka akademickiego na Służewiu, w pobliżu Wydziału Zarządzania, Instytutu Rusycystyki i innych terenów zagospodarowanych przez Uniwersytet Warszawski. W planach jest wybudowanie dwóch nowych budynków i przebudowa dwóch już istniejących, które łącznie mają zapewnić powierzchnię mieszkalną wynoszącą ponad 20 tys. metrów kwadratowych. W tym roku większość obywateli Polski nie dostało akademika. Było dla nich bardzo mało miejsc, bo wyjątkowo dużo osób przyjechało zza granicy  wyjaśnia Patrycja. Na budowie nowych domów studenta na pewno skorzystają zarówno studenci z programu Erasmus+, jak i Polacy, którzy w przeciwieństwie do ich zagranicznych znajomych nie mają zagwarantowanego miejsca w akademiku.

W nowym Domu Studenta zobaczymy rozwiązania niewprowadzone jeszcze w żadnym innym akademiku w Polsce. Budynek został zaprojektowany z myślą o różnych typach mieszkańców. Zostali oni podzieleni na grupy ze względu na stopień integracji wewnątrz Domu Studenta i przywiązania do niego. Inne potrzeby ma osoba, która korzysta z pokoju tylko do spania i nauki, wracająca prawie co weekend do domu, a inne weterani akademikowi, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez rozmowy z sąsiadami zza ściany. Dzięki nowej inwestycji UW mają powstać mieszkania przeznaczone dla kilku osób. Studenci nie będą musieli wynajmować ich od osoby prywatnej, ale będą mogli się postarać o taki przydział poprzez wnioskowanie o miejsce w domu studenta. Oczywiście znajdą się też standardowe rozwiązania, jak pokoje jednoosobowe oraz dwuosobowe z łazienkami, segmenty z łazienką i dwoma pokojami, a w niektórych z nich prawdopodobnie będą antresole. Inwestycja zadba również o przestrzeń wspólną zarówno wewnątrz budynku, jak i na zewnątrz. W jej skład wejdą wspólne kuchnie i sale do cichej nauki, które będą posiadały lepszą wentylację niż te w obecnych budynkach, salka konferencyjna czy zielona okolica przeznaczona do relaksu. Rozpoczęcie budowy planowane jest na 2021 r., jednak warto pamiętać, że priorytetem jest wybudowanie nowego domu studenta. I chociaż to wy będziecie mogli zostać świadkami początku przebudowy, to jej ostateczną formę ujrzą dopiero młodsze roczniki, kiedy będą pisały pracę magisterską.

No votes yet.
Please wait...