Dział: Do góry nogami SGH

Do góry nogami – 169 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że część wykładów w SGH ponownie okazała się zajęciami-widmo ani o tym, że niektórzy studenci mieli niepowtarzalną okazję obejrzeć inaugurację swoich studiów na telewizorze w Zielonej Gęsi, bo ochrona nie wpuściła ich do Auli Głównej.

Do Góry Nogami – Magiel 168

W tym miesiącu nie napiszemy o brawurowej inicjatywie Pani Dziekan, by przenieść wrzesień na lipiec ani o tym, że część absolwentów SGH nie mogła odebrać dyplomu ukończenia studiów w terminie, bo pewna osoba wyjechała na wakacje. Nie napiszemy też, co robi w budynku głównym automat z soczewkami, bo po prostu nie wiemy.

Do góry nogami – 167 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, jak jeden ze studentów SGH, będący też członkiem partii Razem, pochwalił internetową analizę wyceniającą wartość dziewczyny na 5 milionów złotych, ani o rywalizacji o salę gimnastyczną między Zespołem Pieśni i Tańca a karatekami. W tej sprawie ma interweniować sam JM Rektor.

Do góry nogami – 166 (SGH)

Jak tam plany na wakacje? Wymarzone praksy w korpo znalezione? Rekrutacja do nich powinna być bułką z masłem w porównaniu z tą do organizacji studenckich.

Do Góry Nogami – 165 (SGH)

W tym miesiącu nie napiszemy o tym, jak kolejny raz wybór przedmiotów przerósł umiejętności studentów i o klapie, z jaką wystartowała giełda przedmiotów w Wirtualnym Dziekanacie (wszystko to wina tych spekulantów!).

Do Góry Nogami – 164 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze uczelni postanowiły nie organizować corocznej wyżerki na Spado zwanej wigilią. Nie napiszemy, że władze odwołały inną ucztę, tym razem dla męskich oczu, podczas Men’s Week’a, a debata kandydatów na Przewodniczącego Samorządu odbyła się po wyborach.

Do Góry Nogami – 161 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o ekspresowym tempie rozbiórki budynku F i zaplanowaniu najbardziej hałaśliwych robót w trakcie sesji. Nie napiszemy też o latającym gołębiu pod sufitem uczelnianej biblioteki, który szukał tam schronienia przed hałasem, ani o próbie generalnej orkiestry jazzowej przed Zjazdem Absolwentów na Spadochronie w trackie… poprawki ze staty.

Do Góry Nogami – 159 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o pewnej Pani Prodziekan, która uważa Integrację europejską oraz Naukę o państwie za ten sam przedmiot ani o zamieszaniu w kwesturze, przez które niektóre organizacje nie mogą finansować swoich projektów, ani o tym, że na targach FMCG rozdawano studentom prezerwatywy, a w naszej redakcji niespodziewanie przeprowadzono remont.

Do Góry Nogami – 158 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o zagrożeniu pożarowym kampusu ani o tym, że wykładowca został szefem CWFiS. Nie napiszemy też niczego nowego o SGH, nie ujawnimy żadnego studenckiego przekrętu z ostatnich tygodni i nie obnażymy bezsensowności uczelnianej biurokracji. Ale za to damy wyraz naszej rozpaczy i oddamy się ulubionej narodowej czynności, czyli pustemu lamentowi.

Do Góry Nogami – 157 (SGH)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze uznały fakt figurowania naszej Uczelni w rankingu Financial Times za wystarczający powód do dumy, mimo iż jesteśmy tam niżej od Koźmina, ani o tym, że pewien członek SKNSZ, z którym kolację można było wylicytować przed Koncertem Świątecznym, tak bardzo przejął się swoją niską stawką, że chciał namówić ambasadorów do przebijania ofert.