Herbert wiecznie żywy

Trudno znaleźć młodego dorosłego Polaka, który nigdy nie słyszał o Panu Cogito. Niewielu z nich czytało Herberta z własnej woli i poza murami szkoły. Twórcy projektu Herbert podjęli próbę reinterpretacji klasyki w sposób, który przywróci zainteresowanie klasyką literatury.

Twórczość Zbigniewa Herberta kojarzy się głównie z poważną tematyką, krytyką systemu komunistycznego i wyrazistymi, męskimi postaciami. Wydaje się również, że poezję Herberta przeanalizowano już w każdy możliwy sposób i nie da się w niej odkryć już niczego zaskakującego.

Grafika: Anna Rajewska

Poeta i człowiek

Twórcy projektu Herbert, Adrianna Trefoń i Mariusz Koryciński, postanowili pokazać, że bazując na utworach polskiej klasyki literatury, wciąż można wiele powiedzieć. Według nich teksty napisane w innej rzeczywistości da się przenieść na grunt XXI w. i zainteresować ich treścią współczesnych dorosłych. Część tych treści pozostaje zawsze aktualna – problemy w relacjach z rodziną, współpracownikami, partnerami pojawiają się w literaturze od lat i zwykle nie można je łatwo zrozumieć. Niektóre wątki wymagają jednak uwspółcześnienia i dopasowania do realiów aktualnej epoki. W filmie dokonuje się tego zazwyczaj poprzez zmianę scenerii i dobór rekwizytów oraz kostiumów przystających do panujących trendów. Nierzadko wprowadza się również zmiany w oryginalnym tekście. To, co było zrozumiałe kilkadziesiąt lat temu, teraz może być już zupełnie nieczytelne. Nie chodzi o zmianę sensu utworu, ale o dopasowanie jego języka do odbiorcy i przedstawienie treści w sposób, który będzie dla niego jasny.

Niezaprzeczalnie twórczość Herberta jest wyjątkowa nie tylko dzięki temu o czym, lecz także jak pisał. Twórcy projektu nie próbują temu zaprzeczyć. Rozumieją jednak, że pewne rzeczy mogą być zbyt trudne w odbiorze lub nie prezentować się dobrze w filmie. Jednocześnie chcą, żeby ich projekt był tylko wstępem do poznawania tego, co pozostawił po sobie pisarz. Wyjście poza podręcznikowe analizowanie tekstów może sprawić, że Herbert znów będzie chętnie czytany. Nie jest to jednak ich jedyny cel – chcieli również uczłowieczyć postać Herberta, pokazać, że był nie tylko poważnym poetą i filozofem, lecz także człowiekiem, ze swoimi przemyśleniami i uczuciami.

Udział wzięli…

Zespół projektu składa się z osób, które od lat poświęcają się sztuce. Niektórzy z nich mają za sobą doświadczenie w występowaniu na scenie, inni – w reżyserii i produkcji spektakli teatralnych i filmów. Poznali się kilka lat temu, na planie filmu Puzzle Doc, realizowanego dla Wydziału Polonistyki UW. Już wtedy okazało się, że łączą ich podobna wrażliwość i wspólne spojrzenie na sztukę.

Główną pomysłodawczynią projektu jest Adrianna Trefoń – aktorka i piosenkarka, była przewodnicząca Teatru Polonistyki im. Eligiusza Szymanisa. To w jej głowie zrodził się pomysł reinterpretacji dzieł Herberta, wydobycia z nich niedostrzeganych dotąd warstw i kontekstów. Poza Adrianną nad filmową adaptacją poematów pracowało wiele osób zaangażowanych w przemysł filmowy oraz działalność Klubu Filmowego im. Jolanty Słobodzian. Każdy z członków zespołu wnosi do projektu coś innego – są wśród nich specjaliści od montażu, twórcy grafik oraz osoby, które wiedzą, jak zaplanować i poprowadzić prace na planie filmowym.

Ekipę produkcyjną tworzą członkowie dwóch organizacji działających na Wydziale Polonistyki UW – Teatru Polonistyki oraz Klubu Filmowego. Teatr powstał w 2010 r. z inicjatywy studentów i zajmuje się sceniczną interpretacją polskich i zagranicznych dramatów. Zrzesza ludzi, dla których scena teatralna jest środowiskiem naturalnym, pozwalającym na oderwanie się od prozy codzienności. Klub Filmowy ma natomiast upamiętniać polską reżyserkę, Jolantę Słobodzian, która przez wiele lat starała się uwrażliwić młodzież z całej Polski na kino i jego przekaz. Obecni członkowie klubu próbują kontynuować jej misję – publikują artykuły, organizują konferencje i spotkania poświęcone filmowi.

W rolach głównych

Projekt Herbert postawił przed sobą niełatwe zadanie reinterpretacji dzieł polskiego poety bez podejmowania polemiki czy rywalizacji z autorem. Twórcy chcieli odrzeć jego dzieła z patosu i powagi, pokazać, że ich przekaz jest nadal aktualny. Projekt ma również wyrwać klasyka ze stron szkolnych podręczników i tchnąć w jego dzieła nowe życie. Z opowieści o walce z systemem komunistycznym projekt Herbert postanowił stworzyć historię o współczesnych, młodych ludziach, ich problemach, marzeniach i nadziejach.

Autorzy przedsięwzięcia wybrali trzy niedługie historie – wiersz Pan Cogito a perła, dramat Drugi pokój oraz prozę poetycką Wilk i owieczka. Środkiem przekazu stał się film – forma przystępna i wszystkim dobrze znana. Adaptacja dzieł klasyka do scenariusza kilkunastominutowego nagrania nie jest jednak zadaniem łatwym – nie wszystko, co doskonale sprawdza się w poemacie, musi dobrze wypaść na ekranie. Nie wszystko da się również pokazać tak, żeby nie było odbierane jako zbyt sztuczne lub tandetne. Jakby tego było mało, twórcy postanowili również zmienić płeć bohaterów. I tak, wspólnym mianownikiem wszystkich historii stały się nie tylko dzieła Herberta, lecz także postacie kobiece, wokół których skupiona została narracja filmów. Ten zabieg zmienia perspektywę opowiadanych historii i pozwala na częściowe uniknięcie porównywania wprost oryginalnych dzieł i filmowej adaptacji.

Opowiem ci historię

Pan Cogito a perła w reżyserii Stefana M. Ronisza opowiada historię typowego małżeństwa żyjącego w latach 70. XX w. Pani Cogito, znudzona codzienna rutyną, postanawia dodać małżeństwu pikanterii. Pan Cogito, zaangażowany w sprawy kraju, stracił zainteresowanie własną żoną. Zepchnięta na drugi plan kobieta chce odzyskać uwagę męża, flirtuje z nim i stara się go uwieść. Bardziej niż antykomunistycznymi działaniami zainteresowana jest wzbudzeniem namiętności w zaangażowanym w sprawy kraju mężu. Cogito musi wybrać – poświęcenie się w całości pogrążającemu się państwu lub odbudowa związku.

Adrian Luzar w Drugim pokoju również zajmuje się relacjami rodzinnymi. Kasandra wraz z braćmi czeka na śmierć matki, której nadejście będzie równoznaczne z przejęciem majątku rodziców. Każda osoba z rodzeństwa ma swój własny plan na zagospodarowanie otrzymanej sumy pieniędzy. Planem bohaterki jest otworzenie salonu piękności, przez co cała sytuacja staje się jeszcze bardziej groteskowa – dzieci z niecierpliwością czekają na śmierć osoby, która je urodziła, żeby spełnić swoje trywialne, niezbyt wzniosłe marzenia. Dyskusja o podziale majątku wpada w schemat znany z wielu dzieł literatury i filmu – zapoczątkowuje kłótnię, która ujawnia skrywane od lat żale i pretensje.

Ostatni film zrealizowany w ramach projektu to Wilk i owieczka w reżyserii Mariusza Korycińskiego. Z pozoru jest to zabawna bajka z dreszczykiem, w rzeczywistości porusza jednak poważne problemy współczesnego świata. To również film ukryty w filmie – akcja dzieje się na planie filmowym. Główną bohaterką jest aktorka wcielająca się w rolę tytułowego wilka. Podczas pracy nad filmem musi zmagać się z pretensjami aktora grającego owieczkę – nie podoba mu się fakt, że jego postać umiera, a wilk żyje dalej. Role wydają się tutaj całkowicie odwrócone – zazwyczaj to mężczyzna kojarzony jest z wilczą brutalnością, a kobieta ze spokojem godnym uległej owieczki. Etiuda aluzyjnie odnosi się do konwencji rządzących relacjami, problemów związanych z płcią i rolami społecznymi.

Między wierszami

Projekt Teatru Polonistyki i Klubu Filmowego to dobry pretekst do podjęcia dyskusji na temat atrybutów przypisywanych płciom, ról przybieranych przez kobiety i mężczyzn w życiu codziennym, a także wciąż funkcjonujących stereotypów. Zamiana postaci z męskich na kobiece znacznie wpływa na odbiór historii. Nie tylko ze względu na zmianę perspektywy, ale także na fakt, że każda z płci wzbudza całkowicie inne reakcje i oczekiwania co do tego, jak dana osoba powinna się zachowywać.

Pani Cogito i Kasandra mogą być postrzegane jako kobiety niemające zbyt wiele do zaoferowania. Ich działania wydają się być powodowane jedynie przez egoistyczne pobudki. Cogito, zamiast wspierać męża w walce o kraj, skupia się na swoich potrzebach. Kasandra nie opłakuje umierającej matki, ale czeka na spadek, żeby rozkręcić swój biznes. Autorzy etiud stawiają pytanie – czy postacie męskie zostałyby odebrane w taki sam sposób? Czy Pan Cogito, starający się uwieść żonę, kiedy ta zajęta jest innymi sprawami, zostałby odebrany jako nierozumiejący powagi sytuacji i niewyżyty seksualnie, czy raczej jego frustrację przyjmowałoby się ze zrozumieniem i myślami to przecież jego potrzeby, powinny zostać spełnione? A czy gdyby Kasandra była mężczyzną, nadal widziana byłaby jako nieczuła i dybiąca na spadek po matce zła kobieta, czy może jako przedsiębiorcza, młoda osoba, który chce po prostu otworzyć własną firmę? Odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne i zależą od stereotypów i przekonań, które kształtują postrzeganie świata.

Twórcy projektu Herbert nie poprzestają na reinterpretacji dzieł poety. Chcą zrobić znacznie więcej, zarówno w kwestiach społecznych, jak i upowszechniania wiedzy o kinie. W planach mają stworzenie niezależnego stowarzyszenia i teatru, w którym będą mogli nie tylko pracować nad kolejnymi filmami i zabawiać widzów, lecz także poruszać tematykę ważnych problemów społecznych.

No votes yet.
Please wait...