Dział: Czarno na białym

Morze parasolek

3. października – dzień szary i mglisty. Ciemne chmury przykryły Polskę. W powietrzu czuć napięcie. Do Placu Zamkowego zbliża się czarny tłum: tysiące kobiet ubranych na czarno, a z nimi ich znak – parasolki.

Zwierzęcy taniec

Przechodząc przez próg budynku, wyczuwam, że powietrze przesiąknięte jest zapachem, który u niejednego miastowego wywołałby zapewne kręcenie nosem. Ale nie u mnie. Ja kojarzę go z domem, tęsknotą i niczym nieograniczoną wolnością, którą odczuwa się najbardziej podczas szaleńczych cwałów brzegiem morza czy po dzikich terenach na graniach gór, kiedy włosy rozwiewa wiatr, a ciszę nocy rozdziera radosne końskie rżenie.

Dźwięki warszawskich ulic

Różni ich prawie wszystko – wiek, płeć, kraj pochodzenia, styl ubierania się. Zamglonymi oczami patrzą przed siebie lub mają opuszczone głowy i są pełni skupienia. Zasłuchani. Każdy w swoim świecie, którego ulice Warszawy i mijani po drodze ludzie są tylko małym fragmentem. Twierdzą, że dźwięki w słuchawkach pozwalają im kreować rzeczywistość.

Informatyk też człowiek

„Po czym rozpoznać informatyka?” „Proszę Pani… Po tym, że modli się tak: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Enter.” Ta humorystyczna odpowiedź spacerowicza na (z zamierzenia) podchwytliwe pytanie bardzo trafnie podsumowuje to, co większości ludzi przychodzi na myśl po usłyszeniu słowa „informatyk”.

Budynek widmo

Dla wielu z nas stał tam od zawsze. Pomimo że góruje nad wszystkimi innymi budynkami, pozostaje w cieniu, niemal niezauważalny na co dzień. Opuszczona konstrukcja w samym sercu miasta, która marzy się wszystkim fanom urban exploration czy klimatów postapokaliptycznych, doczeka się swojego końca.

Awaryjniak – miejsce, którego nie ma

Mieszkańcy niewielkiego miasteczka w południowo-wschodniej Polsce najchętniej usunęliby ze swojej mapy te dwie ulice. Ja postanowiłem obrać je za swój cel.

Daleki Wschód

Tak, nie mówią po angielsku. Nie, nie pracują za miskę ryżu. Nie, nie są biedni. Pojechałam do Chin i postanowiłam zmierzyć się ze stereotypami o tym kraju.

Obscure

To krótka historia paradoksu, historia o ludziach żyjących w centrum i na uboczu jednocześnie. O ludziach martwych dla świata, których nikt nie dostrzega, choć codziennie patrzą na nich setki osób.

Opuszczona stolica

Warszawa Centrum. 25 grudnia 2013 roku. 6:30 rano. Coś jest nie tak. Wysiadając z samochodu, czuję się nieswojo. Znalezienie miejsca do parkowania, przypominające zwykle walkę o życie, niespodziewanie nie stanowi najmniejszego problemu.

World Press Photo 2014

World Press Photo to najpopularniejszy oraz najbardziej prestiżowy konkurs fotograficzny na świecie. W tym roku zostało nadesłanych 97 912 prac od 5 692 fotografów ze 131 krajów. Konkurs skupia się na fotografii prasowej ukazującej trudną rzeczywistość, która nas otacza. W natłoku informacji nie poświęcamy uwagi tego typu fotografiom.