Jutro pójdziemy do teatru

Każdy dzień daje nowe możliwości zetknięcia się z kulturą. Kina, teatry, opery i sale koncertowe kuszą repertuarem i zabiegają o widzów, oferując wspaniałą rozrywkę. Jak wielu studentów im ulega i poświęca cenny czas na kulturalne rozrywki?

Dostęp do różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych nigdy nie był prostszy. XXI w. umożliwia udział w przedsięwzięciach artystycznych na wszystkie możliwe sposoby. Studentom pochodzącym z mniejszych miejscowości przeprowadzka do miasta studenckiego stwarza możliwości bycia codziennie widzem spektakli teatralnych, oper i koncertów. Po bilety nie trzeba nigdzie jechać – kupuje się je za pomocą kilku kliknięć w różnego rodzaju serwisach internetowych zajmujących się dystrybucją wejściówek. Można natomiast, bez przeszkód, podróżować wszędzie gdzie się tylko zapragnie, żeby zobaczyć występ swojego ulubionego zespołu na żywo, interesujący spektakl grany w teatrze kilkaset kilometrów od domu czy wziąć udział w najważniejszym festiwalu filmowym w Polsce. To, czy studenci rzeczywiście biorą udział w oferowanych ze wszystkich stron rozrywkach, postanowiło sprawdzić Niezależne Zrzeszenie Studentów. W 2018 r. członkowie NZS stworzyli raport, który obszernie odpowiada na pytanie: Jak wygląda obecna relacja młodych ludzi i kultury?

Źródło: freepik.com

W kinie, ale nie w operze

Z ankiety przeprowadzonej przez NZ

Źródło: freepik.com

S wynika, że tylko 5 proc. studentów deklaruje całkowity brak uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych. Jednocześnie nie oznacza to, że zupełnie rezygnują z kultury – być może jedynie nie mają czasu, ochoty lub funduszy na to, żeby filmy oglądać w kinie, a muzyki słuchać na koncertach. Netflix nie zastąpi przeżyć, które dają występy artystów na żywo, ale pozwala trzymać rękę na pulsie i daje dostęp do ogromnej bazy seriali oraz różnego rodzaju produkcji filmowych.

Najchętniej wybieraną formą obcowania z kulturą jest kino – ponad 40 proc. ankietowanych bywa tam co najmniej raz w miesiącu. Statystyki dotyczące teatru prezentują się trochę gorzej. Niemal 20 proc. studentów nigdy nie decyduje się na tę formę spędzania wolnego czasu, a niecała połowa jest tam tylko raz w roku. Najmniej przystępne dla studentów okazały się opery i filharmonie. Tylko połowa zapytanych osób przyznaje się do odwiedzania tych miejsc, a zdecydowana większość z nich, tak jak w przypadku teatru, decyduje się na to raz na dwanaście miesięcy. Tym, co najbardziej odstrasza młodych dorosłych od tego typu wydarzeń, są ceny biletów oraz ilość czasu jaką należy poświęcić na jeden spektakl. Część osób wprost stwierdza, że wydarzenia teatralne czy operowe nie są interesujące, a repertuary nie oferują nic, co mogłoby zmienić ich zdanie na ten temat.

Może jakaś zniżka?

Przeciętny student jest w stanie wydać około 80 zł miesięcznie na wydarzenia kulturalne. Nic więc dziwnego, że to właśnie kino, z najbardziej przystępnymi cenami wejściówek, osiąga przewagę nad innymi instytucjami. Dobrze jednak pamiętać, że posiadanie statusu studenta nierzadko uprawnia do różnego rodzaju zniżek. Teatr Polski oferuje bilety w cenie 15 złotych posiadaczom ważnej legitymacji. Teatr Narodowy przygotowuje na każdy miesiąc specjalny repertuar w ramach akcji Teatr dla studentów, podczas której cena wstępu na spektakl dostosowana jest do zawartości portfela młodych osób. Dodatkową opcją są tzw. wejściówki – bilety sprzedawane pół godziny przed rozpoczęciem spektaklu, którego widownia nie jest w stu procentach zapełniona. Ich koszt waha się zazwyczaj w granicach 2030 złotych.

Uniwersyteccy miłośnicy koncertów są w zdecydowanie gorszej sytuacji. Bilety na występy polskich i zagranicznych wykonawców to zazwyczaj koszt rzędu kilkuset złotych. Nie obowiązują żadne zniżki ani ulgi, a cena zależy jedynie od miejsca na trybunach, które ktoś wybierze. Studentów najczęściej nie stać na taki wydatek, w związku z czym z żalem oglądają transmisje internetowe z kolejnych wydarzeń, które ich omijają. Zdarzają się oczywiście darmowe występy podczas juwenaliów czy innych lokalnych imprez, jednak nie zawsze są one na tak samo dobrym poziomie, jak podczas koncertów zorganizowanych specjalnie z myślą o fanach konkretnego artysty. 

Statystyki NZS jasno pokazują, że studenci nie boją się kultury i chętnie biorą udział w różnych wydarzeniach, jeśli tylko pozwalają im na to czas i fundusze. Sytuacja nie jest taka zła, jak często wyobrażają to sobie przedstawiciele starszych pokoleń. Wprawdzie nie każdy chętnie ogląda sztuki teatralne i nie wszyscy są miłośnikami artystycznego kina, ale za to większość próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie kultury.

Pełną wersję raportu Niezależnego Zrzeszenia Studentów można znaleźć na stronie nzs.org.pl.

No votes yet.
Please wait...