Dział: Czarno na białym

Każdy ma własne ikigai

Wstawać dwie godziny wcześniej dla porannego treningu? Niemal całkowicie rezygnować z życia towarzyskiego? Dla osób, które poświęcają cały wolny czas, by realizować swoje pasje, to wcale nie są wyrzeczenia. To jest ich ikigai.

Ćwierćdolarówka w parkometrze

Las Vegas. Wstajesz o 14 w noworoczny poranek, zakładasz buty i, jeszcze w piżamie, idziesz do fast fooda na śniadanie – dziś będzie burrito i shake z masłem orzechowym. Ekspedientka wita cię szerokim uśmiechem, odpowiadasz tym samym. Taka właśnie jest Ameryka – czeka zaspana w piżamie na swoje burrito, a na twarzy ma uśmiech. Od ucha do ucha.

Świeżym okiem

Wiek gimnazjalny to czas burzliwych kłótni z rodzicami, nieszczęśliwych zauroczeń i wielkich przyjaźni. W tym zgiełku trudno się odnaleźć i skierować energię na pielęgnowanie swoich pasji. Piętnastoletnia Oliwia Wołczyk traktuje fotografię nie tylko jako hobby, lecz także jako sposób na spełnienie artystyczne

World Press Photo 2017

Sześćdziesiąty konkurs fotograficzny World Press Photo dobiegł końca. Spośród ponad 80 tysięcy zdjęć wyróżniono 129, które w najbardziej wnikliwy sposób ukazały wydarzenia 2016 r. Znaczenie World Press Photo dla branży fotografii prasowej można przyrównać do filmowych Oscarów czy nagród Grammy, dlatego również w tym roku wybór wzbudził ogromne emocje.

Morze parasolek

3. października – dzień szary i mglisty. Ciemne chmury przykryły Polskę. W powietrzu czuć napięcie. Do Placu Zamkowego zbliża się czarny tłum: tysiące kobiet ubranych na czarno, a z nimi ich znak – parasolki.

Sri Lanka – wyspa paradoksu

Wszechobecny skwar, orientalna roślinność, rozległe plantacje herbaciane, najostrzejsza kuchnia świata – to tylko niektóre skojarzenia związane z krajem określanym jako „łza z policzka Indii”. Sri Lanka kryje jednak zdecydowanie więcej obliczy.

Zwierzęcy taniec

Przechodząc przez próg budynku, wyczuwam, że powietrze przesiąknięte jest zapachem, który u niejednego miastowego wywołałby zapewne kręcenie nosem. Ale nie u mnie. Ja kojarzę go z domem, tęsknotą i niczym nieograniczoną wolnością, którą odczuwa się najbardziej podczas szaleńczych cwałów brzegiem morza czy po dzikich terenach na graniach gór, kiedy włosy rozwiewa wiatr, a ciszę nocy rozdziera radosne końskie rżenie.

Dźwięki warszawskich ulic

Różni ich prawie wszystko – wiek, płeć, kraj pochodzenia, styl ubierania się. Zamglonymi oczami patrzą przed siebie lub mają opuszczone głowy i są pełni skupienia. Zasłuchani. Każdy w swoim świecie, którego ulice Warszawy i mijani po drodze ludzie są tylko małym fragmentem. Twierdzą, że dźwięki w słuchawkach pozwalają im kreować rzeczywistość.

Informatyk też człowiek

„Po czym rozpoznać informatyka?” „Proszę Pani… Po tym, że modli się tak: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Enter.” Ta humorystyczna odpowiedź spacerowicza na (z zamierzenia) podchwytliwe pytanie bardzo trafnie podsumowuje to, co większości ludzi przychodzi na myśl po usłyszeniu słowa „informatyk”.

Budynek widmo

Dla wielu z nas stał tam od zawsze. Pomimo że góruje nad wszystkimi innymi budynkami, pozostaje w cieniu, niemal niezauważalny na co dzień. Opuszczona konstrukcja w samym sercu miasta, która marzy się wszystkim fanom urban exploration czy klimatów postapokaliptycznych, doczeka się swojego końca.