Kaszmirskie ziemie sporne

Od ponad siedemdziesięciu lat Kaszmir pozostaje terytorium, o które toczy się spór nierzadko prowadzący do starć militarnych. Czy Kaszmir jest obecnie bardziej indyjski, czy może pakistański?

Rok 1947. Imperium brytyjskie utraciło swoje wpływy na subkontynencie indyjskim. Ostatni wicekról Indii Brytyjskich, lord Louis Mountbatten, wydał decyzję o utworzeniu dwóch oddzielnych krajów – Indii i Pakistanu. Prawdopodobnie na jego decyzję wpłynęły groźby wybuchu zamieszek między wyznawcami hinduizmu oraz islamu, a także intensywne działania Ligii Muzułmańskiej. To wyjątkowe ugrupowanie religijno-polityczne, powstałe jako odpowiedź na powołanie Indyjskiego Kongresu Narodowego w 1885 r., było silnie wspierane przez muzułmańskie elity literackie. Do dziś uznaje się, że jeden z ówczesnych poetów, niejaki Choudra Ali, stworzył nazwę Pakistan, wykorzystując w tym celu pierwsze litery kolejnych prowincji – Pendżab, Afgan, Kaszmir i Sind – a także ostatnie trzy litery z nazwy Beludżystan. Po uzgodnieniu wstępnych granic Indii i Pakistanu ustalono, że niektóre władze regionów będą mogły same zdecydować o swojej przynależności.

Przynależeć do Indii czy do Pakistanu?

Kwestia decydowania o swojej przynależności była problematyczna na obszarach, w których wyznawana przez rządzących religia nie pokrywała się z wyznaniem większości mieszkańców. Tak było m.in. w przypadku Hajdarabadu, gdzie rządzący wyznawał islam, podczas gdy osoby zamieszkujące to księstwo były hindusami. Mając na uwadze przewagę wyznawców hinduizmu zadecydowano o włączeniu Hajdarabadu do terytorium kształtujących się Indii. Taka decyzja spotkała się oczywiście z ogromną krytyką pakistańskich władz, niemniej środowisko międzynarodowe pozostało niewzruszone na ich protesty.
Sytuacja przynależności Kaszmiru pod względem wyznawanej religii prezentowała się zupełnie inaczej. Jego ówczesny władca, maharadża Hari Singh z dynastii Dogra, który zasłynął m.in. ze zniesienia zakazu ponownego zamążpójścia wdów, był wyznawcą hinduizmu, a ludność kaszmirską stanowili w zdecydowanej większości muzułmanie. Głównym celem maharadży było zapewnienie księstwu suwerenności, zarówno od wpływów indyjskich, jak i pakistańskich. W tym celu zaproponował on dwóm zainteresowanym stronom ugodę, którą podpisał jedynie Pakistan. W październiku 1947 r. władze pakistańskie naruszyły jednak zasady porozumienia i zastosowały blokadę ekonomiczną. W ślad za nią na terytorium północnego Kaszmiru wtargnęły plemiona pasztuńskie. Wówczas maharadża poprosił stronę indyjską o wsparcie, w wyniku czego podpisał akt przyłączenia do Indii. Dopiero wtedy wojska wkroczyły na tereny zajmowane przez Pasztunów. Tym samym Hari Singh już nigdy nie odzyskał pełnej autonomii na terenie Kaszmiru, a Pakistan do dziś nie uznaje prawomocności aktu przyłączenia do Indii.

Próby mediacji

Sytuacja w Kaszmirze stawała się coraz bardziej napięta. Dlatego Organizacja Narodów Zjednoczonych w 1948 r. zaproponowała podział Kaszmiru na północną – pakistańską, oraz południową – indyjską strefę wpływów. Zastosowanie takiego podziału wiązało się z koniecznością przeprowadzenia plebiscytów wśród ludności zamieszkującej sporny teren. Strona indyjska nie zgodziła się na takie działanie, obawiając się głosów w większości muzułmańskich mieszkańców Kaszmiru. Oficjalnie głoszono jednak, że taki podział nie może być uznany ze względu na obecność wojsk pakistańskich, które stale stacjonowały na tym terenie.
Od tamtego czasu niewiele uległo poprawie. Do konfliktu dołączyła Chińska Republika Ludowa, która w 1962 r. zajęła i do dziś okupuje część Wyżyny Tybetańskiej zwaną Aksai Chin i położoną na wschód od gór Karakorum. Następne lata przynosiły kolejne formy eskalacji konfliktu o ziemie Kaszmiru. Jedną z nich było m.in. zorganizowanie anty-indyjskiego powstania z ramienia dywersyjnych grup pakistańskich.

Konflikt indyjsko-pakistański w XXI w.

Bardzo szeroko komentowanym przejawem konfliktu o terytorium Kaszmiru na arenie międzynarodowej było wydanie dekretu prezydenckiego przez Rama Natha Gowinda na początku sierpnia 2019 r. Akt uchyla m.in. gwarancję specjalnych praw przyznawanych mniejszości religijnej muzułmanów oraz prawo do własnej konstytucji i autonomicznego stanowienia prawa (z wyjątkiem kwestii związanych z obronnością czy kształtowaniem spraw zagranicznych). Ponadto strona indyjska wysłała dodatkowe oddziały wojska, które stacjonują na spornym terenie. Wprowadzono także godzinę policyjną oraz znacząco ograniczono dostęp do Internetu i sieci telefonicznych.
Dziennikarze podlegający administracji indyjskiej w Kaszmirze zorganizowali protest przeciwko ograniczaniu komunikacji w spornym regionie, opisując blokadę Internetu i usług telefonii komórkowej jako wybitnie nietrafiony żart rządu indyjskiego. W obecnej sytuacji zaledwie 250 akredytowanych dziennikarzy z tego regionu może korzystać z rządowego centrum medialnego w mieście Śrinagar, gdzie często czekają godzinami na użycie jednego z 10 komputerów przez maksymalnie 15 minut. Głos w tej sprawie zabrała także amerykańska kongresmenka z ramienia Demokratów, Alexandria Ocasio-Cortez. Wyraziła swoją solidarność z mieszkańcami administrowanego przez Indie Kaszmiru oraz domagała się usunięcia blokady sieci telefonicznych i Internetu. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, także wyraził w ostatnich miesiącach gotowość do bycia mediatorem między Indiami a Pakistanem w sprawie spornego terytorium Kaszmiru.

Postawa indyjskiego premiera

Premier Narendra Modi słynie z dosadnych przemów. Udowodnił to w czasie ostatniego dorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Podczas swojego wystąpienia przed światowymi przywódcami wyraźnie potępił terroryzm, odnosząc się pośrednio do kwestii Pakistanu i konfliktu o tereny sporne. W przemowie odwołał się do pokojowej tradycji buddyjskiej, którą – w opozycji do wojny – ofiarował światu naród indyjski.
Pakistan również nie pracuje nad polepszeniem i ociepleniem relacji z Indiami. Minister Spraw Zagranicznych Pakistanu, Shah Mahmud Qureszi, w oficjalnym oświadczeniu odmówił wykorzystania pakistańskiej przestrzeni powietrznej podczas lotu premiera Modiego do Niemiec. W swojej decyzji powołał się na trwający ucisk, tyranię i łamanie praw w regionie przez stronę indyjską.
Kwestia spornych terenów Kaszmiru oraz zdecydowane kroki premiera Modiego stały się przedmiotem debaty na arenie międzynarodowej nie tylko wśród polityków. Indyjska pisarka i zdobywczyni Nagrody Bookera – Arundhati Roy – udzieliła wywiadu amerykańskiemu portalowi The Intercept, w którym przyznała, że Kaszmirczycy pragną, aby prawo do samostanowienia było niezależne, by mogli wpływać na swój własny los i kształtować swoją tradycję i kulturę.

„Mały Londyn”

Spór o tereny Kaszmiru odbija się nie tylko na ludności zamieszkującej tamtejsze tereny, ale także negatywnie wpływa na lokalną gospodarkę. Targ w mieście Sapore, położonym w północnej części Kaszmiru, zwykło określać się mianem „Małego Londynu” ze względu na bujne sady pełne jabłek i ogólną zamożność mieszkańców tego miasta. W ostatnim czasie nie przypomina on miejsca, w którym do niedawna tętniło życie i kwitła sprzedaż tych owoców. Obecnie targ w Sapore jest opuszczony i zamknięty. Cierpi na tym przede wszystkim gospodarka kaszmirska, ponieważ jej siłę napędową stanowi właśnie sprzedaż jabłek. Warto zauważyć, że około połowa mieszkańców tego terytorium jest silnie zaangażowana w szeroko rozumiane sadownictwo. Ze względu na obecność wojsk na terenach spornych mieszkańcy unikają dużych skupisk ludzi i boją się o życie swoich rodzin.

Z kamerą w Kaszmirze

Północnoindyjski przemysł filmowy, zwany Bollywood, jest znany na całym świecie. Codziennie w Indiach powstają filmy, które trafiają do tysięcy zagranicznych odbiorców. Na początku poprzedniej dekady indyjscy twórcy filmowi zainspirowali się sytuacją spornych terenów w Kaszmirze i nakręcili film zatytułowany . Opowiada on historię zakazanej miłości indyjskiego oficera Amana (w tej roli Jimmy Shergill) i Ady – siostry kaszmirskiego terrorysty (Minissha Lamba). Film doczekał się pozytywnych recenzji krytyków i został bardzo dobrze przyjęty przez indyjską publiczność.
W przypadku premiera Modiego sposób kreowania polityki wewnętrznej w kraju jest silnie nacjonalistyczny. Nie dziwi zatem fakt, że Kaszmir, od ponad siedemdziesięciu lat, pozostaje terenem spornym między Indiami i Pakistanem. Niestety, nic nie wskazuje na to, by sytuacja w tamtym obszarze miałaby ulec zmianie. Prowadzone działania najbardziej wpływają na mieszkańców, bez względu na to, czy są wyznania hinduistycznego, czy muzułmańskiego. Obecnie trudno odpowiedzieć na pytanie czy Kaszmir jest bardziej indyjski, czy pakistański. Wiadomo jedynie, że kwestia terenów spornych coraz częściej staje się przedmiotem dyskusji na arenie międzynarodowej.

TEKST: IGA BIELAWSKA, INSTYTUT BOYMA

Rating: 3.0. From 2 votes.
Please wait...