Rafał Wyszyński

Wild, wild… East?

Każdy, kto chociaż w minimalnym stopniu miał okazję odkryć nie tak dalekie zakątki Internetówjutuba, prawdopodobnie kojarzy wesołego pana, który z impetem godnym ciosu zadanego przez Vitalija Kliczkę uderza w sufit warsztatu samochodowego po wybuchu poduszki powietrznej, na której usiadł.

Jedenaste – nie narzekaj

Narzekać można na wszystko, a my, Polacy, nie mamy sobie w tym równych. Chyba już taka nasza natura, że zawsze znajdzie się powód, aby pomarudzić.