Julia Maciejewska

Moja (nie)merytoryczna bajka

Nie tak dawno temu w niemerytorycznym bełkocie o merytoryczności bynajmniej nie merytorycznych debat przedwyborczych zgubiliśmy meritum sprawy jakim jest, ni mniej, ni więcej, merytoryczna strona zaplanowanych na kolejne cztery lata poczynań nowego rządu. Z tego wątpliwej urody obrazka naszej sceny politycznej krzyczały do nas wydumane frazesy, że oto koniec pustosłowia i przerostu formy nad treścią, że my (i nie ma tutaj znaczenia kim są owi my, gdyż, […]

U Orwella w ogródku

Pośrodku greckiego niczego, apodyktyczni rodzice więżą trójkę swoich dorosłych dzieci w murach własnego domu. Słuchając indoktrynujących kaset z lekcjami słownictwa, przygotowanych przez rodziców-dyktatorów, bezimienni dwudziestokilkuletni utrzymywani są w przekonaniu, że jedynym sposobem na życie jest ciągła rywalizacja, a największym zagrożeniem dla człowieka – bestia w postaci kota domowego. Świat zewnętrzny jest tak niebezpieczny, że poruszać się po nim może wyłącznie ojciec i tylko samochodem; wszystko, co z niego […]

Niezależny czerwony dywan

czyli czemu Oscary nie lubią Jarmuscha.