Katarzyna Kołodziej

Lubię poniedziałki

Budzik – 6 rano, poranki są ciężkie. Czarna kawa i kromka czarnego chleba, jeśli żołądek nie zdąży się przewrócić ze szczęścia na drugą stronę. Zmęczenie i to do list na zbliżający się tydzień przygniatają tak bardzo, że mogą przyprawić o mdłości lub zawroty głowy. Najważniejsze, żeby wstać i zacząć coś robić. Żeby przetrwać poranek, trzeba przerwać myślenie i postawić się do pionu. Żadnych pięciu minut, żadnej drzemki. Myślenie nie zawsze wychodzi na dobre.

Zacięty papier

Znacznych rozmiarów szare maszyny rozmieszczone we wszystkich budynkach Szkoły Głównej Handlowej zdają się nie zwracać na siebie uwagi. System Centralnego Wydruku, do którego należą, w założeniu miał ułatwić wydruk i obniżyć jego koszty. Jak wygląda to w praktyce?

Ludziom

Z początkiem grudnia nagle przypominamy sobie o tym, że otaczają nas ludzie, którym można pomóc. Trochę tak, jakbyśmy nie wyczerpali w pełni jakiegoś rocznego limitu czynienia dobra, a jego niewykorzystane pokłady miałyby się z końcem grudnia zmarnować.

Krótki poradnik palenia mostów

Podobno kiedy coś się kończy, coś innego się zaczyna. Łatwo z tego można wywnioskować, że żeby jedno się zaczęło, drugie musi się skończyć.

Pomiędzy

Prolog. W najgłębszych zakątkach Internetu natykam się na jedną z niezliczonych mądrości życiowych: Potrzeba odciąć się od świata, żeby poznać samego siebie. Perspektywa chwili spokoju, wyłączonego komputera i telefonu wydaje się kusząca.