Aleksandra Wilczak

Starość ubarwiona muzyką

Sędziwy wiek rzadko kojarzy nam się z sielanką. Wręcz przeciwnie – coraz więcej ograniczeń, kłopoty z pamięcią, odmawianie sobie przyjemności i, co za tym idzie, stopniowe wyłączenie z życia kulturalnego i społecznego. Niedaleko Warszawy powstało jednak miejsce, dzięki któremu starość można traktować jako czas wolny od zmartwień, będący przedłużeniem artystycznej drogi zawodowej bądź też możliwością ciągłego rozwijania swoich muzycznych pasji.