Kto dzisiaj pisze apokryfy?

Świat istnieje dla nas tylko jako możliwość bólu lub rozkoszy – pisał w swoich Dziennikach Witold Gombrowicz. Podobną opinię wyraziłby zapewne główny bohater, a zarazem pierwszoosobowy narrator Apokryfu Juliana.

Usłysz szum historii

Sztuka należy do wszystkich i nie należy do nikogo. Sztuka należy do każdego czasu i nie należy do żadnego czasu […]. Sztuka to szept historii, który wzbija się ponad zgiełk czasu. Słowa te – wpisane przez znanego brytyjskiego prozaika, laureata The Man Booker Prize, w myśli Dymitra Szostakowicza – nie są łatwe. Zawierają wiele sprzeczności, które jednak przy odrobinie chęci da się zrozumieć i pogodzić. To właśnie robi Julian Barnes w swojej najnowszej powieści Zgiełk czasu.

Nadchodzi pojutrze

Przyszłość. Człowiek od zawsze stał u jej progu, na cienkiej granicy zwanej teraźniejszością. Co więcej, nie pozostawało mu nic innego, jak tylko rzucić się w przepaść, w jej ramiona. Jedni widzą w przyszłości obietnicę, inni – przestrogę. Niemniej czy tego chcemy, czy nie – pojutrze nadchodzi.