Jeremi Doboszewski

Moderat – III

Jakby chcąc potwierdzić stereotypy o Niemcach, Moderat utrzymują swoją dyskografię w idealnym ładzie – po albumach o nazwach I i II nadeszła trójka. Ale to byłoby na tyle, jeśli chodzi o porządek – III jest pełna pomysłów, kontrastów i (pozornie) gryzących się ze sobą połączeń.

DIIV – Is The Is Are

DIIV to brooklyński zespół, którego nazwy nikt nie umie wymówić – mój iPod twierdzi, że powinna brzmieć „diaajw”, jeśli urządzenie mogłoby być autorytetem. Po swoim debiucie sprzed czterech lat grupa powraca ze stylem, który stał się już dla niej charakterystyczny: starannie dopracowane kompozycje oparte na gitarach i perkusji oraz wokal, który nie jest osią utworu i wtapia się w tło (zwykle i tak trudno rozróżnić poszczególne słowa).

Bloc Party – Hymns

Jest całkiem sporo zespołów, które po bardzo dobrym debiucie nie potrafią już dosięgnąć wysoko ustawionej poprzeczki. Londyński zespół indie-rockowy Bloc Party swoim pierwszym albumem The Silent Alarm wzbudził duży entuzjazm, ale ich późniejsza twórczość plasowała się o poziom niżej.