People are strange - jak śpiewali niegdyś The Doors. Skrzydła Serafinów przekonują, że się mylili. Bo strange to dla niektórych zdecydowanie zbyt lekkie określenie.
Marcel i Mary to dość typowe na pierwszy rzut oka małżeństwo. Jednak kiedy Mary zaczyna chorować i traci pracę modelki, popada w depresję. Zapracowany Marcel jest zbyt zajęty, by zadbać o żonę. Kobieta rzuca się więc w wir romansów, wyszukując sobie kolejnych kochanków w różnych, ekscentrycznych miejscach. Marcel, który przypadkiem odkrywa jej tajemnicę, popada w obsesję zazdrości. Po pewnym czasie nie czytelnik nie jest w stanie stwierdzić, które z nich ma bardziej chory stosunek do świata.
Dawno nie czytałam tak monotonnej książki. Mimo że fabuła jest jakoś widoczna, to jednak nastrój wszechobecnego filozofowania skutecznie ją ukrywa. Zawiodłam się sromotnie. A zapowiadało się tak dobrze.
|
Komentarze
brak jeszcze komentarzy do tego artykułu Twój może być pierwszy! |
Dodaj komentarz
|