Dział: Felieton – Kultura

The Song Remains The Same

Jedną z ostatnich sensacji w świecie polityki było opublikowanie przez Kancelarię Prezydenta raportu z otwarcia kancelarii, w którym skupiono się na okresie rządów Bronisława Komorowskiego. I choć w tym momencie ktoś mógłby skupić się na pozycjach związanych ze złym zarządzaniem publicznymi pieniędzmi czy innymi kwestiami stricte finansowymi/politycznymi, moją uwagę przykuł szczególny punkt.

Światło(i)cień

Wracając do początków, a zatem do słowa, należy oddać hołd nomenklaturze. W końcu jak tłumaczy wybitny światowy fotograf Sebastiao Salgado, fotograf to – dosłownie – ktoś, kto rysuje światłem. Pisze i przepisuje świat światłem i cieniem. Łącząc te na pozór dwa przeciwstawne żywioły, oddaje otaczającą nas rzeczywistość, próbuje uwiecznić całą jej obfitość. Ratuje przed zapomnieniem, utrwala ulotne chwile, próbuje zwracać uwagę na palące problemy współczesnego mu świata.

Lustro

Otaczają nas twarze. W erze Instagrama i Facebooka mamy możliwość wpatrywać się w nie do woli. Oceniamy czyjeś nosy i uszy przybite pinezką na wirtualnej ścianie. Ludzie wrzucają do sieci 50 swoich twarzy, ale żadna nie jest tą autentyczną, bo przeszła cenzurę swojego właściciela – pokazuje go w takiej odsłonie, którą sam zaakceptuje. Jedna twarz ogląda na ekranie katalog innych, ale ani na jotę nie buduje to silniejszej więzi między nimi. To wrażenie kontaktu jest złudne.

Komercyjne kino instynktów

Kultura masowa służy zróżnicowanej publice jako rozrywka. Widzowie nie są wybredni i nie oczekują poruszania ambitnych tematów w popularnej komedii. Nie oznacza to jednak, że nie należy stawiać ich twórcom żadnych wymagań.

Kobieta poważna

Podczas przechadzki ulicami warszawskiej Ochoty, moją uwagę przykuł jeden z wiszących tam billboardów. Prezentował on reklamę pewnego banku. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego – dwoje pracowników, kobieta i mężczyzna, polecają nowe konto oszczędnościowe.

Wszystko ma swoje miejsce

Pamiętam jak kilka lat temu, na jednej z satyrycznych stron na Facebooku w okresie świątecznym pojawił się taki żart: Babciu, case jest taki, że wujek się już przebrał za Mikołaja i chce dać dzieciom gifty, ale tylko Ty wiesz, gdzie one są. Powiedz ASAP, bo inaczej zrobi się lekki fuck-up.

Półbogowie ekranu

Kobiety publicznie wyznają im miłość, tłumy fanów potrafią czekać godzinami, aby przywitać ich przed premierą lub uzyskać autograf. Portale internetowe śledzą ich życie w najdrobniejszych szczegółach. A kim są ci ludzie?

Chodźmy się odchamić

W mowie potocznej istnieje popularne stwierdzenie, że do teatru człowiek chodzi odchamić się. Czy aby na pewno? Coraz bardziej rozpowszechnianym środkiem wyrazu w teatrach, kinach, czy prasie stają się przekleństwa. Dlaczego do głosu dochodzą wulgaryzmy i coraz mniej się nimi gorszymy?

Maskarada

Ile tak naprawdę masek jest się w stanie przyjąć i zaprezentować otoczeniu?

Loca loca loca

W świecie, w którym postacią literacką wpływającą na życie większości z nas jest Harry Potter, a synonimem zaangażowania społecznego – wylanie sobie na głowę wiadra zimnej wody, chciałoby się mieć nadzieję na istnienie jakiejś świętości. Postaci inspirującej, prawdziwej artystki. Nic z tego. No, bo jak można mieć jeszcze jakąś wiarę w ludzkość, skoro Loca Shakiry okazuje się plagiatem?