Chocholi taniec ̶e̶d̶u̶k̶a̶c̶j̶i̶

Świat byłby o wiele lepszym miejscem, gdybyśmy potrafili jaśniej komunikować nasze myśli. Cały proces edukacji wymaga od nas formułowania wniosków – chociażby przez sztukę  ̶r̶o̶z̶p̶r̶a̶w̶k̶i̶  rozprawy. Tylko czy ktokolwiek to jeszcze pamięta?
Studia powinny być miejscem, gdzie zdolność trafnego formułowania twierdzeń rozkwita z każdym semestrem. Nasza uczelniana codzienność pokazuje coś zupełnie innego. Często wpadamy w pułapkę i uznajemy, że oszczędnością czasu będzie pośpieszna notatka. Problem takiego pseudosprytu zrozumiemy, gdy zauważymy, że każde większe zadanie w naszym życiu związane jest z pisaniem wniosków, listów, planów… To samo dzieje się, gdy próbujemy kogoś przekonywać, lecz słabo formułujemy myśli. To, co miało być oszczędzaniem czasu okazuje się trwonieniem okazji do nauki.

Dopiero gdy dostrzegamy ten błąd, możemy świadomie szukać krytyki. Aby dobrze ją przyjąć, trzeba bardzo pokornie podchodzić do swojej pracy. Kolejnym krokiem może być samokrytyka, dopiero gdy nauczymy się patrzeć na swoje błędy jak nieodzowny element życia, będziemy mogli pomagać w tym innym. Najskuteczniejszym sposobem długofalowego wymagania jest dawanie przykładu.
Sprawdzenie dobrego eseju to żaden problem. Dobre sprawdzenie złego eseju to kilka godzin wspólnego omawiania. W naszym systemie niewielu już zostało dydaktyków, którzy pracują w taki sposób. Dziś szerzy się ogólna zmowa milczenia. Studenci udają, że umieją. Wykładowcy udają, że nauczyli. Po wielu latach takiego samosabotażu spadek jakości przekracza masę krytyczną i cały system traci sens. Wszystko jeszcze jest, lecz nikt już w nic nie wierzy. To, co miało być miejscem rozwoju, staje się miejscem produkcji mierności.
Wygoda całego systemu sprawia, że nikt nie czuje się w obowiązku go naprawiać. Gorzej – są akademicy, którzy dokładają starań, aby takie patrzenie na sprawę było na cenzurowanym. Konformiści wybierają krótkowzroczne patrzenie na problemy. Nie rozumieją, że każda niesłusznie wystawiona trójka to niszczenie wartości całego systemu. Jaki sens ma status profesora, gdy sam wykładowca nie szanuje procesu jego zdobywania? 

Tylko że sprawa jednak nie jest taka prosta.

W obecnym systemie wiele uczelni boryka się z problemami finansowymi. Mniejszych ośrodków nie stać na wymaganie jakości. Jeśli prowadzący nie przepuści, kierunek zostanie zamknięty. Niezależnie od dobrych chęci, obie strony stopniowo zrażają się do siebie.
Antidotum na ten chocholi taniec nie jest ani łatwe, ani proste, ani przyjemne. Trzeba wymagać od siebie i prosić swoje otoczenie o pomoc w tym procesie. Warto tłumaczyć ludziom, że praca niskiej jakości to branie kredytu od rzeczywistości. To, co dziś jest sprytem, za kilka lat okaże się powodem braku awansu. Tylko jak sprawić, abyśmy już dziś myśleli w tych kategoriach?
Podstawą jest brak narzędzi. Jeśli nie znamy naszych nawyków, nie możemy ich zmienić. Warto pochylić się nad swoją codziennością, np. przez tydzień zapisując wszystkie sprawy, którym zajmowaliśmy się danego dnia. Tak stworzonego excela można następnie ocenić przez pryzmat zgodności ze sprawami, które są dla nas ważne. Priorytety w życiu są zmienne, dlatego warto regularnie patrzeć na swoją codzienność w lustrze czasu.

Wielką zaletą systemu samokrytyki jest to, że łatwo znaleźć osoby, które robią coś lepiej od nas. Aby dobrze przyjmować informację zwrotną należy zadawać odpowiednie pytania: zamiast Co jest źle? lepiej pytać Co w TYM złego?. Później warto sprawdzić Jak można lepiej?. Jeśli sami chcemy dawać dobrą informację zwrotną należy ją formułować bardzo klarownie: Uważam, że ten akapit jest niezrozumiały, ponieważ słowa/zdania są wieloznaczne, przez co nie mogę zrozumieć przekazu autora.
Sztuka formułowania myśli jest bardzo trudna i wiele osób zostanie na jej podstawowym poziomie. Aby dobrze wykorzystać edukację, trzeba działać odpowiedzialnie. Studia mogą ale nie muszą być okresem rozwoju, który zaowocuje w przyszłości, a o niej zadecyduje to, ile będziesz wymagać… od siebie.

Autor: Arkadiusz Klej

Rating: 5.0. From 3 votes.
Please wait...