Mój brzuch a Zulusi

Twoja siostra ma 14 lat, długie włosy i gra na skrzypcach. Jest jedną z najlepszych uczennic swojego gimnazjum, tak jak Ty byłaś w jej wieku. Pewnego dnia okazuje się, że jest w ciąży. Takie rzeczy się zdarzają, wierz mi. Czternaście lat (a dla niektórych nawet mniej) to nie jest za mało na seks. I co teraz?

Nie wiem, czy wiesz, że Twoja hipotetyczna siostra ma prawo do legalnej aborcji. Powodem jest ujęty prawem czyn zabroniony. Wbrew obiegowej opinii jest nim nie tylko gwałt, ale również seks z osobą, która nie ukończyła 15 roku życia. Jednak jest w tym kraju instytucja, której nazwy na k nie muszę wymieniać, która uzurpuje sobie prawo do określania, gdzie zaczyna się życie. Tylko że z punktu widzenia Twojej siostry, jej życie właśnie się skończyło. Ciąża i poród stanowią zagrożenie dla jej zdrowia - tak, jak dla zdrowia każdej dziewczyny w wieku poniżej 20 lat. Twoja siostra stanie się obiektem plotek, wyszydzania, ostracyzmu ze strony koleżanek i sąsiadów. Nie oszukuj się - i Ciebie to nie ominie, jesteście w końcu rodziną.

Niemowlakiem trzeba się opiekować. Wasi rodzice jeszcze pracują, są młodzi, a poza tym macie teraz więcej wydatków. Zatem siostra na chwilę odkłada edukację, by zająć się własnym dzieckiem. Naiwnie wierzysz, że kiedyś wróci do szkoły? Być może, ale będzie to raczej liceum wieczorowe dla dorosłych, a nie Szkoła Główna Handlowa.

Przypomnij sobie siebie z czasów, gdy miałaś 14 lat. Twoim światem były wyjścia do kina z koleżankami na amerykańskie filmy, a głównym problemem za małe/za duże piersi. Czy uważasz, że człowiek na takim poziomie rozwoju emocjonalnego (bo Twoja siostra raczej wiele Cię nie prześcignęła) jest w stanie zaopiekować się dzieckiem, dobrze je wychować? Jakość ludzi, ich społeczna przydatność, ich moralność jest ważna, nawet ważniejsza niż ich liczba.

A teraz ciekawostka, o której media w Polsce nie wspominają: USTAWA ANTYABORCYJNA ŁAMIE PRAWA CZŁOWIEKA. Właśnie tak. Łamie prawo człowieka do samostanowienia, do decydowania o swoim życiu prywatnym. Nie wiesz (bo to informacja, której nikt nie chce rozpowszechniać), że rozmaite organizacje broniące praw człowieka nieprzerwanie walczą z państwem polskim o złagodzenie ustawy antyaborcyjnej. I kolejny ciekawy fakt: na Litwie pojawił się projekt wprowadzenia tak restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej jak w Polsce. Zgłosiła go, a jakże, partia Polaków na Litwie. Projekt nie był nawet przegłosowany przez litewski sejm, ponieważ uznano, że zbyt rażąco narusza prawa człowieka! Pewnie będzie dla Ciebie zaskoczeniem to, że projekt ustawy antyaborcyjnej spotkał się z bardzo ostrym sprzeciwem kobiet. Zebrały setki tysięcy podpisów przeciw ustawie, masowo protestowały pod Sejmem, niosąc hasło: To są nasze brzuchy. Odpowiedź polityków była następująca: To my te brzuchy uspołecznimy. Nie żartuję!

Ustawa antyaborcyjna była zapłatą. Dosłownie: zapłatą dla Kościoła katolickiego za wsparcie, jakiego udzielił Solidarności podczas transformacji ustrojowej. Nie wymyśliłam tego - to oficjalna diagnoza nauk społecznych. Łatwo o tym zapomnieć, więc dodam, iż NIE żyjemy w kraju katolickim. Z jakiej racji więc katolicka ideologia ma dotyczyć wszystkich, w tym protestantów, Żydów, ateistów i mnie?!

Wracając do Twojej siostry. Jej życie może nie będzie tak różowe, idealne, zaplanowane i doskonale rozegrane jak Twoje. Ale zgadzam się, że nie musi być porażką. Jej dziecko może być kiedyś mądrym i dobrym człowiekiem, ona może pozna jeszcze miłość swojego życia, może zdobędzie wykształcenie. Jednak wasza rodzina nie jest typowa. Macie pieniądze, miłość, wspieracie Twoją siostrę w tej trudnej dla niej sytuacji. Co jednak ma zrobić dziewczyna z małej miejscowości, którą rodzice wyrzucili z domu za to, że przynosi im wstyd, dziewczyna, od której odwrócili się przyjaciele, która nie wie, gdzie może uzyskać pomoc? Jest przerażona, uważa że z tej sytuacji nie ma wyjścia. Co ma zrobić, zabić się?! Straszne, jak wielu dziewczynom tylko taki pomysł przychodzi do głowy.

Felieton ten zaadresowałam bardziej do studentek niż do studentów, ponieważ dziewczyn, kobiet ten problem dotyczy. I tylko ich. I faceci nie mają tu nic do powiedzenia. Pan polityk, tak jak i pan dziennikarz, nie byli nigdy i nie będą piętnastoletnią dziewczyną, wiec nie zrozumieją, jak to jest. Dziewczyny, dlaczego pozwalamy, by w naszych sprawach wypowiadali się inni, którzy nie mają o tym najmniejszego pojęcia?! To tak, jakby w polskim parlamencie siedzieli Zulusi i uchwalali nasz państwowy budżet.

 Polecamy polemikę z tym artykułem - Lifestyle abortions 

 



Komentarze
Kasia. 29.05.2010, 23:16:46
EDUKACJA JEST NAJWAŻNIEJSZA. I dopóki Ty i Tobie podobni/podobne tego nie zrozumiecie będziemy żyli w dzikim kraju, tego typu dyskusje będą polegały na powtarzania zasłyszanych haseł, zmiast medytoryki nacechowane emocjonalnie przymiotniki, a osoby chcące legitymować się wyższym wykształceniem, będą w dyskusji używać argumentów pod tytułem "co ma piernik do wiatraka". Bo co ma USTAWA O PLANOWANIU RODZINY do rozdarcia? Jeśli ktoś jest rozdarty to albo nie będzie chciał usuwać ciąży albo do końca będzie miał problemy psychiczne. A pokolenie mtv i facebooka chrakteryzuje się płytkim myśleniem i przedmiotowym postrzeganiem seksu, skłonnością do bezrefleksyjnego szukania szybkich i prostych rozwiązań. Każda akcja wywołuje reakcję, kwestia rozmiarów i terminu. To jest świat rzeczywisty, a nie utopia.
O. 29.05.2010, 22:07:11
zgadzam się, że edukacja jest ważna. ale to co mamy to restrykcyjna ustawa, olbrzymi czarny rynek, rozdarcie ludzi między tym czego uczy kościół a tym co pokazuje mtv [etc], brak refundacji środków antykoncepcyjnych i oczywiście brak jakiejkolwiek edukacji w tym zakresie. świat w którym każdy ponosiłby konsekwencje swoich czynów to utopia.
Kasia. 28.05.2010, 13:57:51
*dziewczynom i kobietom, gdyby ktoś zamierzał się czepić:)
Kasia. 28.05.2010, 13:54:56
I znowu same ogólniki. Kto tutaj mówi o tym, że wszystkie kobiety przestaną rodzić dzieci. Argument o moralności jest śliski. Przede wszystkim dlatego, że to zależy od przyjętej definicji moralności. Moralność można wtedy zdefiniować jako coś co przyjęte przez większość za normę, część dziedzictwa kulturowego. Może zamiast moralności wypadałoby powiedzieć o odpowiedzialności? I to wcale nie takiej katolickiej, a świeckiej, zdroworozsądkowej. I albo wybierasz model "nie idę do łóżka z byle kim stosuję antykoncepcję, bo to jeszcze nie ten moment kiedy chcę mieć dziecko, zdaję sobie sprawę, że żadna antykoncepcja nie daje stuprocentowej pewności, ale odpowiednio stosowana daje niewielkie prawdopodobieństwo zajścia w ciąże, a wiem, że w razie czego mam oparcie w partnerze", albo "mam inny stosunek do seksu, nie zależy mi na spełnieniu ww. warunków, ale się zabezpieczam i liczę się z konsekwencjami". Nie widzę co to za różnica jaką metodą. Jeśli aborcją będzie legalna i tak będzie funkcjonował czarny rynek, gdzie będzie dużo taniej i będą szarlatani. Takie są prawa rynku w zestawieniu z mentalnością. Aby nie było jw. trzeba by było refundować. Dla mnie to nie tylko uczenie ludzi nieodpowiedzialności, ale i strata pieniędzy, które można wykorzystać na edukację. Właśnie po to, aby pokazać młodym dziewczyną, że niekoniecznie muszą być super wyzwolone (a nie powinny dopóki nie potrafią ponieść konsekwencji tego co robią), ludzie nie są zwierzętami, a do seksu w każdej formie trzeba dorosnąć, że seks jest zarówno elemtem jak i etapem w związku, pofatygować się na wieś po PGRowską wytłumaczyć kobietą co to jest spirala, stworzyć programpomocy kobietom gwałconym przez mężów. Ponadto aborcja to nie ekstrakcja zęba. To dość poważna ingerencja i nie powinna być antidotum na nieodpowiedzialność czy niedojrzałość. Wprowadzić limity? Każda kobieta może mieć tyle i tyle aborcji przez całe życie? absurd. A gdy "będzie na to dobry moment" może się okazać, że już nie ma takiej możliwości. Liberalizm nie jedno ma imię radzę nie szafować określeniem i nie szukać oficjalnej wykładni. Przeciwników liberalizacji ustawy nie radzę wrzucać do jednego wora, bo to czy ktoś bredzi i dyskutuje średnio merytorycznie to osobny problem.
O. 28.05.2010, 12:11:42
Nie rozumiem skąd wśród przeciwników aborcji założenie, że jak tylko się zliberalizuje ustawę to od razu wszystkie kobiety w ciąży zaczną korzystać ze swego prawa. Skoro twierdzicie że powinna o aborcji decydować moralność człowieka, niech każdy decyduje sam. Ale ci którzy się zdecydują na aborcję [i naprawdę w dzisiejszych czasach zazwyczaj już nie jest to "skrobanka"] niech mają prawo do dokonania tego legalnie, w dobrych warunkach, u specjalisty, który się tego podejmie, a nie jakiegoś szarlatana, bez dodatkowego zagrożenia życia i zdrowia, tak by móc urodzić dziecko gdy będzie na to dobry moment. Wg mnie to jest liberalizm.
Kasia 28.05.2010, 11:14:26
a jeśli "Jakość ludzi, ich społeczna przydatność, ich moralność jest ważna, nawet ważniejsza niż ich liczba." to ja odkryłam tajemnicę Adeli - nie feminizm, nie lewactwo, nie męski szowinizm pod płaszczykiem żeńskiego pseudo, a eugenika! A jeśli chodzi o sam felieton to szefowie niektórych działów i pani Szefowa powinni się zastanowić na tym, co robią z Maglem. Oczywiście ludzie, którzy potrafią biegle władać mową oczyjstą powinni iść na dziennikarstwo czy inny humanistyczny badziew. Proponuje zatem do chóru SGH zapraszać ludzi, którym słoń nadepnął na ucho, a w teatrach studenckich niech grają ci, którzy nie są w stanie nauczyć się swojej roli. Może warto byłoby zamiast kiepskich tekstów nawiazać rzeczywisty kontakt z organizacjami i zachęcać ludzi rozgarniętych do pisania w PIGu. Tylko kogo obchodzi ekonomia?? Szczególnie na uczelni o profilu ekonomicznym. No, chyba, że Magiel ma służyć zbieraniu punktów za działalność do Erasmusa. Jeśli tak to zwracam honor. I pozdrawiam.
Kasia. 28.05.2010, 10:57:23
Kanta to ja bym w to jednak nie mieszała :>
Czerski 28.05.2010, 00:40:07
Łamanie praw człowieka w ten sposób? To absurd! To raczej łamanie prawa człowieka, który na świat ma przyjść, a nie matki, do samostanowienia o sobie. Z resztą, mój krytyczny akcydentalny stosunek do praw człowieka jest niektórym znany. Kontynuując, tekst jest pełen generalizacji i daleko idących wniosków, nieco oderwanych od rzeczywistości. W pełni zgadzam się z Mateuszem, a jako liberał uważam, że aborcja to decydowanie nie za siebie, lecz łamanie wolności i decydowanie za tego, kto za 9 miesięcy się urodzi, więc jest po prostu, nazywając rzecz po imieniu, morderstwem. Cieszę się, że mnie niewyskrobano. Zwoleników aborcji również, więc cieszcie się i przemyślcie to sobie raz jeszcze.
Mateusz 27.05.2010, 22:51:07
Dokładnie to Ronald Reagan powiedział: "Aborcja znajduje swych zwolenników tylko pośród tych ludzi, którym dane było przyjść na świat." W każdym razie nie mogę pojąć dlaczego ze względu na swoją płeć nie mam prawa do wypowiedzi. "Pewnego dnia okazuje się, że jest w ciąży. Takie rzeczy się zdarzają, wierz mi." To nie jest coś z czym powinniśmy przechodzić do porządku dziennego. To jest patologia. "Jakość ludzi, ich społeczna przydatność, ich moralność jest ważna, nawet ważniejsza niż ich liczba." W takim razie zabijmy wszystkich ludzi w więzieniach. Ich moralność i społeczna przydatność jest na poziomie zerowym. Czy to nie brzmi bezsensu? Zastanawiam się czy to już podżeganie do masowych mordów czy jednak nie? ;) "[Ustawa antyaborcyjna] Łamie prawo człowieka do samostanowienia, do decydowania o swoim życiu prywatnym." Tylko że płód czy dziecko (bez względu na naukę Kościoła czy prawo dla mnie jeżeli jesteś w ciąży to nosisz w brzuchu dziecko a nie jakieś nie wiadomo co) to nie jest tylko twoje życie prywatne. To inna istota, która ma takie same prawo do życia jak ty. "Co ma zrobić, zabić się?! Straszne, jak wielu dziewczynom tylko taki pomysł przychodzi do głowy." Tu jest potrzebna pomoc psychologów i rodziców, a nie uśmiercanie dziecka. "Nie wiesz (bo to informacja, której nikt nie chce rozpowszechniać), że rozmaite organizacje broniące praw człowieka nieprzerwanie walczą z państwem polskim o złagodzenie ustawy antyaborcyjnej." Teraz już wiem ale to tylko zdyskredytowało w moich oczach organizacje broniące praw człowieka. "Naiwnie wierzysz, że kiedyś wróci do szkoły? Być może, ale będzie to raczej liceum wieczorowe dla dorosłych, a nie Szkoła Główna Handlowa." A ten wniosek to skąd? Jakim prawem sądzisz wszystkie młodociane matki, twierdząc że nigdy nie będą mogły pójść na SGH? Bo tak Ci się wydaje? Zdziwiłabyś się. "Łatwo o tym zapomnieć, więc dodam, iż NIE żyjemy w kraju katolickim. Z jakiej racji więc katolicka ideologia ma dotyczyć wszystkich, w tym protestantów, Żydów, ateistów i mnie?!" To nie jest kwestia wiary katolickiej tylko moralności. Moralności, która ponoć jest w każdym z nas. Przynajmniej wg Kanta. A piąte przykazanie: "Nie zabijaj" dotyczy każdego, nie tylko chrześcijanina. "Jednak wasza rodzina nie jest typowa. Macie pieniądze, miłość, wspieracie Twoją siostrę w tej trudnej dla niej sytuacji." Sory ale wypaczasz pewne sprawy jak dla mnie. Miłość i wsparcie bliskich to nietypowa rodzina? Przyjmujesz sytuacje patologiczne za coś powszechnego.
Pablo 27.05.2010, 14:08:09
Paradoksem jest to, że o sprawie aborcji dyskutują Ci, którym wyskrobanie już nie grozi. To nie moje, to powiedział R. Reagan chyba. Zgadzam się z Kaśką - ten artykuł to "machanie rękami" i demagogia...
Kasia. 26.05.2010, 16:52:06
ach ta gimnazjalna retoryka. 1. czy fakt, że siostrzyczka uprawia seks w wieku 14-15lat nie jest ekhm chory? edukcja, koleżanko. To po pierwsze. Jeśli dziewcze ma poczucie własnej wartości, wie czemu służy seks, wie, że to nie tylko kwestia prokreacji (o tym chyba Ty zapominasz, a dużą dziewczynką już jesteś). 2. Mówienie o ciąży poniżej 20 (słownie: dwudziestego) roku życia jako zagrożeniu dla zdrowia i życia kobiety stajesz się dowodem na to, jak kulawy jest polski system edukacji seksualnej (a raczej to, że go nie ma) 3. akapit czwarty to tania demagogia 4. zazdroszcze poziomu emocjonalnego na jakim byłaś w wieku czternastu lat + patrz punkt nr 2. 5. Polska to dziki kraj. Dzikość Polski polega na zakazywaniu aborcji przy jednoczesnym braku edukacji seksualnej z prawdziwego zdarzenia. 6. nauki społeczne jako takie nie są instytutem badawczym, nie ma też żadnej oficjalnej wykładni ani doktryny nauk społecznych wszelakich. To co tutaj przytoczyłaś może stanowić co najwyżej OPINIĘ z którą można się zgadzać lub nie. 7. Żydzi ekskomunikują ZWOLENNIKÓW aborcji na życzenie, nie wszystkie kościoły protestanckie popiestrzenie. 8. ustawa o której piszesz to USTAWA O PLANOWANIU RODZINY. 9. mówiąc "to nie jest sprawa facetów" walczysz o czyjeś prawa? bo chyba nie o równouprawnienie? 10. w debacie publicznej na temat eutanazji nie mają prawa uczesniczyć ludzie, którzy nie są śmiertelnie chorzy, a nad regulancjami prawnymi dotyczącymi gwałtów powinny debatować tylko ofiary gwałtów? DEMAGOGIA. Celowo nie odnoszę się do samego stanowiska. Właśnie dlatego, że niezależnie od Twoich poglądów na kwestię aborcji całość napisana "nieświetnie". Pozdrawiam.
cz. 25.05.2010, 22:24:19
Spoko, cieszcie się, że Was nie wyskrobano... Łatwo się w tym stanie wypowiadać, wyskrobani już nic nie powiedzą :P
ewa.w 25.05.2010, 17:27:08
Adela, super :)
kj 25.05.2010, 00:27:35
Adela, świetnie napisane. całkowicie się zgadzam!
Dodaj komentarz
Imię/nick:
Email:
nie pokazuj mojego adresu e-mail innym użytkownikom
Treść:
Kod z obrazka:



Najnowszy numer
Strona główna | Kontakt | About us
© 2007-2010 Stowarzyszenie Akademickie MagPress