Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Holandii?

Polskie wyobrażenia o Holandii były – i są nadal – bardzo pocztówkowe. Wydaje się, że to europejski, tolerancyjny, uporządkowany kraj z wiatrakami, serami, marihuaną, chodakami,i tulipanami w tle. Zderzenie z tą kulturą, bardzo od polskiej odmienną, bywa szokujące – mówi w wywiadzie dla MAGLA Beata Chomątowska, autorka powieści „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie”.

Holenderska perełka

Wiedza Polaków o Holandii zazwyczaj nie jest imponująca – kończy się najczęściej na luźnych skojarzeniach z wiatrakami, tulipanami i marihuaną. Dopiero przyjazd do tego kraju i bezpośrednie zderzenie z jego mieszkańcami uświadamiają, jak bardzo wyobrażenia różnią się od rzeczywistości. Między innymi właśnie o tym opowiada najnowsza powieść Beaty Chomątowskiej Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie, zwariowana historia studenckiego stypendium w latach 90.

Suka i kobiety

Debiutancka powieść Katarzyny Grygi to ciekawa próba podważenia stereotypów rządzących polską literaturą kobiecą. Nie jest banalną historią o poszukiwaniu miłości. To opowieść o silnej kobiecie, która za wszelką cenę próbuje ocalić swoją niezależność.

Powieść sensacyjna pełna obyczajów czy pełna akcji powieść obyczajowa?

Najnowsza książka Chrisa Pavone’a „Kobieta, której nikt nie znał” to pełna zwrotów akcji powieść o kłamstwie i o tym, jak trudno jest zaufać nawet najbliższej osobie. W tej zaskakującej książce nic nie jest takie, jakim mogłoby się wydawać.

Co z tym czytelnictwem?

Szkoły, uniwersytety i biblioteki biją na alarm – Polacy nie czytają! Jak wynika z badań przeprowadzanych przez Bibliotekę Narodową i TNS Polska, z roku na rok rośnie liczba osób, które ani razu w ciągu dwunastu miesięcy nie sięgnęły po książkę. Takie tendencje widoczne są zresztą na całym świecie – poziom czytelnictwa spada zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i w Stanach Zjednoczonych. Czytanie staje się powoli elitarną rozrywką dla wybranych.

Co z tą poezją?

IX Manifestacje Poetyckie są doskonała okazją do zastanowienia się nad rolą poezji w dzisiejszym społeczeństwie. Nad tym, czy jest ona jeszcze właściwie potrzebna do czegoś ludziom niezwiązanym bezpośrednio ze światem literatury? Czy młodzi, wydawani w niskich nakładach poeci są w stanie wstrząsnąć czytelnikiem tak, jak robili (i robią nadal) to Herbert czy Różewicz? Czy jest jeszcze szansa, by ocalić od zapomnienia sztukę czytania wierszy? Inicjatywy w rodzaju Manifestacji Poetyckich starają się udowodnić, że jak najbardziej tak.

Wszystkie ości Karpowicza

Ości, najnowsza książka znanego z rozbuchanego i skrzącego się dowcipem języka Ignacego Karpowicza, jest kolejnym dowodem na to, że młoda polska literatura nadal potrafi zaskakiwać, mimo wszystkich klisz i schematów, które od pewnego czasu nią rządzą. Nicowanie polszczyzny i wydobywanie z niej tego, co w niej najcudowniejsze jest tym, co autor potrafi najlepiej – i doskonale, jak się okazuje, zdaje sobie z tego sprawę.