Dział: Do góry nogami

Do Góry Nogami – 165 (SGH)

W tym miesiącu nie napiszemy o tym, jak kolejny raz wybór przedmiotów przerósł umiejętności studentów i o klapie, z jaką wystartowała giełda przedmiotów w Wirtualnym Dziekanacie (wszystko to wina tych spekulantów!).

Do Góry Nogami – 165 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że w całym kraju trwa polowanie na gender studies, nie napiszemy także o tym, że nieobliczalny USOS usunął po kilka ocen i przedmiotów z kont studentów ani o wybitnym polskim konstytucjonaliście egzaminującym z prawa cywilnego.

Do Góry Nogami – 164 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że na Wydziale Polonistyki gości i studentów witał sedes stojący u progu. Nie napiszemy także o ujociku i przeprosinach rektora dla znanego seksisty okrutnie zaatakowanego przez jednego z pracowników naukowych uniwersytetu broniącego honoru kobiet.

Do Góry Nogami – 164 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze uczelni postanowiły nie organizować corocznej wyżerki na Spado zwanej wigilią. Nie napiszemy, że władze odwołały inną ucztę, tym razem dla męskich oczu, podczas Men’s Week’a, a debata kandydatów na Przewodniczącego Samorządu odbyła się po wyborach.

Do Góry Nogami – 161 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o ekspresowym tempie rozbiórki budynku F i zaplanowaniu najbardziej hałaśliwych robót w trakcie sesji. Nie napiszemy też o latającym gołębiu pod sufitem uczelnianej biblioteki, który szukał tam schronienia przed hałasem, ani o próbie generalnej orkiestry jazzowej przed Zjazdem Absolwentów na Spadochronie w trackie… poprawki ze staty.

Do Góry Nogami – 159 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o pewnej Pani Prodziekan, która uważa Integrację europejską oraz Naukę o państwie za ten sam przedmiot ani o zamieszaniu w kwesturze, przez które niektóre organizacje nie mogą finansować swoich projektów, ani o tym, że na targach FMCG rozdawano studentom prezerwatywy, a w naszej redakcji niespodziewanie przeprowadzono remont.

Do Góry Nogami – 158 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o zagrożeniu pożarowym kampusu ani o tym, że wykładowca został szefem CWFiS. Nie napiszemy też niczego nowego o SGH, nie ujawnimy żadnego studenckiego przekrętu z ostatnich tygodni i nie obnażymy bezsensowności uczelnianej biurokracji. Ale za to damy wyraz naszej rozpaczy i oddamy się ulubionej narodowej czynności, czyli pustemu lamentowi.

Do góry nogami – 158 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, jak przeprowadzono zamach na Wydział Chemii tak udany, jak skuteczna jest nauka w BUW-ie w czasie sesji. Ani o tym, że z okazji Dnia Kota w budynku jednego z wydziałów biegały dwa golden retrievery dziekana. Nie napiszemy też o handlu wszelkimi możliwymi ludzkimi organami w zamian za miejsce na siłowni po ostatnim oszukiwaniu przeznaczenia na USOS-ie.

Do Góry Nogami – 157 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze uznały fakt figurowania naszej Uczelni w rankingu Financial Times za wystarczający powód do dumy, mimo iż jesteśmy tam niżej od Koźmina, ani o tym, że pewien członek SKNSZ, z którym kolację można było wylicytować przed Koncertem Świątecznym, tak bardzo przejął się swoją niską stawką, że chciał namówić ambasadorów do przebijania ofert.

Do Góry Nogami – 155 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze WPiA zamiast stworzyć regulamin studiów z prawdziwego zdarzenia, banują niepokornych studentów na Fejsie. Nie znajdziecie też nic o ukochanym fagocie ujocie.