Dział: Do góry nogami UW

Do Góry Nogami – 165 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że w całym kraju trwa polowanie na gender studies, nie napiszemy także o tym, że nieobliczalny USOS usunął po kilka ocen i przedmiotów z kont studentów ani o wybitnym polskim konstytucjonaliście egzaminującym z prawa cywilnego.

Do Góry Nogami – 164 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że na Wydziale Polonistyki gości i studentów witał sedes stojący u progu. Nie napiszemy także o ujociku i przeprosinach rektora dla znanego seksisty okrutnie zaatakowanego przez jednego z pracowników naukowych uniwersytetu broniącego honoru kobiet.

Do góry nogami – 158 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, jak przeprowadzono zamach na Wydział Chemii tak udany, jak skuteczna jest nauka w BUW-ie w czasie sesji. Ani o tym, że z okazji Dnia Kota w budynku jednego z wydziałów biegały dwa golden retrievery dziekana. Nie napiszemy też o handlu wszelkimi możliwymi ludzkimi organami w zamian za miejsce na siłowni po ostatnim oszukiwaniu przeznaczenia na USOS-ie.

Do Góry Nogami – 155 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że władze WPiA zamiast stworzyć regulamin studiów z prawdziwego zdarzenia, banują niepokornych studentów na Fejsie. Nie znajdziecie też nic o ukochanym fagocie ujocie.

Do Góry Nogami – 154 (UW)

Nowy rok akademicki. Starsze roczniki, przyzwyczajone do toku studiowania, wybierają jedną z dwóch dróg. Albo obiecują sobie, że wezmą się w garść i zaczną się uczyć, albo uważają, że i tak nie ma to sensu i trzymają się nadal swojego. Pierwszoroczniaki natomiast żyją nadziejami i wielkimi wyobrażeniami o życiu studenckim. Ale te wszystkie plany niszczy USOS.

Do Góry Nogami – 150 (UW)

W tym numerze nie piszemy o tym, że jest sesja i przeczytacie nawet wstępniak w Maglu, byleby się nie uczyć. Nie wspominamy też o tym, że jeden z Redaktorów Magla rzucił studia na SGH, żeby oddać się jedynym-najlepszym-studiom – historii na UW, ani o dramacie, jaki przeżywają studenci sinologii, którzy w obawie o swoją korpoprzyszłość boją się wziąć wolne i odebrać dyplom.

Do Góry Nogami – 148 (UW)

W tym numerze nie napiszemy o tym, że panie w dziekanacie 10 minut przed zamknięciem, spokojnie konsumują jabłko, podczas gdy horda zdesperowanych studentów dobija się do ich drzwi. Nie piszemy też o tym, że studenci, aby dowiedzieć się, kiedy mają trzeci termin egzaminu, zaczynają stalkować odpowiedzialną za to Halinkę.

Do Góry Nogami – 147 (UW)

W tym numerze nie piszemy o tym, co dzieje się na całym Uniwersytecie, ani też o tym, co dzieje się na jednym z tysiąca nikomu nieznanych wydziałów. Nie piszemy też, że humanista poza obijaniem się może tylko robić Bigmaki. Ani o tym, że w tym roku od tych samych Bigmaków przytyjemy kolejne 3 kilogramy, bo miejsca na nasz wymarzony WF zostały zajęte w pół sekundy.

Do Góry Nogami – 143 (UW)

Buwing. Historia Prawdziwa. Nie hasztagujesz się na Insta i nie check-inujesz na Fejsie – nie bywasz.

Do góry nogami – 141

W tym numerze nie piszemy o POL-onie, co najwyżej troszkę o RAD-zie. Nie piszemy też o Latającym Cyrku Macier… to jest, Monty Pythona. Takiego stężenia absurdu nie dostarczą żadne uniwersyteckie wydarzenia. Swoją drogą, my również postanowiliśmy sprawdzić pewną teorię. Niestety, mimo zakupu dla całej Redakcji 500 puszek piwa i 10 kg parówek, Redaktor Nieodpowiedzialny jako jedyny wciąż stoi. Redakcja nie.