Biedny jak student?

Ponad połowa studentów ocenia swoją wiedzę o finansach jako małą. Co piąta osoba w wieku 18−24 lat posiada kredyt, a 10 proc. z nich odnotowuje opóźnienia w spłatach zobowiązań. A to dopiero wierzchołek góry lodowej problemów ekonomicznych młodych ludzi.

Na początku kolejnego roku akademickiego Związek Banków Polskich już po raz czwarty poddał analizie budżet przeciętnego studenta i przygotował raport
Portfel Studenta. Wnioski nie są zbyt optymistyczne – studenci chętnie się zadłużają, mają kłopoty z terminową obsługą zobowiązań i znikomą wiedzę na temat finansów. Jednak w porównaniu z raportem z 2016 r. eksperci zauważają pozytywne zmiany. Młodzi ludzie są coraz aktywniejsi na rynku pracy, odpowiedzialniej podchodzą do zarządzania swoimi pieniędzmi – chociaż ich wiedza ciągle pozostawia wiele do życzenia.

Ja mam dwadzieścia lat, ty masz dwadzieścia lat, przed nami siedem długów

Według badania Warszawskiego Instytutu Bankowości studenci najsłabiej oceniają swoje rozeznanie na temat cyberbezpieczeństwa i pożyczek. Jest to niepokojące, biorąc pod uwagę rosnącą tendencję do korzystania z nowoczesnych technologii i duże zainteresowanie kredytami wśród młodych. Nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów, są podatni na oszustwa i skłonni do podejmowania ryzykownych decyzji finansowych. Aż 76 proc. studentów korzysta z aplikacji bankowych, a ponad 30 proc. z BLIK-a. Jednocześnie 64 proc. z nich nie ma podstaw wiedzy z zakresu bezpieczeństwa w internecie – nietrudno tu więc o tragedię. Co więcej, według analizy Biura Informacji Kredytowej, ponad 10 proc. młodych Polaków odnotowuje opóźnienia w spłatach kredytów i pożyczek powyżej 90 dni. To częściej niż osoby w starszych grupach wiekowych. Wśród młodych dłużników dominują osoby, które zaciągają pożyczki na zaspokajanie drogich zachcianek, często nie licząc się z własnymi możliwościami finansowymi. Według badania opóźnienia w spłacaniu kredytu to nie tylko efekt młodzieńczej beztroski, lecz przede wszystkim wciąż niewystarczającego poziomu wiedzy z zakresu szeroko rozumianych finansów. Jedną z podstaw świadomości ekonomicznej jest chociażby umiejętność czytania zawieranych umów. Większość młodych ludzi przyznaje jednak, że tego nie robi. Bez wprowadzenia dodatkowych,
obowiązkowych zajęć w szkołach ta sytuacja może nie ulec zmianie – już teraz młodzi czerpią swoją wiedzę głównie z internetu, gdzie informacje są wymieszane i nie zawsze prawdziwe.

Drogo, coraz drożej

Poprawa tego stanu rzeczy jest teraz wyjątkowo istotna, szczególnie przez wzgląd na coraz wyższe wydatki młodych ludzi. Według tegorocznego raportu ZBP przeciętne miesięczne koszty życia studenta mogą przekraczać kwotę 2100 zł. Zestawiając to z kwotą wyliczoną w zeszłorocznym raporcie, wydatki wzrosły o 250 zł. W porównaniu z sumą z 2016 r. – jest to 500 zł więcej. Niezmiennie największą część pochłaniają wydatki związane z zakwaterowaniem, a także z wyżywieniem. Raport uwzględnia dodatkowe koszty, takie jak ubrania, kosmetyki, randki czy karnet na siłownie. Trudno byłoby wyobrazić sobie czas młodości bez tego typu urozmaiceń. Analizując wydatki studenta, eksperci z ZBP zauważają także, że młodzi coraz częściej decydują się na gotowanie w domu. Jest to skutkiem zarówno ograniczonego budżetu, wzrostu cen w restauracjach, jak i mody na zdrowe odżywianie.

Grosz do grosza, a będzie kokosza

Mimo coraz wyższych kosztów życia oraz niewystarczającej wiedzy na tematy finansowe, młodych Polaków cechuje skłonność do oszczędzania. Według ankiety Parlamentu Studentów RP połowa z badanych oszczędza ponad 100 zł miesięcznie. Wzrasta także zainteresowanie produktami oszczędnościowymi. Dodatkowo z raportu
Milenialsi: postawy życiowe a finanse, przygotowanego przez firmę Vivus Polska wraz z butikiem badawczym Maison & Partners, wynika, że 73 proc. młodych Polaków posiada jakiekolwiek oszczędności, co jest wynikiem lepszym niż wśród ogółu dorosłych. Zadowolenie z tych wniosków nie umniejsza jednak niepokoju związanego z faktem, że jest pewien odsetek osób, które w ogóle nie oszczędzają. Aż 14 proc. deklaruje, że nie ma potrzeby oszczędzać, a 8 proc. uważa, że lepiej żyć chwilą. Taka filozofia jest według ekspertów naiwna, szczególnie w kontekście obecnej sytuacji demograficznej w Polsce. Przyczyn tego stanu doszukuje się po raz kolejny w niewystarczająco dokładnej edukacji ekonomicznej. Wielu młodych ludzi nie wie na przykład, że średnie koszty życia rosną w sposób szybszy od zarobków.

Wiedza to potęga

Takiemu stanowi rzeczy winny jest zarówno system edukacyjny, jak i rodzice. Według diagnozy Stan wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków sporządzonej przez NBP w 2015 r. regularne rozmowy o finansach w dzieciństwie w domu miało jedynie 8 proc. ankietowanych. Brak podstaw wiedzy ekonomicznej bardzo negatywnie wpływa na późniejsze decyzje finansowe, które często mają odzwierciedlenie w przyszłym życiu danego człowieka. Najlepszym na to przykładem mogą być kredyty walutowe, przez które wielu Polaków do dziś ma problemy finansowe. Aby tę sytuację zmienić, należy podjąć kroki ułatwiające dostęp do informacji dla młodych ludzi. Wprawdzie w szkołach średnich nauczą się podstaw przedsiębiorczości, ale oprócz wiedzy finansowej zakres przedmiotu obejmuje elementy zarządzania, biznesplanów i działania instytucji biznesowych, więc same finanse osobiste to zaledwie kilka godzin rocznie. To zdecydowanie za mało, żeby nastolatek przyswoił tę wiedzę i umiał ją wykorzystać. Ważne jest więc podejmowanie adekwatnych i systematycznych działań edukacyjnych adresowanych dla tej właśnie grupy wiekowej – w końcu młodych ludzi nazywa się przyszłością narodu. 0

No votes yet.
Please wait...